Jaki vaporizer wybrać?

IMG_1658 (1)
To, na jaki waporyzator się zdecydujesz, powinno być wypadkową Twoich potrzeb, oczekiwań i możliwości finansowych. Żeby je określić, odpowiedz sobie najpierw na kilka pytań:

  • Gdzie przede wszystkim będziesz używał swojego vaporizera: w domu, poza domem, a może tu i tu?
  • Czy urządzenia będziesz przede wszystkim używał sam, czy może planujesz korzystanie z niego w sytuacjach towarzyskich, w grupie osób?
  • Jak często korzystasz ze swoich ziół?
  • Czy wolisz dłuższe sesje, składające się z wielu zaciągnięć pod rząd, czy wolisz raczej parę szybkich wdechów na biegu?
  • Ile jesteś w stanie wydać na swoje urządzenie?
IMG_7482
Vaporizery przenośne.

Prawidłowe zdiagnozowanie swoich potrzeb, oczekiwań i możliwości finansowych jest kluczowe dla wybrania odpowiedniego waporyzatora.

Vaporizer przenośny czy stacjonarny?

Vaporizery stacjonarne mają zazwyczaj większą moc. Jeśli zależy Ci na wydajności, planujesz korzystać z waporyzatora regularnie, ale tylko w domu, to jest to rozwiązanie warte rozważenia. Dodatkowym plusem jest to, że stacjonarne urządzenia znacznie lepiej sprawdzają się w przypadku korzystania przez większą liczbę osób, np. na grupowej inhalacji. Jest tak dlatego, że z racji na zasilanie sieciowe zazwyczaj mają one o wiele mocniejsze grzałki niż urządzenia przenośne, korzystające z baterii jako źródła zasilania. Niektóre przenośne waporyzatory mogą w sytuacjach towarzyskich dostać lekkiej zadyszki – albo będą się przegrzewać, albo nie nadążać z produkcją pary, albo będzie trzeba je nabijać po każdej osobie, co może dodatkowo wymagać odczekania aż vaporizer ostygnie.

Waporyzatory stacjonarne to najczęściej urządzenia konwekcyjne (susz jest rozgrzewany strumieniem gorącego powietrza), dzięki czemu zazwyczaj są o wiele bardziej wydajne od większości urządzeń przenośnych. Istnieje wiele modeli bardzo wysokiej jakości, które są jednocześnie dostępne we w miarę przystępnych cenach, np. Arizer V-Tower czy Arizer Extreme Q 6.0. Przenośne vaporizery są z kolei najczęściej kondukcyjne (susz jest w nich rozgrzewany poprzez bezpośredni kontakt z gorącą powierzchnią), co trochę pogarsza smak pary i ogranicza wydajność. Choć i od tej reguły są wyjątki – przykładowo VapCap M 2019 Vaporizer to wydajne urządzenie kondukcyjne produkujące parę bardzo wysokiej jakości i o świetnym smaku. Świetnie sprawdza się też inny popularny model kondukcyjny, DaVinci IQ Vaporizer. Z zasady jednak lepszą wydajność wśród modeli przenośnych zapewnią modele hybrydowe, jak np. Arizer Solo 2 Vaporizer czy Mighty Vaporizer, a także w pełni konwekcyjne, jak np. Ghost MV1 Vaporizer czy Grasshopper (więcej o różnicach pomiędzy tymi 3 typami ogrzewania suszu przeczytasz tutaj). Każdy elektroniczny vaporizer przenośny będzie jednak nieco ograniczony z racji na zasilanie go baterią.

3dom
Volano: vaporizer legenda. Fot. 3dom (Flickr)

Z drugiej strony, urządzenia przenośne mają szereg innych zalet i pewnie dlatego to właśnie one biją za granicą największe rekordy popularności. Po pierwsze, dobrej jakości sprzęt przenośny potrafi kosztować znacznie mniej niż stacjonarny, co często jest nie bez znaczenia. Choć oczywiście nie brakuje też modeli przenośny o cenach bardzo wysokich. Po drugie, jak sama nazwa wskazuje – vaporizer przenośny jest przenośny. Możesz go ze sobą zabrać na spacer, na wycieczkę, na rower czy nawet na wakacje. Dosłownie wszędzie. Kiedy już zakochasz się w waporyzacji to bycie uwiązanym do kabla jest prawdziwą mordęgą. Po trzecie, przenośne vapki są o wiele bardziej dyskretne i najczęściej nie rodzą zdziwionych spojrzeń i pytań w stylu: “a co to za dziwaczne urządzenie?”, a tak często jest w przypadku urządzeń stacjonarnych, o czym warto pamiętać, gdy teściowie lub znajomi z dziećmi wpadają w odwiedziny. Przenośne vaporizery najczęściej są brane za przerośnięte e-papierosy lub inhalatory. Po czwarte, technologia w branży waporyzacji rozwija się naprawdę szybko i niektóre dostępne obecnie waporyzatory przenośne  (np. Ghost MV1 Vaporizer i Arizer Solo 2 Vaporizer) oferują jakość pary porównywalną ze sprzętem stacjonarnym, co jeszcze kilka lat temu wydawało się abstrakcją. W mojej osobistej ocenie urządzenia przenośne, choć mają swoje ograniczenia (jak choćby konieczność ładowania baterii), to mimo wszystko dają po prostu więcej swobody. Jeśli więc myślisz nad wyborem pierwszego urządzenia i planujesz z niego korzystać głównie jednoosobowo, to poszedłbym w stronę czegoś przenośnego. Nawet jeśli używać planujesz głównie w domu.

Vaporizer sesyjny czy on-demand?

Jeśli planujesz kupić vaporizer przenośny, to warto zastanowić się nad tym, jaki typ inhalacji będzie najlepiej odpowiadał Twoim potrzebom – niektórzy wolą dłuższe sesje, czyli inhalacje przy pomocy wykorzystania całej komory na jednym posiedzeniu. W takim przypadku inhalacja trwa, aż susz w komorze zostanie całkowicie odparowany i raczej nie rozbija się tego typu sesji na kilka mniejszych, ponieważ powoduje to pogorszenie wydajności. Jest tak dlatego, że w przypadku przerwania sesji zioła są nadal ogrzewane gdy komora się schładza, następnie są ponownie ogrzewane, gdy z powrotem się ona nagrzewa – w efekcie przez pewien okres czasu ogrzewamy zioła, jednocześnie się nimi nie inhalując. Najlepszymi moim zdaniem dostępnymi w Polsce przenośnymi waporyzatorami sesyjnymi są Arizer Solo 2 VaporizerMighty Vaporizer oraz DaVinci IQ Vaporizer. Do waporyzatorów sesyjnych zalicza się zresztą większość przenośnych waporyzatorów kondukcyjnych oraz hybrydowych. W większości modeli przenośnych całą komorę suszu musimy wykorzystać w trakcie jednej sesji – inhalację waporyzatorem sesyjnym można by porównać do palenia skręta – zazwyczaj palisz go do końca. Jeśli przerwiesz w trakcie to trochę stracisz i ucierpi na tym smak.

IMG_9256
Arizer Solo 2 – najlepszy vaporizer sesyjny.

Inna grupa użytkowników vaporizerów woli z kolei tzw. waporyzatory on-demand, czyli takie, które są w stanie dostarczyć parę w ciągu zaledwie kilku sekund od włączenia. Ich cechą charakterystyczną jest to, że bardzo szybko się rozgrzewają i bardzo szybko stygną, co umożliwia np. wzięcie jednego lub dwóch wdechów, odłożenie urządzenia i dokończenie inhalacji później bez spadku wydajności i marnowania ziół. Dzięki szybkiemu nagrzewaniu i szybkiemu stygnięciu ten typ waporyzatorów jest bardziej oszczędny – zioła są ogrzewane tylko wtedy, kiedy trwa inhalacja, a nie również w trakcie nagrzewania i stygnięcia urządzenia, te bowiem trwają bardzo krótko. Umożliwia to rozbicie sesji na kilka mniejszych bez marnowania suszu w komorze. Waporyzatory on-demand to najczęściej urządzenia konwekcyjne (Ghost MV1 Vaporizer, Firefly 2 Vaporizer, Grasshopper Vaporizer, Sticky Brick Original Vaporizer), choć są też wyjątki, jak np. kondukcyjne VapCap M 2019 Vaporizer czy Magic Flight Launch Box Vaporizer. Wadą waporyzatorów on-demand jest to, że przeznaczone są zazwyczaj do jednoosobowego użytku, często także wymagają także opanowania nieco trudniejszej techniki inhalacji niż waporyzatory sesyjne. Problemem większości vaporizerów on-demand jest też żywotność baterii – szybkie nagrzewanie oraz konwekcyjne ogrzewanie zżerają bardzo dużo mocy baterii w porównaniem z modelami kondukcyjnymi. Najsłynniejszymi waporyzatorami on-demandFirefly 2 Vaporizer, Ghost MV1 Vaporizer, Magic Flight Launch Box Vaporizer oraz Grasshopper Vaporizer.   Ostatnio pojawia się także wiele ciekawych butanowych vaporizerów on-demand, takich jak Sticky Brick Original Vaporizer, Lotus, VapCap M Vaporizer czy najnowszy VapCap M 2019 Vaporizer – ich ogromną zaletą jest to, że odpada problem szybko wyczerpującej się baterii, ponieważ baterii po prostu nie ma. Waporyzatory typu on-demand umożliwiają wzięcie kilku szybkich buszków na biegu, co porównać możny by do palenia z fifki czy małej fajki typu one-hitter. Ogromną zaletą jest możliwość przerwania inhalacji i wznowienia jej w dogodnym momencie.

IMG_2731
VapCap M 2019 – najbardziej wydajny vaporizer on-demand.

Oba rodzaje – waporyzatory sesyjne oraz on-demand – mają swoje wady i zalety. Jeśli myślimy nad tym, jaki vaporizer wybrać i ma to być nasze pierwsze urządzenie do inhalacji bezdymnej, to warto przypomnieć sobie, jaki styl palenia preferowaliśmy – czy woleliśmy raczej palić całego skręta (wtedy lepszy będzie vaporizer sesyjny) czy może woleliśmy raczej kilka szybkich zaciągnięć z fifki (wówczas lepszy będzie dla nas vaporizer on-demand). Więcej o różnicach pomiędzy waporyzatorami sesyjnymi i on-demand możesz przeczytać tutaj.

Czy istnieje vaporizer idealny?

Często pytacie mnie w mailach, który vaporizer jest najlepszy. Nie ma czegoś takiego jak najlepszy vaporizer – jest jedynie vaporizer najlepszy dla danego użykownika, czyli dopasowany do jego potrzeb. W moim przypadku są to Arizer Solo 2 Vaporizer oraz VapCap M 2019 Vaporizer.

Zastanów się, jaki styl inhalacji będzie Ci najbardziej odpowiadał i co jest dla Ciebie większym priorytetem – łatwość obsługi, wygoda, moc pary, a może dyskrecja albo najbardziej oszczędne wykorzystanie suszu? Każdy model dobrze się sprawdzi do innych celów i w związku z tym powinniśmy zacząć od zdefiniowania swoich oczekiwań względem sprzętu. Znając je możesz napisać do mnie z prośbą o pomoc w wyborze sprzętu. Jeśli zaś masz problem z określeniem swoich potrzeb/oczekiwań – napisz i tak, razem szybciej do tego dojdziemy 😉

Aspekt finansowy a bezpieczna waporyzacja

Kasa. To oczywiście czynnik, który często jest decydujący przy wyborze waporyzatora – nie oszukujmy się, większość z nas nie ma do czynienia z nadmiarem gotówki. W przypadku zakupu vaporizera jednak doskonale sprawdza się zasada, że kto stara się nadmiernie oszczędzić, ten płaci dwa razy. Może tak być dosłownie: kupione najtańszym kosztem urządzenie nie spełni Twoich oczekiwań i zdecydujesz się na zakup kolejnego, już trochę droższego. W efekcie łącznie wydasz tyle, ile mógłbyś od razu wydać na urządzenie z najwyższej półki. W znaczeniu przenośnym zaś, zapłacić po raz drugi możesz swoim zdrowiem – najtańsze, plastikowe urządzenia, produkowane przez producentów nie umieszczających na opakowaniu nawet adresu swojej siedziby i oszczędzających jak tylko się da na materiałach, nie dbając o to, czy są one bezpieczne dla zdrowia, może być potencjalnie bardzo szkodliwe. Należy pamiętać, że vaporizer rozgrzewa się do ponad 200 stopni, musi być więc wykonany z materiałów odpornych na działanie wysokich temperatur i nie wydzielających toksycznych gazów czy metali ciężkich (tak, to też niestety jest możliwe w przypadku najtańszych modeli). W przeciwnym wypadku, oprócz dobroczynnych oparów ziół będziesz wdychać opar roztopionego plastiku, ołowiu czy rtęci, co nie będzie ani smaczne, ani zdrowe. Jak tego uniknąć? Kupuj jedynie renomowane vaporizery, sprzedawane przez ich autoryzowanych sprzedawców. Szerokim łukiem omijaj AliExpress i nieautoryzowanych sprzedawców na Allegro czy eBayu. Nie jesteś pewien, czy vaporizer, który chcesz kupić jest bezpieczny? Napisz do mnie, najpewniej będę potrafił Ci pomóc. W sytuacji, kiedy to pieniądze są głównym czynnikiem, którym kierujesz sie dokonując wyboru pierwszego vaporizera, miej na uwadze przywołaną powyżej zasadę. Zamiast wydać 200 zł na najtańsze urządzenie, lepiej zaoszczędź przez kilka dodatkowych tygodni i wydać 400 zł na sprzęt, który będzie bezpieczny dla Twojego zdrowia i dostarczy doznań na odpowiednim poziomie. O tym, dlaczego nie warto na siłę starać się zaoszczędzić, dowiesz się między innymi z recenzji dwóch modeli, przed którymi przestrzegam: AGO G5 i Titan 2 Hebe. Jeśli nasz budżet jest bardzo ograniczony, warto rozważyć zakup Vapocane (szklanej wkładki zmieniającej standardowe bongo w waporyzator) lub manualnego vaporizera VapCap M (ok. 220 zł). W przypadku elektronicznych waporyzatorów przenośnych musimy liczyć się z wydatkiem min. około 300 zł (Sapphire by Storm, Vapium Lite, X-MAX V2 Pro) jeśli chcemy kupić vaporizer dobrej jakości, wykonany z bezpiecznych materiałów. Pamiętaj jednak, że w tej cenie łatwo dostać również waporyzator, który dla zdrowia bezpieczny nie będzie – takiej  niespodzianki najłatwiej uniknąć wybierając sklep, który sprzedaje tylko bezpieczne urządzenia. Jak to sprawdzić? Jeśli w ofercie jest np. Titan 2, wówczas zalecam omijanie takiego sklepu szerokim łukiem. Warto pamiętać, że waporyzator to jednorazowa inwestycja, która szybko się zwraca – dzięki wydajności dużo większej niż w przypadku palenia, po zakupie waporyzatora Twoje wydatki na zioła znacznie spadną – u mnie spadły o około połowę. Dzięki temu pieniądze wydane na wydajny waporyzator zwracają się najdalej w przeciągu kilku miesięcy.

W podjęciu decyzji, jaki sprzęt zakupić, pomoże Ci sekcja mojej strony poświęcona recenzjom i testom vaporizerów oraz akcesoriów. Więcej na temat różnych typów waporyzatorów (konwekcyjnych, kondukcyjnych oraz hybrydowych, a także sesyjnych/on-demand) możesz dowiedzieć się również z mojego artykułu na ten temat, dostępnego tutaj. Recenzji będzie sukcesywnie przybywać, jeśli natomiast masz pytanie dotyczące urządzenia, którego jeszcze nie zrecenzowałem – napisz do mnie.

Autor:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

81 comments

    1. Dzięki, każda opinia jest dla mnie cenna bo w końcu to dla Was prowadzę VapoManiaka 🙂 a reklam na stronie nie ma dla większego komfortu czytania, zresztą strona z założenia ma niezarobkowy charakter. Pozdrawiam!

  1. Witam jaki vaporizer najlepszy do suszu do użycia codziennego wieczorem i czasami w dzionek. Weekendy na rower.Czekam na odpowiedź…

    1. Jeśli ma Ci towarzyszyć w wyprawach rowerowych, to zdecydowanie wygodniej byłoby, gdyby urządzenie nie wymagało mieszania w komorze w trakcie inhalacji. Jeśli szukasz najlepszego sprzętu, to sprawdź moją recenzję Mighty Vaporizer (jest dość duży ale daje najlepszą parę) i PAX 2 (jest mały i dość pancerny, też daje bardzo wysokiej jakości parę). Niedługo na mojej stronie pojawi się też recenzja PAX 3, który ma trochę udoskonaleń ale jest sporo droższy od PAX 2. W razie pytań – pisz tutaj albo na maila. Pozdrawiam!

  2. Hej! Jakiś czas temu wysłałem Ci maila – byłbym wdzięczny, gdybyś potwiedził, że dotarł i odpisał mi w wolnej chwili 🙂 Zawężylem dylemat przed kupnem do trzech waparyzatorów, wszystkie przenośne: Magic Flight Launch Box, Puffit X i AirVape XS. Nie mogę się ostatecznie zdecydować. Nadmienię jedynie, że chciałbym z waporyzatoren spróbować różnych ziół, na co dzień używam IQOS-a do tytoniu, a do ziół to będzie mój pierwszy waporyzator. Raczej do użytku w weekendu lub czasem wieczorem, no i fajnie by było jakby dało się to okazjonalnie użyć w kilka osób. Opcja z woskami nie jest priorytetowa, ale wiem, że np. AirVape ma taką możliwość dzięki dodatkowej komorze (ale tak jak mówię, nie upieram się, wystarczy na początek susz, może jak bardzo mi się spodoba, to kupie drugi wappryzator, droższy, aby mieć dwa modele zamiennie). Z góry dzięki i pozdrawiam! Gratuluję hobby 😉

  3. Hej,
    Zastanawiam się nad kupnem Davinci IQ. W związku z czym mam pytanie do ciebie jak sobie radzi vaporizer z tytoniem. Czy wydziela się w procesie podgrzewania tytoniu nikotyna. Nie znalazłem informacji na ten temat a interesuje mnie tylko palenie tytoniu.

    1. Cześć. Tytoń rzuciłem ładnych parę lat temu, więc nie mam doświadczeń z jego waporyzacją. Natomiast tak, waporyzacja tytoniu jak najbardziej jest możliwa (nikotyna jest odparowywana) jeśli dobierze się odpowiednią temperaturę. DaVinci IQ takie temperatury oferuje więc wszystko powinno działać tak jak trzeba. Natomiast nie spodziewaj się gęstych chmur jak w przypadku e-papierosa -będzie to raczej ledwo widoczna mgiełka, natomiast będzie działanie nikotyny. W razie pytań – pisz śmiało 🙂

  4. Cześć, staram się zredukować skutki palenia suszu do minimum i dlatego od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem VapCapa Original. Czytałem Twój artykuł na jego temat, ale czy mógłbyś mi jeszcze trochę pomóc? Nie zależy mi na chmurach, wręcz ich brak wydaje mi się bardziej atrakcyjny, chodzi mi tylko o korzystanie z suszu, przy jak najmniejszym obciążeniu dróg oddechowych. Czy VapCap się do tego sprawdzi, biorąc pod uwagę że podgrzewa się go ogniem? Nie wydala niczego poza parą? Pozdrawiam, Daniel.

    1. Tak, VapCapy to prawdziwe waporyzatory w tym sensie, że nie przypalają materiału tylko go odparowują. Natomiast zdecydowanie bardziej polecałbym Ci któryś z nietłukących modeli – VapCap M lub TiWoody S. Radzę zwrócić uwagę też na MFLB. A najlepiej – napisz do mnie maila (vapomaniak@gmail.com), chętnie pomogę Ci wybrać sprzęt najlepiej dopasowany do Twoich potrzeb 🙂

  5. Witam, od niedawno intersuje sie vaporizerami, iteresuje mnie jakis dobry vaporizer na krotke sesje i w miare tani taki tylko zeby byl nie koniecznie do codziennego uzywania

    1. Hej, przeoczyłem wcześniej Twój komentarz, wybacz. Do takiego użytku idealnie sprawdzi się Fenix Mini, jest naprawdę fajny. Za jakiś czas będzie jego recenzja 🙂

    1. Nie ma tak ogólnie najlepszego – to zależy jakie masz potrzeby/priorytety/oczekiwania. Dla jednego użytkownika najważniejsza będzie dyskrecja, dla innego moc pary, dla jeszcze innego oszczędność – vapo trzeba dopasować pod konkretnego użytkownika. Najlepiej napisz mi maila na vapomaniak@gmail.com – chętnie pomogę Ci wybrać najlepszy sprzęt dla Ciebie 🙂

  6. Witam.Mam pytanie który vaporizer dobry jest do ziół i olejków jednocześnie.Mam raka piersi i slyszalam ze dobrze jest popalac od czasu do czasu.Sprobowac mozna nie zaszkodzi a moze wspomoze leczenie.

    1. Cześć Elu, bardzo współczuję choroby, wiem jak to smakuje niestety.

      Jest kilka vaporizerów, które dobrze radzą sobie zarówno z suszem jak i koncentratami, np. PAX 3 czy Mighty. Jednak urządzenia uniwersalne zawsze będą jakimś kompromisem – znacznie lepsze efekty osiągniesz używając osobnego waporyzatora do suszu a osobnego do koncentratów. Można wybrać np. Boundless CF (569 zł) do suszu i Puffco Plus (399 zł) do olejków. Łączna cena będzie niższa niż w przypadku urządzeń uniwersalnych, jak Mighty czy PAX 3, zaś efekty będą o wiele lepsze. Ewentualnie, jeśli budżet jest ograniczony to można wybrać samego Boundless CF – on również posiada funkcję waporyzacji olejków, ma osobne wkłady na nie. Daj znać na co się zdecydujesz – będę mógł podesłać porady odnośnie użytkowania.

      Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia! Pozdrawiam serdecznie!

  7. Siema potrzebuje vapo do haszu i nie wiem co kupić. Najlepiej przenośny, jakość bdobra, cena do 1000zl dzięki

  8. Witam
    Z powodow zdrowotnych proboje wybrac waporyzator przenosny ale
    Nie moge znalesc artykolow ktore by mi to ulatwily. Bede uzywal sam moze czasem ktos dla sprobowania.
    Chcialbym jak najwiecej wyciagnac z ziola, najmniej stresujaca obsluge,
    Prawie zdecydowalem sie na mighty polecany nawet przez lekarzy ale pax3 czy davinci iq nie ustepuja a cenowo tansze.

    1. Mighty będzie bez porównania lepszy. PAX 3 i DaVinci IQ są małe, szybciej się nagrzewają i wyglądają świetnie, natomiast Mighty produkuje znacznie lepszą parę i ogolnie to lepszy sprzęt jeśli patrzeć na jakość pary i to, ile sprzęt jest w stanie wyciągnąć z materiału roślinnego.

      1. Dziekuje za ekspresowa odpowiedz
        A czy jest roznica gdzie zamowie?
        Jestem w uk i w stacjonarnych sklepach nie maja na susz, nie znam sklepow internetowych ktory dobry, a na ebayu ceny takie same.

  9. Witam. Potrzebuję porady. Szukam waporyzatora który zastąpi mi palenie papierosa, czuli przenośny z wytrzymała baterią i przyzwoitą para. W kwocie do 600-700z
    Z góry dziękuję za odpowiedz

    1. Hej. Recenzowane przeze mnie waporyzatory są przeznaczone do aromaterapii, czyli inhalacji przy pomocy ziół. Nie są one przeznaczone i nie nadają się do tytoniu. Jedynym znanym mi waporyzatorem do tytoniu jest IQOS.

        1. A, ok 🙂 Wybacz, nie zrozumiałem od razu. Wszystko zależy od tego, co planujesz waporyzować – takie „herbatkowe” ziółka (typu mięta, melisa, rumianek) zapewniają działanie konkretnego rodzaju ziół, dają świetny smak ale nie dają widocznej pary. Tego typu inhalacje są o tyle fajne, że oprócz przyswajania właściwości ziół robisz powolne, równomierne wdechy, co przyjemnie uspokaja. Do tego typu ziół potrzebny jest waporyzator z pełną skalą temperatur i możliwością regulacji co do 1 stopnia.

          Większą ilość pary można uzyskać przy pomocy legalnych konopi siewnych, czyli suszu CBD. Im więcej % CBD tym wyższa cena, natomiast sporo pary można uzyskać już z suszu ze średniej półki cenowej. W przypadku takiego suszu fajne jest to, że CBD działa uspokajająco i antylękowo, dzięki czemu znajduje zastosowanie w łagodzeniu objawów abstynencji, np. od tytoniu. Do suszu CBD wystarczy waporyzator oferujący temperatury od 180 C wzwyż.

          Daj znać, w którym obszarze poszukujemy sprzętu, to pomoże zawęzić krąg poszukiwań 🙂

  10. Całe lato zbierałam i suszyla ziółka, ale nie będę stronic od siewnej. Ważne by bateria była ok. Bo to będą częste krótkie sesje.

    1. W cenie do 700 zł do takiego użytku najlepszy będzie Boundless CFX. Ma pełną skalę temperatur, mocną baterię i nagrzewa się błyskawicznie – do 20 s. Komora jest spora (do 0.5g) ale system grzewczy jest taki, że nie trzeba jej wypełniać w całości (można nie ubijać), dobrze działa nawet przy 0.15g. Więc jeśli nieco większy rozmiar nie jest przeszkodą to będzie to optymalny wybór.

    1. Cześć, można to robić na dedykowanych podkładkach do koncentratów, bądź metodą na kanapkę. W drugim przypadku nakłada się niewielką ilość suszu do komory grzewczej na nią niewielką ilość podrobionego koncentratu (w tym przypadku pyłek konopi siewnej). Ta druga metoda jest trochę mniej efektywna z tytułu różnych temperatur parowania dla suszu i koncentratu/pyłku.

  11. Witam Cie serdecznie. Obejrzałam dużo Twoich filmików bo nigdy nie korzystałam z vapomizera, a bardzo mnie ten temat zaintrygował. Interesuję mnie taki vapomizer, który pozwoli mi z ziół pozyskać efekt działania tj. uspokajający, relaksacyjny, odprężający, nasenny, przeciwdepresyjny, przeciwlękowy itp… jaki sprzęt musiałabym dobrać i jakie zioła żeby spełnić tego typu oczekiwania??
    Bardzo proszę o podpowiedź.
    Pozdrawiam 🙂

    1. Cześć,
      podejrzewam, że chodzi Ci o coś w stylu melisy. Jeśli chodzi o właściwości ziół to jest na ten temat sporo w internecie. Jeśli chodzi o urządzenie do waporyzacji np. melisy czyli zioła o niskiej temperaturze parowania (142 stopnie Celsjusza) to przydałby się waporyzator pozwalający ustawić temperaturę z dokładnością do jednego stopnia w takich niskich zakresach. Z urządzeń do 500 zł taką funkcję ma m.in. Fenix Mini i Xmax Starry V2. Napisz do mnie na vapomaniak@gmail.com jeśli chcesz bardziej szczegółowych porad 🙂

      1. Fenix Mini niestety ma najniższą temp. 160 stopni, a zioła takie jak rumianek, melisa, szyszki chmielu wymagają niższych temperatur

  12. Witam,
    Szukam waporyzatora za +/- 500zł, który byłby raczej dyskretny, nie zależy mi na gęstym dymie, a raczej na przyjemnej dla gardła parze. Dobrze by było gdyby pozwalał on na inhalację nie tylko konopii siewnej, a ziół o nieco innych działaniach np mięta pieprzowa lub eukaliptus, ale nie jest to konieczny warunek. Czy dostanę coś podobnego na rynku?

  13. Witam.
    Zaczynam dopiero przygodę z waporyzatorami.Co doradzisz mi na początek tj duża para i niezły kop.Myślałem o takim X-MAX Starry V2 lub Storm

  14. spirit idzie już do mnie a vapirrise 2.0 bo myślę puźniej odlożyc na niego raczej sam bd kozystac ale widze ze jest prosty w obsłudze nie ma się co stłuc polecasz na dluzsze sesje?? iczy jest sens brania go jak bd miał spirita z wymienna baterią

  15. Spirit by Storm to dobra opcja na początek, a nawet na dłużej. Polecam sprawdzić jak działa z fajką wodną 🙂 Myślę że Vapirrise, albo Extreme Q6.0 mogą Ci się przydać, nawet jak masz Spirit’a. Stacjonarne waporyzatory to trochę inna bajka, ciężko porównywać je do przenośnych wapo.

    Pozdrawiam serdecznie,
    VM

  16. Który da najmocniejszy haj i będzie ekonomiczny…. Wiesz ocb… Bez względu na cenę. Miałem arizer extreme Q stacjonarny na balon i średnio powiem szczerze. Nie porównań z paleniem

    1. Cześć, dzięki za komentarz.

      Na temat haju niestety nie mogę się wypowiadać. Doradzanie w tych kwestiach jest zakazane w naszym kraju. Jeśli chodzi o mocny i ekonomiczny waporyzator do legalnego suszu to myślę, że stacjonarny VapeXhale Cloud Evo by Cię nie zawiódł. Co do przewagi palenia nad waporyzacją – jestem przekonany, że w dużej mierze jest to kwestia pewnych przyzwyczajeń. Paląc inhalujesz się pokaźną ilością substancji toksycznych, które przecież również nie są obojętne na to jak się czujesz. Tak więc uczucie po paleniu jest wzmocnione przez przytrucie się dymem. Nikogo nie zmuszam do zmiany, polecam tylko zdrową alternatywę.

      Pozdrawiam,
      VapoManiak

  17. Cześć specjalisto:)
    Potrzebuje porady…
    Waparyzator dla mnie, czasem dla mnie +1. Chociaż wtedy palmy jak smok.
    Zdarza się rano+w południe+po południu i wieczorem.
    W większości w domu, ale to ze względu na brak dyskrecji dotychczasowej motory inchalacji. Chciał bym w pociągu, na wycieczce, tuż przed kinem albo na mieście.
    Oczekiwania:
    -Bateria, która wytrzyma parę bań.
    -najlepszy efekt (bania).
    -oszczędność suszu i pieniędzy.

    Nawet nie mogę się zdecydować czy kupić sesyjny, czy on-demand. Bo czasami zdarza mi się inchalacja całym skrętem, a czasami robię małego z krótkiej bibułki gdy chce, żeby tylko posmyrało.
    Wychodzę z założenia, że oszczędny 2 razy płaci więc o cenie nie piszę.
    Pozdrawiam

    1. P.S.
      Jeszcze jedno…
      Podaj mi proszę nazwy tych sprawdzonych przez Ciebie sklepów bo nie potrafię tego namierzyć.

    2. Cześć,

      dzięki za komentarz. Jeśli nie uznajesz kompromisów to polecam Arizer Solo 2, Mighty, albo ArGo jeśli wolisz bardziej kieszonkowe urządzenie. Wszystkie są godne polecenia. Solo 2 ostatnio jest moim ulubionym waporyzatorem. Tak do komory wchodzi 0,1-0,15 g suszu roślinnego i przy tych ilościach jest bardzo wydajny. Fajnie też działa z fajką wodną. Ma potężną baterię która wytrzymuje ponad 3 godziny pracy na jednym ładowaniu. Myślę że to może być to czego szukasz. Jakbyś miał więcej pytań to zapraszam do korespondencji vapomaniak@gmail.com

      Pozdrawiam serdecznie,
      VapoManiak

  18. Witaj,

    o vaporyzerach uslyszalam poraz pierwszy calkiem niedawno… dodam, ze istotny stal sie dla mnie ten temat w momencie gdy rzucilam papierosy. Ten cudowny przyrzad chcialabym jednak wykorzystywac do sesji z suszem 🙂 Zalezy mi na dobrej chmurce, w miare wytrzymalej baterii, tak by wytrwal np. kilkugodzinna wycieczke rowerowa… Ostatnim istotnym aspektem sa srodki jakie chce przeznaczyc, a mianowicie chcialabym zmiescic sie w przedziale 300-400 zl. Mam nadzieje, ze polecisz mi cos super =))))

  19. Witam, mam do ciebie pytanie noszę się z zamiarem kupienia pierwszego vapa i mam mozliwosc kupienia xvape xmax Vital, niestety nie ma zbyt duzo opinii na jego temat w necie, czy mógłbyś mi pomoc odnośnie tego modelu? Pozdrawiam

    1. Cześć,

      dzięki za komentarz. Nie znajdziesz zbyt wiele pozytywnych opinii o tym sprzęcie bo jest po prostu kiepski. Lepiej dodać trochę do Vapium Lite, lub Sapphire by Storm.

      Pozdrawiam,
      VapoManiak

    2. Cześć,

      XMAX Vital jest raczej kiepskim waporyzatorem. Nie polecam 🙂 Lepiej wziąć VapCap M albo dołożyć na Sapphire by Storm albo XVape Fog.

      Pozdrawiam,
      VapoManiak

      1. Jaka powinna być temperatura przy waporyzacji kryształków z użyciem oczyszczonego włókna konopnego ? Pozdrawiam. Olga.

  20. Czołem,
    chciałem zacząć przygodę z waporyzacją. Potrzebuje dla siebie + 1 osoba. Budżet do 800 i tu pytanie czy jako pierwszy wybrać Fenixa mini – opinie od Ciebie są spoko i cena ok, czy lepiej pójść w Paxa 2 lub Paxa 3 – opinie także dobre? Ciągnie mnie bardziej do tego pierwszego ale Twoje argumenty mogą być pomocne.
    Jakie zioła polecasz na spróbowanie na początek?
    Jaki susz CBD także na początek?

    pozdrawiam,
    Andrzej

    1. Odnośnie waporyzatora, to poczekaj na opinie VapoManiaka, ale jeśli chodzi o susz, to spróbuj odmian z CannabisLight.pl – zamawiałem ostatnio i moim zdaniem mają najlepszy stosunek ceny do jakości 😉

  21. Cześć,
    szukam waporyzatora typu on-demand, byłem w jednym ze sklepów i doradzili mi G-pen Elite za 200zł więc go kupiłem, teraz czytałem, że stanowczo je odradzasz, i pytanie czy rzeczywiście są one tak złe? Lepiej go oddać i kupić coś lepszego? (chociaż z tym zwrotem będzie problem bo nie dostałem żadnego paragonu :/) I jeśli miałbym już wybierać to lepszym wyborem będzie Fenix mini czy wystarczy VapCap M 2019 albo może jeszcze coś innego tak do 350zł? Chodzi mi przede wszystkim o jak najlepszą wydajność, głównie będę go używał do suszu cbd i do tego leczniczego przepisanego przez lekarza, dodam tylko, że nigdy jeszcze nie waporyzowałem. I mógłbyś mi wytłumaczyć czym tak naprawdę różni się VapCap M od zwykłej lufki? Tu i tu się podgrzewa susz ogniem, sorry, że zadaję tak proste pytania ale jestem kompletnie zielony w temacie. Jakbyś mógł odpisać na maila byłoby super. Dzięki i pozdrawiam.

  22. moc smak pary i by był ondamond jest dla mnie ważne, grasshopper czy og sticki brick jest lepszy i czy grasschoppery wrócą do polski do sprzedaży ?

    1. Cześć,

      dzięki za wiadomość. Póki Grasshopper nie poprawi jakoś awaryjności swoich urządzeń to nie sądzę żeby prędko ponownie znalazły się w sprzedaży. Dlatego nadal niezawodny Sticky Brick wydaje się lepszym wyborem. Oczywiście jeśli nie przeszkadza Ci używanie palnika butanowego. Jeśli przeszkadza to raczej Ghost MV1, albo Firefly2.

      Pozdrawiam,
      VapoManiak

  23. mam sesyjny spirit by storm i czasem nie mam czasu na
    sesje za dnia złapał bym ze 3 do 5 mocne buchy i w plener wiec sticki og bedzie najleprzy z góry dzięki

  24. w tym runt wyczytalem ze czesciej mieszac tszeba jak w og czy tak jest faktycznie i czy ta nakladke do nie przypalania suszu warto dokupowac nie oslabia to pary?

    1. Nie, mieszać trzeba ale nie częściej niż w OG, dokładnie tak samo. Nie, ta wkładka niczego nie pogarsza. I nie trzeba jej dokupywać bo jest dołączona do każdego Runt’a 😉

      Pozdro!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *