X-MAX V3 PRO Waporyzator – recenzja

X-MAX V3 Pro to prawdziwy hit wśród budżetowych waporyzatorów. Ten niezwykły sesyjny sprzęt ogrzewa susz hybrydowo ze sporą przewagą konwekcji. Posiada też tryb on-demand, dzięki czemu grzałka jest aktywna tylko podczas inhalacji. Przekłada się to na niesamowitą wydajność i oszczędność. Nie chcesz wydawać milionów, ale masz spore oczekiwania względem waporyzatora? Ciekawi Cię moja opinia o X-MAX V3 PRO? Przekonaj się, czy jest to waporyzator dla Ciebie, czytając tę recenzję.

Jak działa X-MAX V3 PRO? 

X-MAX V3 PRO to hybrydowy waporyzator, który ogrzewa nasz susz w głównej mierze za pomocą konwekcji. Konwekcja, czyli ogrzewanie gorącym powietrzem pozwala na uzyskanie świetnej jakości pary. A wszystko to przy naprawdę małej ilości materiału, jaki jest w stanie zmieścić się w komorze, bo jest to jedynie 0,1 grama. Konwekcyjny system grzewczy to jednak wysiłek dla baterii, dlatego waporyzator zasilany jest wymienną baterią 18650, ładowaną przez USB-C. Nie tylko przekłada się to na wydajność zasilania, ale i przedłuża żywotność urządzenia. Większość budżetówek posiada wyłącznie wbudowaną baterię, ale nie X-MAX V3 PRO!

X-MAX V3 PRO ma dwa dostępne tryby inhalacji, co pozwala Ci dostosować go do swoich potrzeb. Niezależnie od tego, czy jesteś na spacerze, na przerwie w pracy albo na imprezie, to Ty wybierasz, w jaki sposób i z jaką temperaturą będzie ogrzewany Twój susz.

X-MAX V3 PRO w trybie sesyjnym.

Tryb sesyjny aktywuje grzałkę z pełną mocą przez cały czas, nie ma potrzeby przytrzymywania przycisku w trakcie inhalacji. Pozwala na dłuższe sesje inhalacji, jednak stale będzie on nagrzewał komorę, więc jeśli posiadasz niewiele suszu lub zależy Ci na oszczędności, przerzuć się na tryb on-demand. V3 PRO w tym trybie rozgrzewa się wyjątkowo szybko i równie szybko się schładza, nie marnując nam nic pomiędzy inhalacjami, co jednak istotne, grzałka jest aktywna tylko podczas przytrzymywania przycisku.

Chcesz wiedzieć, jak szybko rozgrzewa się X-MAX V3 PRO? Jest gotowy do działania w około 30 sekund, a jego prędkość możemy obserwować na wyświetlaczu, który wskazuje nie tylko ustawioną, ale i obecną temperaturę. Temperaturę możemy zaś regulować z dokładnością do 1 stopnia Celsjusza.

X-MAX V3 PRO w trybie on-demand.

X-MAX V3 PRO posiada niepozorny system chłodzący parę, w postaci ceramicznej wkładki wewnątrz ustnika. Gwarantuje to gładką, dobrze schłodzoną parę, przynajmniej na początku inhalacji. W miarę kolejnych wdechów ceramiczny wkład nagrzewa się coraz bardziej i nie chłodzi już równie dobrze, zapewnia jednak gładkość pary przez całą sesję – wszak jej gorący strumień nie trafia wprost w nasze gardło.

Sam ustnik jest plastikowy, trzyma się waporyzatora za pomocą magnetycznego wieczka i ma plastikowy ‘ogonek’, który świetnie służy do ubijania albo wydłubywania suszu po zakończeniu inhalacji. 

Para, którą uzyskujemy jest dość gęsta, z pewnością jest też intensywna w działaniu. Jej smak jest czysty i przyjemny, pod tym kątem V3 Pro spisuje się świetnie. Temperatura pary zmienia się zaś w trakcie sesji – jest coraz cieplejsza. Na szczęście jednak sesje nie są długie.

Wydajność jest zdecydowanie dobra, biorąc pod uwagę, jak niewielkich rozmiarów jest komora i jak skutecznie wykorzystany zostaje susz.

Rozmontowany ustnik X-MAX’a V3 PRO.

Zawartość zestawu

Zdecydowanie za często spotkać można sprzęt, gdzie producent nie informuje o wszystkich szczegółach. Tak samo jest w przypadku X-MAX’a V3 PRO, który nie jest wcale w pełni konwekcyjnym urządzeniem. W tym celu wystarczy mały test, w którym urządzenie zostanie uruchomione i zostawione na pełną sesję, ale bez zaciągania się. Efekt?  Wnętrze komory również się nagrzewa, co można poznać po zbrązowiałym kolorze suszu. Tak więc V3 PRO jest jednak urządzeniem hybrydowym. 

Nie czepiając się jednak szczegółów, skupmy się na tym, co można znaleźć w opakowaniu poza samym waporyzatorem. Dostajemy podstawowe akcesoria – waciki z alkoholem, wycior do komory, patyczki do czyszczenia i ładowarkę. 

Zawartość zestawu X-MAX V3 PRO.

Zdecydowanie jest to idealny zestaw na start, jednak dla tych, którym byłoby mało, X-MAX V3 PRO zapewnia szeroką ofertę akcesoriów i dodatków, jak bubblery, wymienne ustniki, adaptery wodne i wiele innych. Z pewnością cieszy fakt, że producenci myślą o dodatkowych funkcjach dostępnych do zakupienia osobno. Dzięki temu nie przepłacamy za sprzęt z niepotrzebnymi dodatkami, ale jeśli wpadnie nam coś w oko, to możemy dostosować waporyzator pod swoje wymagania. Przy takiej cenie jest to sensowne rozwiązanie.

Dodatkowo w zestawie można znaleźć wkłady na koncentraty, nie warto jednak stosować ich w przypadku X-MAX V3 PRO. Osiąga on temperaturę zaledwie do 220 stopni. To trochę za mało, by w pełni cieszyć się efektami ekstraktu. Z pewnością jednak nie zaszkodzi spróbować. 

Wkład na koncentraty X-MAX’a V3 PRO.

Wady i zalety – moja opinia o X-MAX V3 PRO

Wiecie już, jakie tryby posiada X-MAX V3 PRO, z jakich materiałów jest zbudowany, jak działa i co znajdziecie w zestawie. Warto teraz zastanowić się nad tym, jakie są wady i zalety tego urządzenia.

Jeżeli poszukujesz dyskretnego waporyzatora, przypominającego e-papierosa, i zależy Ci na niewielkiej ilości dymu, to X-MAX V3 PRO z pewnością się sprawdzi. Warto pamiętać, by patrzeć na jego zalety przez pryzmat tego, jak budżetowe jest to urządzenie. 

Wymienialna bateria 18650 z szybkim ładowaniem oraz dwa tryby inhalacji zdecydowanie wyróżniają go na tle innych waporyzatorów z niższej półki. Żywotność baterii przy przeważającym ogrzewaniu konwekcyjnym jest rewelacyjna. Pozwala nam on na około sześć sesji, składających się z do dziesięciu zaciągnięć każda. Na gotowość do działania nie musimy czekać nawet minuty, a temperatura jest regulowana bardzo precyzyjnie.

Komora X-MAX V3 PRO mieści w sobie optymalną ilość suszu. Jest to maksymalnie 0.1 g, czego lepiej nie przekraczać, aby nie utrudniać przepływu powietrza. Jest on wystarczająco wydajny i ekonomiczny, więc 0.1 g powinno na spokojnie nam wystarczyć do osiągnięcia oczekiwanych efektów. Para i jej smak są dobre. Nie są one jednak rewelacyjne – chyba, że pod uwagę weźmiemy cenę tego urządzenia.

Komora grzewcza X-MAX’a V3 PRO.

Kolejną ciekawą zaletą X-MAX V3 PRO jest to, jak niewiele wad on posiada. Osobiście uważam, że wibracje są trochę za głośne, ale to tylko moja skromna opinia. Jedyne prawdziwe zastrzeżenie dotyczące obudowy dotyczy tego, że przyciski zamontowane są nieco zbyt luźno. Skutkuje to “grzechotaniem” w trakcie użytkowania – nie jest to jednak bardzo uciążliwe. 

Para, szczególnie pod koniec inhalacji, zdarza się być trochę drapiąca, szczególnie gdy podkręcimy waporyzator do największych temperatur, które wcale nie są tak wysokie. Moim zdaniem każde urządzenie powinno mieć przynajmniej 230 stopni dla najlepszej wydajności, gdy chcemy jak najwięcej wyciągnąć pod koniec inhalacji oraz jeśli chcemy korzystać z koncentratów. Oczywiście urządzenie posiada system chłodzący ukryty w ustniku, jednak – gdy sam się już rozgrzeje –  to traci swoje chłodzące właściwości i potrafi być nieprzyjemnie.

Dla gwarancji dobrego smaku konieczne jest regularne czyszczenie. Im szybciej po zakończeniu inhalacji to nastąpi, tym lepiej, by nie dopuścić do zatkania sitka. Warto skorzystać z pędzelków z prawdziwego włosia, ponieważ te plastikowe mogą się stopić i zostawić resztki wewnątrz komory. 

 Ostateczny werdykt

X-MAX V3 PRO to solidny waporyzator przenośny, moim zdaniem najlepsza propozycja budżetowa z modeli elektronicznych, a na pewno zdecydowanie lepsza od przestarzałych już modeli X-MAX Starry 3.0 oraz Fenix Mini.

Szybka, pełna ekstrakcja w połączeniu z niewielką komorą zapewniają wysoką wydajność i skuteczność działania, zaś zasilanie wymienną baterią to gwarancja wygody użytkowania i trwałości.

Para jest naprawdę przyzwoitej jakości, nie brakuje jej też mocy. Dodajmy do tego szereg ciekawych funkcji, jak możliwość wyboru pomiędzy trybem sesyjnym a on-demand, a uzyskamy jeden z najciekawszych modeli na rynku, w dodatku dostępny w niezwykle korzystnej cenie! Polecam!



Autor:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent waporyzatorów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się! Zapraszam też na grupę na Facebooku: Waporyzacja Ziół Leczniczych, gdzie otwarcie dzielę się swoją wiedzą i odpowiadam na bieżące pytania. 

Wejdź na wyższy poziom waporyzacji

 

Podobają Ci się moje recenzje i opinie na temat testowanych waporyzatorów? Chcesz dowiedzieć się więcej i być na bieżąco? Zapisując się do newslettera:

 
    •  - otrzymasz najświeższe informacje ze świata waporyzacji

    •  - jako pierwszy dowiesz się o najlepszych promocjach i konkursach!

              • Tylko i wyłącznie wartościowe treści :)

* pola wymagane

Klikając "Zapisz się!" wyrażasz zgodę na wysyłkę wiadomości na podany adres oraz przetwarzanie swoich danych osobowych w celach marketingowych przez High Experts sp. z o.o.. Wiem, że zgodę w każdej chwili mogę wycofać. Administrator gwarantuje że moje dane są bezpieczne i nigdzie nie udostępniane."

Największa promocja w roku Black Week właśnie trwa w VapeFully. SPRAWDŹ TERAZ