Flowermate V 5.0s Vaporizer – recenzja

dsc_0362Flowermate V 5.0s Vaporizer to kompaktowe urządzenie przenośne w bardzo przystępnej cenie – w tej chwili kosztuje 449 zł. Konstrukcja ma już kilka lat, nadal jednak świetnie się sprawdza. To jeden z przenośnych waporyzatorów naprawdę dobrej jakości, jednocześnie bardzo przystępny cenowo. Jeśli Twój budżet jest ograniczony a jednocześnie szukasz dobrej jakości vaporizera, to Flowermate V 5.0s może być odpowiedzią na Twoje potrzeby.

[UPDATE – LUTY 2018]: Flowermate V5.0s Vaporizer to w tej chwili już nieco przestarzałe urządzenie, w zbliżonej cenie można obecnie nabyć lepsze i bardziej nowoczesne waporyzatory, jak np. X-MAX Starry V2 VaporizerFenix Mini Vaporizer czy XVape Fog Vaporizer.

Smiss, producent serii Flowermate, jest pierwszą firmą z Chin, która zaczęła wypuszczać na rynek dobrej jakości waporyzatory przenośne zbudowane z bezpiecznych dla zdrowia materiałów, a jednocześnie sprzedawane w bardzo przystępnych cenach. Z tego powodu firma ta zyskała uznanie w USA oraz w Europie, zaś jej produkty cieszą się ogromną popularnością wśród amatorów waporyzacji, którzy niekoniecznie mają ochotę wydawać na sprzęt czterocyfrowe kwoty. Nic zresztą dziwnego – Flowermate to świetne waporyzatory, dostarczające vaporu o bardzo przyzwoitej jakości. Żywotność baterii jest jedną z najlepszych w branży – bateria Flowermate V 5.0s pozwala na ponad 2,5 godziny ciągłej waporyzacji na jednym ładowaniu! A wszystko to w cenie naprawdę trudnej do przebicia. Sprawdźcie, czy jest w tym jakiś haczyk! Zapraszam do lektury mojej recenzji Flowermate V 5.0s!

Flowermate V 5.0s Vaporizer – w skrócie

Pierwsze wrażenie – 90/100: Flowermate V 5.0s robi naprawdę dobre pierwsze wrażenie – jest solidnie wykonany, materiały użyte do jego produkcji są wysokiej jakości a przy pierwszym włączeniu z pustą komorą nie wydziela żadnego niepokojącego zapachu. Dobrej jakości są również akcesoria wchodzące w skład zestawu.

Łatwość użytkowania – 90/100: Obsługa Flowermate V 5.0s to żadna filozofia – cała obsługa odbywa się za pomocą jednego przycisku i jest bardzo intuicyjna. Dostępne są 3 ustawienia temperatury (196/204/216 stopni Celsjusza), co w zupełności wystarcza do celów rekreacyjnych. Vaporizer nagrzewa się całkiem szybko (45-60s).

Vapor – 75/100: Ścieżka przez którą przebiega vapor jest dość krótka, ma on więc niezbyt wiele czasu, aby się schłodzić. Przez to jest dość ciepły – dwa pierwsze ustawienia temperatury są w porządku, najwyższe jest  dla mnie zbyt ciepłe. Smak pary jest w porządku, na najniższym ustawieniu temperatury jest wręcz świetny przez kilka pierwszych wdechów. Moc pary jest zdecydowanie bardzo dobra – jak to się mówi, Flowermate V 5.0s „robi robotę” ;-)

Wydajność – 75/100: Wydajność Flowermate V 5.0s jest w porządku, biorąc pod uwagę, że to vaporizer sesyjny ogrzewany kondukcyjnie. Inhalacja całą komorą naraz (~0,2 g ziół) daje mocne efekty a susz po waporyzacji jest równomiernie brązowy – jedno i drugie świadczy o skutecznym wydobywaniu substancji aktywnych z ziół. Wadą jeśli chodzi o wydajność jest to, że nie da użyć się mniej niż pełną komorę ziół i trzeba ją wykorzystać w całości naraz.

Dyskrecja – 85/100: Pod kątem dyskrecji Flowermate V 5.0s jest naprawdę świetny! Z wyglądu jest on bardzo dyskretny, nawet kiedy jest w użyciu przypomina raczej wymyślnego e-papierosa niż vaporizer. Jeśli chodzi o zapach emitowany przez urządzenie to nie jest on silny (słabszy niż np. w PAX 2 Vaporizer) i szybko znika.

Czyszczenie – 80/100: To kolejna z mocnych stron tego waporyzatora – komora brudzi się bardzo powoli i wymaga bardzo niewiele czyszczenia. Szybciej brudzi się za to ustnik, choć poza lekkim pogorszeniem smaku pary w dłuższej perspektywie ma to znaczenie czysto estetyczne. Poza tymi dwoma obszarami (komorą i ustnikiem) Flowermate po prostu się nie brudzi i nie wymaga czyszczenia.

Bateria – 100/100: Flowermate V 5.0s ma chyba najlepszą baterię spośród wszystkich waporyzatorów przenośnych, które dotychczas było mi dane testować. Bateria pozwala na ponad 2,5 godziny ciągłej waporyzacji, co oznacza bardzo dużo sesji na jednym ładowaniu. Nie ma możliwości, aby naładowana do pełna bateria nie starczyła na cały dzień – starcza na kilka.

Gwarancja – 65/100: Flowermate V 5.0s posiada roczną gwarancję producenta. Rok to niezbyt długo, preferuję waporyzatory posiadające co najmniej 2 lata gwarancji. W tym przedziale cenowym takie gwarancje to jednak rzadkość, więc do rocznej gwarancji podchodzę z wyrozumiałością. W mojej ocenie Flowermate V 5.0s posłuży znacznie dłużej.

Ostateczny werdykt – 80/100: Ostateczny werdykt to 80 punktów na 100. Choć para i wydajność Flowermate V 5.0s mogłyby być na wyższym poziomie, to biorąc pod uwagę cenę tego vaporizera, są naprawdę w porządku. Flowermate V 5.0s jest bardzo prosty w obsłudze, bardzo dyskretny, nie wymaga wiele czyszczenia i posiada jedną z najlepszych na rynku baterii. To idealny vaporizer przenośny dla początkujących amatorów waporyzacji lub użytkowników, którzy po prostu chcą kupić dobry vaporizer w przystępnej cenie.

dsc_0360

Przejdź do strony gdzie w pełni prezentowany jest Flowermate V5.0s Vaporizer. Jest to polecany przeze mnie sklep, w którym sam kupuję swoje waporyzatory.VF-Vapomaniak

Flowermate V 5.0s Vaporizer – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenie 

Pomimo niskiej ceny, Flowermate zapakowany jest w całkiem wysokiej jakości pudełko, znacznie lepszej jakości niż w przypadku wielu sporo droższych waporyzatorów. To zdecydowany plus. Obecnie nie posiadam już niestety pudełka ani części akcesoriów od swojego V 5.0s, więc nie będę w stanie pokazać Wam całości zestawu na zdjęciach. Wszystkie elementy zestawu, które u mnie z biegiem czasu gdzieś się zawieruszyły, możecie obejrzeć bez większego problemu w internecie. W skład kompletnego zestawu wchodzi:

– vaporizer Flowermate V 5.0s;

– ładowarka sieciowa;

– szklany ustnik;

– ubijak do ziół;

– szczoteczka do czyszczenia;

– instrukcja obsługi.

Sam waporyzator sprawia wrażenie bardzo solidnego i wytrzymałego, wszystkie materiały użyte do jego produkcji również są zaskakująco dobrej jakości. Sprzęt nie jest duży i dobrze leży w dłoni. Ceramiczna komora grzewcza oraz szklany ustnik wróżą czysty smak pary. Z racji na to, że ustnik jest szklany, bardzo fajnym rozwiązaniem jest schowek w dolnej części vaporizera – przechowujemy w nim ustnik, kiedy urządzenie nie jest akurat w użytku, co chroni ustnik przed przypadkowym stłuczeniem. Spodziewałem się, że Flowermate V 5.0s będzie wymagał solidnego burn-off‚a, jednak i w tym względzie zostałem miłe zaskoczony: gdy po raz pierwszy włączyłem urządzenie z pustą komorą, wybierając najwyższe ustawienie temperatury, nie wyczułem żadnego niepokojącego zapachu. Był to zwykły zapach nowego vaporizera, który po kilku minutach grzania zniknął całkowicie. Moje pierwsze wrażenia z Flowermate V 5.0s były bardzo pozytywne, oceniam je na 90 punktów na 100.

Łatwość użytkowania

Flowermate V 5.0s jest banalnie prosty w obsłudze. W skład zestawu wchodzi wprawdzie instrukcja, jednak i bez niej obsługa urządzenia jest naprawdę intuicyjna – vaporizerem steruje się za pomocą zaledwie jednego przycisku. Pięciokrotne szybkie wciśnięcie przycisku włącza vaporizer, co zostanie zasygnalizowane przez mrugnięcie diody w przycisku. Wówczas automatycznie rozpoczyna się nagrzewanie do pierwszego poziomu temperatury. W trakcie nagrzewanie dioda miga, gdy zaś temperatura zostanie osiągnięta dioda świeci ciągłym światłem. Jeśli chcemy zmienić ustawienie temperatury na wyższe, wówczas po prostu przytrzymujemy dłużej przycisk aż kolor diody zmieni się i rozpocznie się nagrzewanie do wyższej temperatury. Flowermate V 5.0s nagrzewa się bardzo szybko – do pierwszego ustawienia temperatury w około 45 sekund.

Ustawienia temperatury są trzy: zielone (196 stopni Celsjusza), niebieskie (204 stopnie Celsjusza) oraz czerwone (216 stopni Celsjusza). Są to ustawienia w zupełności wystarczające dla skutecznej inhalacji – osobiście preferuję rozpocząć sesję na najniższym ustawieniu, zaś w drugiej jej połowie zmienić ustawienie na średnie i na takim pozostać już do końca sesji. Ustawienie czerwone jest dla mnie zbyt ciepłe, ale kwestia osobistej preferencji. Znam ludzi, którzy najczęściej używają  właśnie najwyższego ustawienia.

Zioła w komorze należy ubić względnie ciasno, jednak nie na tyle, aby ograniczyć przepływ powietrza. Polecam zastosować drobny lub średnio-drobny grind – wówczas w komorze powinno zmieścić się około 0,3 g ziół lub nawet ciut więcej, jeśli konsystencja ziół będzie naprawdę drobna. Przydatnym narzędziem jest ubijak – pomaga on prawidłowo ubić zioła w komorze przed inhalacją, zaś po jej zakończeniu drugą jego stroną możemy wydłubać zawartość komory. Po opróżnieniu komory, gdy urządzenie ostygnie, czyścimy komorę dołączoną szczoteczką i już – Flowermate jest gotowy do kolejnego użycia.

dsc_0368
Schowek na ustnik

Obsługa Flowermate V 5.0s Vaporizer jest naprawdę dziecinnie prosta i nie powinna nikomu sprawić ani trochę trudności. Jedyną wadą jaka przychodzi mi do głowy jest dość skomplikowane napełnianie komory – otwór jest dość mały. Nie jest to jednak problem istotny. Za łatwość użytkowania Flowermate V 5.0s otrzymuje 90 punków na 100.

Vapor

Flowermate V 5.0s produkuje całkiem sporo pary nawet na najniższym ustawieniu temperatury. Za to duży plus. Oczywiście, im wyższa temperatura, tym pary jest więcej – na najwyższym ustawieniu będziesz wypuszczać kłęby gęstej pary. Produkcja vaporu stoi więc na bardzo dobrym poziomie.

Smak pary jest w porządku – na najniższym ustawieniu przez kilka pierwszych wdechów jest wręcz świetny, po jakimś czasie trochę się pogarsza. Na średnim ustawieniu smak wciąż jest przyzwoity, ale znika szybciej i w drugiej części sesji zdecydowanie nie powala na kolana. Na najwyższym ustawieniu z kolei para jest już po prostu mniej smaczna, podobnie zresztą byłoby w przypadku niemalże każdego innego waporyzatora ustawionego na 216 stopni – to po prostu zbyt wysoka temperatura żeby cieszyć się subtelnymi niuansami smakowymi. Najlepsze nawet vaporizery kondukcyjne, jak PAX 2 Vaporizer  również nie będą przy takiej temperaturze produkować szczególnie smacznej pary. Ogólnie więc mówiąc, smak pary jest w porządku.

Jeśli chodzi o jakość i temperaturę produkowanej pary, to trzeba odnotować, że ścieżka vaporu jest bardzo krótka – zioła są ogrzewane w ceramicznej komorze tuż pod ustnikiem. Stalowe i szklane elementy przejmują co prawda trochę ciepła, jednak w moim odczuciu para ma trochę za krótką drogę do pokonania, aby schłodzić się wystarczająco zanim dotrze do naszych ust. Tak jak na najniższym ustawieniu temperatury para jest po prostu ciepła i trochę wysuszająca gardło, tak na ustawieniu średnim jest już dość mocno ciepła, ale jeszcze nie gorąca. Może jednak dość wysuszać gardło. Na najwyższym ustawieniu para jest dla mnie już zdecydowanie za ciepła i z tego powodu nie używam tego ustawienia praktycznie wcale. Nie widzę zresztą powodu aby go używać, skoro po 6-7 minutowej sesji rozpoczętej na najniższym i dokończonej na średnim ustawieniu temperatury, ABV jest równomiernie brązowe – oznacza to skutecznie przeprowadzoną ekstraktację substancji aktywnych z suszu. Miejcie jednak na uwadze, że moje wrażenia są mocno subiektywne – z dymem pod żadną postacią nie mam kontaktu już od dość dawna, a na co dzień używam waporyzatorów z wyższej półki, jak Firefly 2 Vaporizer, PAX 2 Vaporizer czy Sticky Brick Vaporizer. Dla początkującego i mniej wybrednego ode mnie użytkownika, który w dodatku przestawia się dopiero z palenia na waporyzację, para produkowana przez Flowermate V 5.0s nawet na najwyższym ustawieniu temperatury wciąż będzie chłodniejsza i delikatniejsza od dymu.

Parę produkowaną przez Flowermate V 5.0s oceniam na 75 punktów na 100 możliwych, pamiętajcie jednak, że to wciąż przyzwoity wynik. Szczególnie biorąc pod uwagę, że punktem odniesienia są tu waporyzatory z najwyższej półki cenowej.

Wydajność 

Oceniając wydajność Flowermate V 5.0s trzeba wziąć pod uwagę, że jest to typowy vaporizer sesyjny, w którym susz jest ogrzewany kondukcyjnie, podobnie jak np. w PAX 2 Vaporizer. Tego typu waporyzatory charakteryzują się tym, że susz jest w nich ogrzewany przez cały czas, również wtedy, gdy akurat się nie inhalujemy. To trochę pogarsza wydajność w porównaniu do vaporizerów typu on-demand, takich jak MFLB, Firefly Vaporizer czy Sticky Brick Vaporizer.

dsc_0365
Ceramiczna komora

Z drugiej strony, waporyzatory sesyjne wymagają wykonania inhalacji całą zawartością komory naraz, bez dzielenia sesji na kilka mniejszych. A że komora Flowermate V 5.0s jest całkiem pojemna (minimalnie można załadować do niej 0,2 g średnio-drobno zmielonych ziół, jeśli jednak się uprzeć to da się jednak nabić również prawie 0,4 g drobno zmielonego suszu) to po zakończonej inhalacji z pewnością będziemy czuli intensywne efekty. Wykonanie inhalacji ilością rzędu 0,25 g (rozpoczynając ją na najniższym ustawieniu temperatury i kończąc na średnim) sprawia, że czuję mocne efekty działania ziół. Korzystając z najwyższego ustawienia temperatury można oczywiście osiągnąć jeszcze mocniejsze efekty. Pomimo więc tego, że susz jest ogrzewany przez cały czas, również pomiędzy wdechami, to Flowermate V 5.0s jest bardzo wydajny, w tym sensie, że daje naprawdę potężny efekt przy użyciu podanej powyżej ilości ziół.

Susz po waporyzacji (ABV) jest równomiernie brązowy, o czym pisałem już powyżej. Pod kątem wydobywania substancji aktywnych z ziół Flowermate również jest więc wydajny.

Zarzut, który można postawić jeśli chodzi o wydajność, to fakt, że waporyzator ten nie umożliwia wykonania mini-inhalacji (typu 2-3 wdechy), tylko zmusza do wykorzystania całej komory naraz. Ale to nie zarzut do Flowermate V 5.0s, a raczej po prostu cecha wszystkich kondukcyjnych vaporizerów sesyjnych.

Za wydajność Flowermate V 5.0s otrzymuje 75 punktów na 100. Efekty inhalacji będą silne przy użyciu 0,25 g ziół, nie da się jednak użyć ich mniej, aby inhalacja miała sens. Jest to więc typowy waporyzator do zastosowań rekreacyjnych, nie zaś medycznych – będziemy czuli mocne efekty inhalacji, trudno jest natomiast o mikro-dozowanie, co jest możliwe w przypadku vaporizerów typu on-demand. Jeśli jednak z ziół korzystasz jedynie dla zabawy, to będziesz zadowolony z działania Flowermate V 5.0s.

Dyskrecja

Z wyglądu Flowermate V 5.0s jest bardzo dyskretny – w trakcie użytku wygląda jak duży e-papieros, jakich sporo spotkać możemy na ulicach. Z tego względu korzystanie z tego waporyzatora nawet w miejscach publicznych nie powinno budzić szczególnego zainteresowania postronnych osób. Kiedy zaś Flowermate nie jest w użytku i ma schowany ustnik, wówczas wygląda bardziej jak dysk przenośny, odtwarzacz MP3 czy inny elektroniczny gadżet. Z wyglądu Flowermate V 5.0s wypada więc świetnie jeśli chodzi o dyskrecję.

Co do emitowanego zapachu, to jest on przeciętny jak na vaporizer przenośny – para trochę pachnie, jednak jest to zapach wielokrotnie słabszy od dymu i słabszy niż np. w przypadku PAX 2. Trudno zresztą oczekiwać, że zapachu nie będzie wcale, skoro pary podczas inhalacji jest całkiem sporo. Na świeżym powietrzu zapach emitowany przez Flowermate V 5.0s nie stanowi problemu, w pomieszczeniach zaś dość szybko on znika. Za dyskrecję Flowermate V 5.0s otrzymuje mocne 85 punktów na 100.

Czyszczenie

Flowermate V 5.0s to vaporizer, który nie wymaga przesadnie dużo czyszczenia. Jeśli po każdym użyciu przeczyścimy komorę załączoną szczoteczką (mały wycior), to komora brudzi się naprawdę powoli, co jest dużą zaletą. Jedynie raz na kilkanaście sesji można przetrzeć ją patyczkiem higienicznym nasączonym w ISO. Zdecydowanie szybciej brudzi się szklany ustnik, co wygląda mało estetycznie i z czasem pogarsza smak. Najprostszym sposobem na wyczyszczenie ustnika jest rozebranie go na części, odmoczenie ich w ISO a następnie przepłukanie gorącą wodą. Ogólnie jednak, nawet biorąc pod uwagę konieczność dość częstego czyszczenia ustnika, pod względem czyszczenia Flowermate jest jednym z mniej wymagających vaporizerów – czyszczenia wymaga rzadko, nie jest ono skomplikowane i zajmuje kilka sekund w przypadku komory oraz kilka minut (licząc namaczanie w ISO) w przypadku ustnika. W kategorii czyszczenie Flowermate V 5.0s oceniam na 80 punków na 100 – byłoby więcej gdyby nie ustnik.

Bateria

Bateria to jeden z najmocniejszych punktów Flowermate V 5.0s. Tak jak większość waporyzatorów pozwala na około 60 minut ciągłej waporyzacji, tak w przypadku Flowermate’a jest to ponad 2,5 godziny grzania! To naprawdę imponujący wynik, który jest możliwy do osiągnięcia dzięki zastosowaniu bardzo pojemnej baterii, bo mającej aż 5200 mAh. Pozwala to na bardzo wiele sesji na jednym ładowaniu – to, ile dokładnie, zależy od długości naszych sesji oraz wybranego ustawienia temperatury. Nawet jednak w przypadku osób wapujących bardzo dużo, nie ma możliwości, aby w trakcie dnia zaskoczyła nas wyładowana bateria. Nawet korzystając z urządzenia bardzo intensywnie bateria powinna wystarczyć na kilka dni, zaś jej ponowne ładowanie nie trwa przesadnie długo. Za baterię Flowermate V 5.0s otrzymuje 100 punktów na 100 możliwych!

dsc_0371
W trakcie ładowania

Gwarancja

Flowemate V 5.0s Vaporizer jest objęty roczną gwarancją producenta. To niedużo, z drugiej strony podczas roku intensywnego użytkowania vaporizer może pracować łącznie przez bardzo wiele godzin, a nie jest to ta półka cenowa, aby producent chciał ryzykować naprawy sprzętu intensywnie używanego przez okres czasu dłuższy niż rok.

W mojej opinii to sprzęt, który posłuży zdecydowanie dłużej niż przez rok – mój egzemplarz ma naprawdę spory przebieg i nie zaobserwowałem żadnego pogorszenia jakości waporyzacji. Oceniam jednak gwarancję, a nie to, jak vaporizer w moim przekonaniu rokuje. Za gwarancję Flowermate V 5.0s Vaporizer dostaje 65 punktów na 100. Rok to moim zdaniem trochę za krótko, z drugiej strony to tani sprzęt więc krótki okres gwarancji jest zrozumiały.

Na marginesie dodam, że teoretycznie wszystkie sprzęty kupione na terenie UE są ustawowo objęte 2-letnią rękojmią (gwarancją), nie mam jednak pewności jak działa to w odniesieniu do vaporizerów. Roczna gwarancja to gwarancja, którą zapewnia producent, więc do niej odnosi się ta część mojej recenzji.

Ostateczny werdykt

Jeśli chcemy porównywać Flowermate V 5.0s z vaporizerami z najwyższej półki, to jasne – pod wieloma względami im ustępuje. To jednak mimo wszystko świetny vaporizer, szczególnie za tę cenę. Dostarcza przyzwoitej jakości pary, jest całkiem dyskretny i posiada jedną z najlepszych baterii ze wszystkich vaporizerów przenośnych. To jeden z waporyzatorów polecanych przeze mnie dla początkujących użytkowników, nie mających ochoty wydać na sprzęt przesadnie dużych pieniędzy.

Podsumujmy więc Flowermate V 5.0s:

Pierwsze wrażenie – 90/100

Łatwość użytkowania – 90/100

Vapor – 75/100

Wydajność – 75/100

Dyskrecja – 85/100

Czyszczenie – 80/100

Bateria – 100/100

Gwarancja – 65/100

Ostateczny werdykt to 80 punktów na 100. Choć para i wydajność Flowermate V 5.0s mogłyby być na wyższym poziomie, to biorąc pod uwagę cenę tego vaporizera, są naprawdę w porządku. Flowermate V 5.0s jest bardzo prosty w obsłudze, bardzo dyskretny, nie wymaga wiele czyszczenia i posiada jedną z najlepszych na rynku baterii. Kupując vaporizer oczekuję zwykle nieco dłuższej gwarancji, jednak Flowermate jest w tej kwestii trochę usprawiedliwiony z racji na swoją niską cenę. Jakość wykonania jest wysoka, podobnie zresztą jak i jakość materiałów użytych do konstrukcji tego vaporizera.  To idealny vaporizer przenośny dla początkujących amatorów waporyzacji lub użytkowników, którzy po prostu chcą kupić dobry vaporizer w przystępnej cenie.

PS: Flowermate V 5.0s jest też dostępny w wersji Mini – jak sama nazwa wskazuje, jest ona mniejsza, ma też o połowę mniejszą baterię. Vaporizer w tej wersji posiada za to funkcję ładowania przez port micro-USB i może być używany także jako powerbank, co jest ciekawą funkcją, jak na waporyzator ;-) Jeśli  ważne są dla Was kieszonkowe rozmiary to sprawdźcie wersję Flowermate V 5.0s Mini!

Przejdź do strony gdzie w pełni prezentowany jest Flowermate V5.0s Vaporizer. Jest to polecany przeze mnie sklep, w którym sam kupuję swoje waporyzatory.VF-Vapomaniak

Autor recenzji:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

10 uwag do wpisu “Flowermate V 5.0s Vaporizer – recenzja

    1. Z tej dwójki zdecydowanie Flowermate. Pierwszy DaVinci to przestarzała konstrukcja, która ładuje się wieki i jest uciążliwa w użytkowaniu. Jedyna jego przewaga nad Flowermate’em to dokładna regulacja temperatury. Pod każdym innym względem wybrałbym Flowermate V 5.0s. Pozdrawiam

      Polubienie

  1. Kamyk.

    Posiadam FM Pro już prawie rok i ogólnie nie jest zły, ale można mieć z nim problemy po takim czasie. Nie zgodzę się z łatwością czyszczenia, bo niestety od czasu do czasu trzeba przeczyscic oczka wylotu powietrza, co nie jest łatwe z uwagi na ich wielkość.

    Druga sprawa jest taka że trzeba się obchodzić z nim jak z jajkiem, dlatego że kable odpowiadające za podgrzewanie podłączone do komory grzewczej lubią się odłączyć. W ogóle w środku to jakaś masakra.

    Radzilbym dwa razy się zastanowić, przejrzeć fora przed zakupem, bo na pewno nie jest to vapek na lata.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jasne, to co piszesz to wszystko prawda. Problem zatykania się wlotów powietrza można łatwo rozwiązać umieszczając na dnie komory małe sitko – wystarczy wyciąć z większego sitka.
      Mój egzemplarz (5.0s) jest raczej pancerny – myślę że zaliczył łącznie już z kilkadziesiąt upadków i dalej działa.
      Inna sprawa, że w przypadku większości waporyzatorów lepiej jest faktycznie obchodzić się jak z jajkiem – to zazwyczaj dość delikatne urządzenia.
      Ciężko natomiast kupując vaporizer mimo wszystko z niższej półki cenowej liczyć, że będzie on służył długie lata – Flowermate to mimo wszystko raczej opcja startowa, która pozwala przekonać się, na czym polega waporyzacja. Długość gwarancji producenta jest zazwyczaj dobrym odbiciem tego, ile urządzenie posłuży. Flowermate ma rok gwarancji producenta i tyle na pewno posłuży. Chcąc sprzętu na długie lata trzeba niestety zainwestować trochę więcej, choć niekoniecznie wiele więcej – AirVape XS posiada np. dożywotnią gwarancję producenta.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s