Blog

Fenomen VapCap’a, czyli parę słów o vaporizerach DynaVap

Fenomen VapCap’a, czyli parę słów o vaporizerach DynaVap 20 kwietnia 201732 komentarze

Dość znacznie podniosłem dziś swoją ocenę VapCap Original i zaktualizowałem jego recenzję – poniżej szczegółowo tłumaczę dlaczego. Z dzisiejszego posta dowiecie się też trochę o nowych vaporizerach firmy DynaVap (producenta VapCap’a) i nadchodzących nowościach na VapoManiaku. A tych jak zwykle będzie sporo!

VapCap to waporyzator, który nie przestaje mnie zaskakiwać. Ostatnio sporo z niego korzystałem i dość znacznie udoskonaliłem technikę brania wdechów z tego sprzętu, co znacznie poprawiło moje wrażenia dotyczące jakości pary produkowanej przez model VapCap Original. W skrócie: zatykanie “sprzęgła” (wlotu powietrza) jedynie na bardzo krótką chwilę pomaga w schłodzeniu pary do komfortowego poziomu i znacznie poprawia wrażenia z inhalacji. Z tego względu uaktualniłem swoją recenzję i dość znacznie podniosłem ocenę tego modelu – zapraszam do lektury uaktualnionej recenzji, którą znajdziecie tutaj. Jeśli jeszcze nie macie VapCap’a to zdecydowanie warto go kupić – jest bardzo niedrogi, a jednocześnie niesamowicie wręcz wydajny.

Producent VapCap’a, firma DynaVap, odniosła wielki sukces i obecnie sprzedaje już kilkadziesiąt różnych wariacji swojego kieszonkowego vaporizera. Dostępne są naprawdę niezwykłe modele ze stali, tytanu, szlachetnych gatunków drewna i wielu innych ciekawych materiałów. Jest też cała seria przeznaczona do użytku z fajkami wodnymi. Tak, zgadliście – zmierzam kupić różne modele VapCap’a i je zrecenzować. Jedna paczka jest już nawet w drodze i powinna do mnie dotrzeć za około tydzień – mogę zdradzić, że będzie to model ze stali nierdzewnej, VapCap M. W planach natomiast kolejne VapCap’owe zakupy 🙂

Obecnie zaś pracuję nad nową recenzją, tym razem będzie to kultowy vaporizer Arizer Air. Ten model ma już parę lat, natomiast otrzymuję od Was sporo pytań o niego, postanowiłem więc go zrecenzować. Równolegle zaś pracuję nad kolejną (trzecią) Video-Recenzją, która będzie nieco bardziej zaawansowana technicznie niż dotychczasowe dwie. Ciekaw jestem, czy macie jakieś podejrzenia, jakiego waporyzatora będzie ona dotyczyć…? 😉

W przyszłym tygodniu możecie więc spodziewać się sporej porcji nowości – bądźcie czujni!

32 comments

  1. Vapcapem mam taką technikę: wytwarzam podciśnienie (zatkane sprzęgło), puszczam i po chwili od razu zatykam. I tak kilka razy.
    BTW. Właśnie zamówiłem M-kę. Dobre promo na stronie, tylko wysyłka trochę droga..

    1. A próbowałeś tak, że zatykasz dosłownie na 1,5 sekundy a potem nie zatykasz już wcale, tylko robisz bardzo długi i szybki wdech? U mnie to zrobiło kolosalną różnicę.
      Ale zamawiałeś bezpośrednio ze strony DynaVap? Wysyłka chyba 13$, prawda? Ja kupiłem w europejskim sklepie za 55€ z darmową dostawą, pewnie wyjdzie podobnie jak ze strony producenta ale szybsza dostawa.
      A za parę tygodni szereg nowych modeli będzie dostępny na VapeFully!

      1. Próbowałem, ale “moim” sposobem znacznie więcej pary się pojawia. Poza tym ciepła para jest ok 🙂
        Tak, zamawiałem ze strony producenta. Myślę, że mi wyjdzie taniej. Bank pobrał 217 zł a 55 euro to jakieś 240 zł.

        1. Tak, na pewno wyjdzie Ci nieco taniej. Ja wolałem się nie zabierać za zakupy na stronie producenta bo bałem się, że jak zacznę to skończy się tak, że kupie kilka modeli Omnivap i zapłacę fortunę – wiesz, mam słabość do DynaVap 😛

        2. Popróbuj też z dawaniem płomienia w rożnych miejscach stalowej nasadki – im niżej (dalej od czubka, bliżej ustnika) będziesz ogrzewał nasadkę, tym wyższą temp uzyskasz. Kojarzysz ten patent? 😉

  2. Już miałem też kupować zamienne sitko i zestaw do czyszczenia ale się powstrzymałem 😉 Szczególnie, że wyprzedaż teraz mają. Nie mam doświadczenia z innymi sprzętami ale słabość też jest 🙂

  3. Odnośnie dawania płomienia w różnych miejscach capa – eksperymentowałem z tym po obejrzeniu jednego z filmów Q&A z twórcą tego diwajsa. Mówił jakie są różnice w temperaturach w zależności od tego gdzie się grzeje (im bliżej końca, tym temp niższa).
    Zdarzyło mi się niestety przegrzać raz capa (na szczęście działa bez problemu) i kilka razy przegrzać treść. Robi się wtedy taki nieprzyjemny dym i smak spalenizny. U mnie wkład zawsze jest bardzo mały (max 3/4 zbiornika) dlatego nie bardzo widzę różnicę w temperaturach.
    Co do eksperymentowania z pozycją płomienia -lepiej nie przesadzać. W instrukcji na stronie jest, żeby nie zbliżać płomienia do końca capa bo zwiększa się prawdopodobieństwo uszkodzenia. https://www.dynavap.com/use-instructions

  4. Witam
    Ja zakrywam sprzegielko robiac mini dziurke i robie taki przeciąg biore dosc szybki wdech .mialem kilka wapo ale vapcap orginal wymiata.a M to juz wogle

        1. Tak czy inaczej dobrze wiedzieć, że już masz 🙂 Właśnie zmierzałem do tego pytania – jaka różnica między oryginalnym a M?
          Czekam na recenzję bo mój, nawet jak dotrze to idzie do szuflady na dłuższy czas :/

          1. M ma trochę większy opór przy wdechu kiedy w ogóle nie zatykasz sprzęgła więc w ten sposób można brać duże chmury niemal wcale go nie zatykając. Z kolei kiedy zatykasz sprzęgło to opór jest mniejszy niż w Original. Ogólnie w mojej ocenie M trochę lepiej chłodzi parę i zdecydowanie dużo trudniej przegrzać w nim materiał. Ale to dopiero pierwsze refleksje, swoją ostateczną opinią podzielę się w recenzji, którą napiszę po dalszych testach.

    1. A miałeś już okazję testować M? Co do techniki – każdy musi znaleźć swój złoty środek 🙂 Mi udało się dojść już do tego, że są wielkie chmury ale para nie jest gryząca. Ale chwilę mi to zajęło. Natomiast M jest faktycznie świetny. Choć smak lepszy z Original.

  5. Ja M jeszcze nie mam .przespalem moment promocji . ale niedlugo zamowie. W orginal bajbardziej mnie boli to ze jest ze szkla.i to ryzyko rozbicia .jak na stronce zobaczylem calego ze stali , odrazu bylo musze go miec. Ogolnie genialny patent.to moze byc niezly hit w polsce. Palaczy ciezko jest przekonac do vapo elektrycznych . bo drogie bo trzeba ladowac bo sie zepsuje i trzeba duzo nasypac,nie czuc tak na plucu. A vapcap robi furore wsrod znajomych

    1. Jeśli poczekasz kilka dni to M (i szereg innych modeli VapCapa) będzie dostępny w Polsce – sprowadzając od producenta sporo czeka się na dostawę. Zgadzam się w pełni, że patent genialny i też podejrzewam, że będzie hit. I dobrze, bo to świetny sprzęt. Moc pary 10/10, wydajność 11/10 😉

    1. Nie wiem, nie ja je ustalam, to rola sklepu. Wiem tylko, że będą za kilka dni. Pewnie cena będzie ciut wyższa niż w USA bo trzeba doliczyć cło.

  6. To zamowiles. I nie wiesz ile i za ile ? A oprucz M cos jeszcze bedziesz miec? Jakie sitka ? Lub czesci zamienne?

    1. Tak, są już od jakiegoś czasu. Ale dyskusja na temat VapCap’ów przeniosła się spod tego posta pod recenzję VapCap M, polecam zajrzeć też tam 🙂

  7. “…jest bardzo niedrogi…” Tlumaczyles to translatorem google? 😉
    Jak na razie przekonałeś mnie do zakupu VapCap M. Wczesniej nie zwróciłem wiekszej uwagi na VapCapy, ze wzgledu na podobienstwo do Vapbong’a. VapCap M zdaje się mieć jednak znacznie latwiejszy sposób kontrolowania temp., większą pojemność, a przy tym trwałość.
    Zobaczymy.

    1. Moim zdaniem VapCap to o niebo lepszy sprzęt od Vapbonga, ale ocenisz sam 🙂 poszukaj w dziale blog poradnika o ogrzewaniu VapCapa – na pewno się przyda 🙂 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *