Na czym polega waporyzacja?

alex-r
fot. Alex R (Flickr)

Zarówno waporyzacja, jak i same vaporizery (waporyzatory, czyli urządzenia służące do waporyzacji) są zjawiskiem stosunkowo nowym i – jak do tej pory – w Polsce raczej mało znanym. Pomimo swojej krótkiej historii, zjawisko to jest w ostatnich latach ogromnie popularne w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Holandii, Hiszpanii, Niemczech i szeregu innych krajów. Świat zwariował na punkcie waporyzacji! O co więc właściwie chodzi?

Mówiąc najprościej, waporyzacja polega na podgrzaniu Twoich ulubionych ziół do określonej temperatury: odpowiednio wysokiej, aby odparowane zostały z nich wszystkie aktywne składniki i jednocześnie na tyle niskiej, aby nie rozpoczął się proces spalania. Umożliwia to wykonanie inhalacji parą (ang. vapor) zawierającą pożądane przez użytkownika substancje aktywne. W odróżnieniu od dymu, vapor nie zawiera jednak substancji smolistych, licznych toksyn ani substancji rakotwórczych wydzielających się podczas procesu spalania. Waporyzacja pozwala wyeliminować ponad 99% spośród nich (jeśli zaś nie jest przekraczana temperatura 200 stopni – 100%). Wyobraź sobie, że zamiast truć się dymem możesz osiągnąć o wiele lepsze, przyjemniejsze i silniejsze efekty medyczne przy pomocy nieszkodliwej dla zdrowia pary, jednocześnie  nie obciążając swojego układu oddechowego i oszczędzając na ziołach sporo pieniędzy – wydajność waporyzacji jest o wiele większa niż w przypadku tradycyjnego spalania. Taki sam efekt można uzyskać przy pomocy znacznie mniejszej ilości waporyzowanej substancji. Brzmi interesująco? To dopiero początek :-) Więcej na temat korzyści płynących z waporyzacji przeczytasz tutaj.

Do waporyzacji potrzebny jest vaporizer. W stacjonarnych oraz internetowych sklepach dostępne są setki różnych modeli. Różnią się one szeregiem właściwości: jakością wykonania, materiałami, które zostały użyte podczas procesu produkcji, wydajnością, estetyką i – co dla wielu najważniejsze – ceną. Brutalna prawda jest taka, że waporyzacja wymaga pewnych nakładów finansowych. Zakładając, że postanowiłeś porzucić szkodliwy dym na rzecz obojętnego dla zdrowia vaporu, to nie chcesz przecież, aby Twojemu zdrowiu szkodziło używane do waporyzacji urządzenie. A może mu ono poważnie zaszkodzić, jeśli wykonane jest przez wątpliwej reputacji producenta z nieznanego pochodzenia materiałów, mogących potencjalnie wydzielać silnie toksyczne i rakotwórcze opary, np. topionego plastiku, czy metale ciężkie jak rtęć i ołów. Nie chcesz więc mieć nic wspólnego z waporyzatorami niebezpiecznymi, których używanie odradzam i przed którymi przestrzegam. Zakup odpowiedniego urządzenia, wykonanego z bezpiecznych dla zdrowia materiałów, to wydatek rzędu min. 400 zł w przypadku urządzeń przenośnych i około 600 zł w przypadku urządzeń stacjonarnych. Najdroższe dostępne w Polsce urządzenia przenośne kosztują około 1500-1600 zł (Firefly 2), zaś stacjonarne około 2000 zł. Warto jednak pamiętać, że najdroższe niekoniecznie znaczy najlepsze. Za ok. 100€, czyli 430 zł, jesteś w stanie kupić wysokiej jakości waporyzator spełniający odpowiednie wymogi bezpieczeństwa, np. Magic Flight Launch Box. Czy to dużo? Podobnie jak w przypadku większości pytań tego typu, odpowiedź brzmi: to zależy. Dla jednych tak, dla innych nie. Każdy za to, zastanawiając się nad tego typu zakupem, powinien wziąć pod uwagę, że jednorazowy wydatek na dobrej jakości urządzenie dzięki jego wydajności zwróci się – w zależności od intensywności konsumpcji – w ciągu kilku tygodni lub maksymalnie kilku miesięcy. Biorąc zaś pod uwagę, że urządzenia renomowanych producentów posiadają wieloletnią (a czasami nawet dożywotnią!) gwarancję, to w długofalowej perspektywie dobry vaporizer oznacza ogromną oszczędność pieniędzy wydawanych na materiał. Wybierając waporyzację i żegnając się z dymem najbardziej jednak oszczędzasz w inny sposób, trudny do przeliczenia na pieniądze – oszczędzasz swoje zdrowie, a w końcu masz tylko jedno!

Autor tekstu:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie  – odezwę się!