Firefly 2 Waporyzator – Recenzja

Ocena redakcji: 94/100

Firefly 2 Vaporizer
Firefly 2 Waporyzator

Waporyzator Firefly 2, następca legendarnego waporyzatora Firefly, jest przenośnym urządzeniem konwekcyjnym typu on-demand. Nagrzewa się w zaledwie 3 sekundy i dostarcza pary o niezwykłej jakości i smaku. Jest niezwykle wydajny i oszczędny, świetnie radzi sobie też z koncentratami.

Posiada również szereg ciekawych i nowoczesnych rozwiązań, jak choćby sterowanie waporyzatorem przy pomocy aplikacji na smartfona. Zdecydowanie poprawiono też żywotność baterii – teraz starcza ona na ponad 3 razy dłużej.

Z drugiej strony, Firefly 2 posiada szereg dość istotnych wad, a przy tym jest to najdroższy waporyzator przenośny dostępny obecnie na rynku. Postaram się więc odpowiedzieć na pytanie, czy Firefly 2 to warty zakupu waporyzator, czy raczej gadżet o mocno przestrzelonej cenie. 

UPDATE: Pod koniec 2019 roku ukazał się waporyzator Firefly 2+, będący znacznie udoskonaloną wersją Firefly 2. Wprowadza on wiele udoskonaleń i jest godnym następcą Firefly 2. Gorąco więc polecam również Firefly 2+ Waporyzator.

Waporyzator Firefly 2 budzi wiele kontrowersji – na kilka miesięcy przed premierą był on dostępny w pre-orderze (przedsprzedaży), zamówiło go bardzo wiele osób,  po części pod wpływem recenzentów waporyzatorów, którzy otrzymali Firefly 2 na kilka miesięcy przed jego oficjalną premierą.

Recenzje były niezwykle pozytywne, Firefly 2 został przedstawiony jako największe dokonanie techniki na polu waporyzatorów przenośnych. Gdy zamówione urządzenia trafiły w ręce użytkowników, często będąc ich pierwszymi waporyzatorami, internet zalała fala pretensji i gniewu użytkowników, którym mimo wielu prób nie udawało się wypuścić ani trochę pary.

Pojawiły się oskarżenia pod adresem recenzentów (że się sprzedali) oraz producenta (że złodzieje i że beznadziejny sprzęt).

Ani jedna (użytkownicy), ani druga (recenzenci) strona tego sporu nie ma do końca racji. Firefly 2 to naprawdę niesamowity waporyzator, który potrafi wszystkie cuda, o których recenzenci mówili w swoich recenzjach: jest niezwykle wydajny, daje niesamowitej jakości parę, która smakuje iście niebiańsko.

Zapomnieli jednak w swoich recenzjach wspomnieć, że Firefly 2 to jeden z najtrudniejszych waporyzatorów kiedykolwiek stworzonych, jeśli chodzi o technikę brania wdechów. Niezwykłe osiągi Firefly 2 dostępne są jedynie dla tych, którzy tę technikę opanują, zaś dla osoby która ma waporyzator po raz pierwszy w rękach pozostają one niedostępne.

Z tego punktu widzenia rozumiem złość użytkowników, którzy na Firefly 2 wydali dużą sumę pieniędzy i nie są w stanie złapać ani jednego prawidłowego bucha pary. Rozumiem jednak też recenzentów, mówiących, że Firefly 2 jest niesamowity – jest, bez dwóch zdań.

Zapraszam do lektury Firefly 2, najdroższego waporyzatora przenośnego dostępnego obecnie w sprzedaży w Polsce.

VapeFully, sklep z waporyzatorami

Firefly 2 Waporyzator w skrócie

Pierwsze wrażenia – 85/100: Waporyzator Firefly 2 jest świetnie zaprojektowany i wyposażony w bogaty zestaw akcesoriów. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to sprzęt z najwyższej półki, wykonany ze świetnej jakości materiałów.

Jest wyczuwalnie mniejszy i lżejszy od pierwszej generacji i naszpikowany nowoczesną technologią. Wielki plus za zapasową baterię – to coś, co każdy entuzjasta waporyzacji bardzo docenia.

Łatwość użytkowania – 45/100: Firefly 2 to zdecydowanie sprzęt dla zaawansowanych – technika brania wdechów jest jedną z bardziej skomplikowanych spośród wszystkich waporyzatorów przenośnych.

Dodatkowo sprawę utrudnia konieczność regularnego mieszania w  komorze i korzystania z aplikacji na telefon, aby móc skorzystać ze wszystkich oferowanych funkcji.

Vapor – 98/100: Pod kątem jakości pary trudno jest dorównać Firefly 2. Prawidłowo użytkowany waporyzator produkuje gęstą, mocną i niesamowicie smaczną i aromatyczną parę. Zawsze też będzie ona chłodna, nawet na najwyższych ustawieniach temperatury.

Pod kątem jakości vaporu Firefly to zdecydowanie czołówka pierwszej ligi. Trudno mi jest wyobrazić sobie konesera ziół, który nie byłby urzeczony jakością vaporu produkowanego przez Firefly 2.

Wydajność – 95/100: Komora mieści zaledwie 0,1-0,15 g ziół, z takiej ilości jest zaś możliwe uzyskanie 5-6 dobrych chmur, co oznacza, że Firefly 2 jest niezwykle wydajny, jeśli chodzi o produkcję pary.

Tak niewielka pojemność komory oznacza też ogromną wydajność rozumianą jako oszczędność materiału – używając Firefly 2 można naprawdę sporo zaoszczędzić na ziołach. To jeden z najbardziej wydajnych waporyzatorów na rynku.

Dyskrecja – 60/100: Choć Firefly 2 Waporyzator jest wyraźnie mniejszy od swojego poprzednika, Firefly 1 Waporyzator, to nadal korzystanie z niego w miejscach publicznych jest zdecydowanie niewskazane- raz, że ani trochę nie przypomina z wyglądu żadnego typu e-papierosa, dwa – ma tak ciekawy design, że jest dość przyciągający spojrzenia, a trzy – trzeba w nim mieszać. Jeśli zaś chodzi o zapach to nie jest on szczególnie mocny i szybko znika.

Czyszczenie – 90/100: Czyszczenie Firefly 2 jest łatwe, szybkie i bezproblemowe. Komorę wystarczy przetrzeć patyczkiem kosmetycznym nasączonym ISO, oprócz tego czyszczenia wymaga tylko ścieżka vaporu, na którą składają się dwie płaskie powierzchnie – wnętrze magnetycznego wieczka oraz wierzch dolnej części waporyzatora.

Obie te powierzchnie wystarczy przetrzeć wacikiem nasączonym w ISO. Całość czyszczenia zajmuje około minuty. Dodatkowo, nie jest ono przesadnie uciążliwe.

Bateria – 80/100: Żywotność baterii Waporyzatora Firefly 2 została bardzo poprawiona względem pierwszej generacji, teraz starcza ona na ponad 5 sesji i jest to przyzwoity wynik, biorąc pod uwagę, że Firefly 2 jest waporyzatorem do jednoosobowego użytku – pusta bateria nie zaskoczy nas w ciągu dnia.

Jeśli zaś mimo wszystko tak się stanie – w zestawie jest zapasowa bateria, którą można w parę sekund wymienić. Mniej podoba mi się ładowarka – musi stać na równej, płaskiej powierzchni, aby Firefly ładował się prawidłowo.

Gwarancja – 70/100: Firefly 2 Waporyzator posiada 2 lata gwarancji. Nie jest to zła gwarancja, pamiętajmy jednak, że Firefly 1 posiadał 5 lat gwarancji i skrócenie jej o ponad połowę budzi moje zdziwienie i średnio mi się podoba.

Dodatkowo, Firefly 2 jest najdroższym waporyzatorem przenośnym dostępnym w Polsce i za taką cenę można by oczekiwać zdecydowanie lepszej gwarancji, np. takiej jaką posiada PAX 2 Waporyzator.

Zawartość zestawu.
Zawartość zestawu.

Ostateczny werdykt – 94/100: Firefly 2 to świetny waporyzator, jeden z najlepszych na rynku jeśli chodzi o jakość pary i wydajność, czyli dwie najważniejsze dla mnie cechy każdego waporyzatora.

Wprowadzono do niego długą listę usprawnień względem Firefly 1 Waporyzator, jest też znacznie bardziej zaawansowany technologicznie. Posiada jednak szereg mniejszych i większych wad, które trochę obniżają jego ocenę.

Przede wszystkim jest to wysoki stopień trudności brania prawidłowych wdechów – osoby, które nie mają doświadczenia z innymi waporyzatorami konwekcyjnymi mogą mieć problem z wykrzesaniem z Firefly 2 satysfakcjonującej ilości vaporu.

Zdecydowany na zakup? Przejdź do sklepu, w którym możesz nabyć Firefly 2 Waporyzator. Dzięki zakupom w VapeFully wspierasz funkcjonowanie mojego bloga, za co serdecznie dziękuję!

Sprawdź co o Firefly 2 mówią eksperci z VapeFully:

https://www.youtube.com/watch?v=HOfCXCV65Rw&hl=pl&cc_load_policy=1&cc_lang_pref=pl

Jeśli planujesz kupić waporyzator, dobry młynek albo po prostu jakieś bongo,
rozważ zakup w VapeFully 💜
To solidny sklep z Gwarancją Najniższej Ceny, a także 🚀 legendarną reputacją
Wybierając VapeFully wspierasz mnie w kreacji treści o konopiach i waporyzacji 🙏
VapoManiak
Z góry dziękuję!
Sprawdź teraz!

Firefly 2 Waporyzator – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenia Firefly 2

Podobnie jak w przypadku pierwszej generacji, Firefly 2 otrzymujemy w niezwykle eleganckim pudełku, które przypomina opakowanie telefonu z najwyższej półki.

Tym razem jest ono w innym kształcie – jest bardziej płaskie i o wiele szersze. Wewnętrzne pudełko, to bez grafiki i lakieru, ma magnetyczne zamknięcie, co robi fajne wrażenie.

VapeFully, sklep z waporyzatorami

Po otwarciu pudełka, podobnie jak w przypadku Firefly 1 Waporyzator, naszym oczom ukazuje się sam waporyzator. Co się zmieniło? Po kolei:

Firefly 2 jest mniejszy od swojego poprzednika, jednak o wiele bardziej odczuwalną różnicą jest zmiana wagi – Firefly 2 jest lżejszy aż o 55%. To zdecydowanie czuć i choć pewnie dla większości użytkowników będzie to zaletą, to ja osobiście lubię sporą wagę pierwszej generacji Firefly Waporyzator – cięższy, moim zdaniem lepiej leży w dłoni.

Mniejsza waga Firefly 2 to wynik zastąpienia stalowej konstrukcji obudowy lekkimi stopami magnezu. Choć waporyzator jest mniejszy, to jest trochę grubszy od swojego poprzednika.

Ustnik jest teraz odłączany i plastikowy (zmiana na gorsze, moim zdaniem), dodano do niego też stalowe sitko mające eliminować problem znany z pierwszej generacji, czyli problem drobinek ziół, które wraz z parą mogły trafić do naszych ust jeśli zmieliliśmy zioła zbyt drobno.

Zniknął też przełącznik do włączania/wyłączania oraz przycisk aktywujący grzałkę. Zamiast tego, po obu stronach Firefly 2 znajdują się teraz sensory wyczuwające dotyk. Ich jednoczesne dotknięcie (co ma zapobiec przypadkowemu włączeniu nagrzewania poprzez dotknięcie  jednego sensora np. w kieszeni) aktywuje grzanie.

Oznacza to, że Firefly 2 jest cały czas w trybie czuwania i jeśli dotkniemy sensorów to od razu zaczyna się rozgrzewać i jest gotowy do waporyzacji w 3 do 5 sekund.

Zmieniło się też magnetyczne wieczko – teraz wizjer i ścieżka pary mają prostszą konstrukcję, co w Firefly 2 ma uprościć i tak łatwe (o ile wykonywane regularnie) czyszczenie, jakiego wymagał pierwszy Firefly.

Bardziej w głębi pudełka, pod częścią prezentującą sam waporyzator, znajdują się akcesoria, które są jeszcze lepsze niż w pierwszej generacji. W pudełku znalazłem:

  • waporyzator Firefly 2
  • zestaw do czyszczenia (chusteczki nasączone 70% ISO i dwustronna szczoteczka)
  • plastikowe patyczki to mieszania w komorze, które mają teraz trochę inny kształt i pełnią również funkcję dabbera
  • podkładki do koncentratów
  • zapasowa bateria (!)
  • ładowarka, czyli stacja dokująca na micro-USB

Świetnym akcentem jest zapasowa bateria, to chyba ukłon wobec wszystkich użytkowników pierwszej generacji, wykończonych psychicznie tragiczną żywotnością baterii pierwszego Firefly Waporyzator.

Co ciekawe, bateria jest taka sama jak w nowszych modelach pierwszej generacji, a jedynie pobór mocy przez waporyzator jest mniejszy, dzięki czemu teraz bateria zamiast na 2 sesje ma starczyć na 6-8 sesji (czy tak faktycznie jest, przeczytacie w sekcji Bateria poniżej).

Firefly 2 Vaporizer oraz magnetyczne wieczko.
Firefly 2 Waporyzator oraz magnetyczne wieczko.

Trochę brakuje też instrukcji – w Firefly 1 Waporyzator była to elegancka ilustrowana książeczka, teraz jest to zaledwie kilka zdań na temat techniki użytkowania, które są nadrukowane na odwrocie tekturki oddzielającej waporyzator Firefly 2 od części pudełka, w której są akcesoria.

Podczas burn-off’u Firefly 2 nie emitował żadnego zapachu, przed pierwszym użyciem pachniał po prostu nowością, zapach ten zniknął po pierwszej sesji z użyciem ziół.

Firefly 2 ma fajny design i bogaty zestaw wysokiej jakości akcesoriów, całość robi świetne wrażenie. Największe zastrzeżenia (jakie – przeczytacie poniżej, w sekcji Bateria) na tym etapie wzbudziła we mnie ładowarka. Z drugiej strony, wielki plus za zapasową baterię.

Mój zachwyt nad Firefly 2 jest trochę mniejszy niż mógłby być, ponieważ mam duży sentyment do designu Firefly 1, poza tym spodziewałem się, że waporyzator w tak astronomicznej cenie jak Firefly 2 będzie powalał na kolana pod każdym względem.

Mnie nie powalił, bardzo mi się spodobał, jednak już na tym etapie wiedziałem, że niektóre kwestie lepiej rozwiązane były w pierwszej generacji Firefly Waporyzator. Pierwsze wrażenie z Firefly 2 oceniam na 85 punktów na 100. 

Łatwość użytkowania

W teorii Firefly 2 jest bardzo prosty w obsłudze: ręcznie pokruszone zioła luźno umieszczamy w komorze (0,1-0,15 g), nakładamy magnetyczne wieczko, przytrzujemy sensory po bokach przez około 3-5 sekund, po czym zaczynamy robić wdech. Brzmi łatwo, prawda? Tak tylko m brzmi.

Aby w ogóle wypuścić jakąkolwiek parę, konieczne jest robienie wdechu najwolniej, jak to tylko możliwe. Zbyt szybki przepływ powietrza przez komorę (zbyt szybki wdech) uniemożliwi prawidłową produkcję pary i w efekcie poczujemy jedynie smak ziół.

Efektem będzie  też całkowity brak widocznej pary. Dodatkowo, aby wyprodukować odpowiednią ilość pary, nasz wdech musi trwać minimum 10 sekund, a najlepiej jeszcze dłużej. Zrobienie bardzo spokojnego, powolnego, a jednocześnie długiego wdechu, w dodatku trzymając palce na sensorach z obu stron waporyzatora, wcale nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać.

Wszystkie funkcje Firefly 2 Vaporizer są dostępne jedynie z poziomu aplikacji.
Wszystkie funkcje Firefly 2 są dostępne jedynie z poziomu aplikacji.

Firefly 2, dopóki nie zmienimy tego w aplikacji, standardowo ustawiony jest na medium-high, czyli przedostatnie najwyższe ustawienie temperatury przeznaczone dla ziół. Wówczas osiąga on maksymalnie 204 stopnie.

Zmiana ustawienia temperatury (low, medium-low, medium, medium-high, high, concentrates) jest możliwa jedynie z poziomu aplikacji, co oznacza, że bez niej nie skorzystamy z wszystkich możliwości Firefly 2.

Odczyt poziomu baterii również jest możliwy jedynie z poziomu aplikacji, co również należy zapisać zdecydowanie na minus jeśli chodzi o łatwość użytkowania.

Nie mam nic przeciwko aplikacjom do waporyzatorów, pod warunkiem jednak, że wszystkie podstawowe funkcje waporyzatora (jak zmiana temperatury) są dostępne i bez aplikacji.

W skróconej instrukcji wewnątrz pudełka możemy przeczytać, że w komorze Firefly 2 należy zamieszać co 5 wdechów, aby rezultaty były optymalne.

To nie do końca prawda – w mojej ocenie dla równomiernej waporyzacji mieszać trzeba co 2, a najlepiej po każdym wdechu. Jedynie używając bardziej wilgotnych ziół wystarczy rzadsze mieszanie, jednak używając dobrze wysuszonych mieszać trzeba często, zaś komorę da się wykorzystać w 4-5 wdechów.

Samo mieszanie jest średnio wygodne – trzeba zdjąć magnetyczne wieczko, przemieszać plastikowym patyczkiem w komorze, umieścić w niej z powrotem wszystkie zioła i z powrotem zamontować magnetyczne wieczko.

Zrobienie tego jedną ręką jest niewykonalne, zrobienie tego na świeżym powietrzu może zaś być trudne (wiatr) lub mało rozsądne (inni ludzie). Dodatkowo, w trakcie mieszania w komorze wielokrotnie zdarzało mi się przypadkowo dotknąć obu sensorów i rozpocząć nagrzewanie. Nie wspominając już nawet o rozsypaniu ziół…

Skomplikowana technika brania wdechów, konieczność korzystania z aplikacji oraz konieczność mieszania w komorze znacznie obniżają ocenę łatwości użytkowania Firefly 2.

Ogólnie, jeśli chodzi o łatwość użytkowania uważam, że Firefly 2 jest krokiem wstecz jeśli porównać go z Firefly 1 – branie wdechów jest jeszcze bardziej wymagające jeśli chodzi o technikę, opór przy wdechu jest większy…

Za łatwość użytkowania Waporyzator Firefly 2  dostaje 45 punktów na 100, co jest słabym wynikiem.

Vapor z Firefly 2

Gdy już uda nam się opanować technikę, vapor jakiego dostarczy nam Firefly 2 bez większego problemu nas zachwyci. Zawsze jest idealnie chłodny i gładki, nigdy nie podrażni naszych dróg oddechowych.

Aby wypuszczać naprawdę duże chmury należy skorzystać z ustawienia high, pozwalającego na uzyskanie temperatury do 216 stopni Celsjusza. Wówczas wielkie chmury pary są jak najbardziej możliwe.  Na niższych ustawieniach para będzie mniej widoczna, natomiast wciąż będzie efektywnie działać, jeśli robimy prawidłowy wdech.

Przede wszystkim jednak, jeśli chodzi o vapor produkowany przez Firefly 2, trzeba podkreślić  jego niesamowity smak. Jest jeszcze lepszy niż w Firefly 1 Waporyzator, porównywalny ze Sticky Brick Waporyzator, choć nieco inny, bo bardziej czysty, bez aromatu drewna.

Zdecydowanie jest to najczystszy smak ziół, jaki może nam dać waporyzator przenośny. Smak może ulec pogorszeniu jedynie kiedy Firefly 2 nie jest odpowiednio wyczyszczony lub przygrzejemy zioła zbyt mocno.

Jestem natomiast trochę zdziwiony jeśli chodzi  o moc pary – moc jest świetna, czyli tych kilka wdechów w zupełności wystarczy, aby osiągnąć zamierzony lub nawet lepszy efekt. Jest jednak jedno „ale”: używając takiej samej ilości suszu (0,15 g), przy pomocy Firefly 1 jestem w stanie uzyskać mocniejszy efekt niż w przypadku Firefly 2, mimo użycia wyższej temperatury w tym ostatnim.

To trochę mnie dziwi i lekko obniża moją ocenę vaporu produkowanego przez Firefly 2. Dla jasności – para wciąż jest genialna, jedna z najlepszych jakie możemy uzyskać przy pomocy przenośnego waporyzatora. Ma niesamowity smak, jest zawsze chłodna i delikatna.

Za vapor Firefly 2 otrzymuje 98 punktów na 100 możliwych. 

Wydajność Firefly 2

Im zioła bardziej wilgotne, tym więcej buchów pary będzie dało się uzyskać z jednego nabicia, nigdy jednak nie będzie to więcej niż około 7 wdechów. Moja praktyka pokazuje, że używając dobrze wysuszonych ziół najcześciej jest to około 5 wdechów.

To wciąż bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę, że do komory wkładamy zaledwie 0,1-0,15 g. Oznacza to dwie rzeczy: po pierwsze, Firefly 2 produkuje sporo pary z małej ilości ziół.

Po drugie, korzystając z Firefly 2 będziemy zużywać bardzo niewiele ziół, co z biegiem czasu może się przełożyć na spore oszczędności. Obie te cechy to zdecydowany plus pod kątem wydajności.

Dotknięcie obu sensorów jednocześnie aktywuje grzałkę.
Dotknięcie obu sensorów jednocześnie aktywuje grzałkę.

Jeśli chodzi o wydajność rozumianą jako efektywność działania to, jak wspominałem już wcześniej, Firefly 1 Waporyzator wydaje się trochę lepiej od swojego następcy sprawdzać się na tej płaszczyźnie. Wciąż jednak efekty inhalacji jednej komory Firefly 2 będą silne.

Trzeba pamiętać, że jedna komora to 1/3 lub 1/2 standardowej pojemności komory przenośnego waporyzatora (0,3 g). Po inhalacji przy pomocy Firefly 2 dwóch nabić pod rząd z pewnością poczujemy mocniejsze efekty niż w przypadku standardowego waporyzatora kondukcyjnego.

Podsumowując wydajność, Firefly 2 swietnie radzi sobie z wydobywanie substancji aktywnych z suszu i jest niezwykle oszczędny, dzięki czemu będziemy zużywać znacznie mniej ziół.

Wydajność Firefly 2 Waporyzator oceniam na 95 punktów na 100. 

Dyskrecja

Choć Firefly 2 jest mniejszy od swojego poprzednika, wciąż korzystanie z niego w miejscach publicznych nie wydaje mi się możliwe. Waporyzator ten w żaden sposób nie przypomina e-papierosa, zaś konieczność regularnego mieszania w komorze dodatkowo utrudnia zachowanie dyskrecji.

Dodatkowo, Firefly 2 jest po prostu świetnie zaprojektowanym przedmiotem, przez co dodatkowo przyciąga ciekawskie spojrzenia.

VapeFully, sklep z waporyzatorami

Jeśli chodzi o zapach, to w dużej mierze jest on zależny ode wybranego ustawienia temperatury. Na niższych ustawieniach zapach jest dość słabo wyczuwalny, natomiast po inhalacji na ustawieniu high zapach przez kilka minut może być dość intensywny, szybko jednak znika.

Podsumowując, dyskrecję korzystania z Firefly 2 oceniam na 60 punktów na 100. Jest on mniejszy od swojego poprzednika i emituje trochę mniej zapachu, mimo wszystko jednak ciężko jest mi wyobrazić sobie korzystanie z niego poza domem. Przede wszystkim z racji na konieczność mieszania w komorze.

Czyszczenie Firefly 2

Czyszczenie Firefly 1 było banalne i zajmowało krótką chwilę, w przypadku Firefly 2 jest zaś jeszcze lepiej. Co się zmieniło?

Na dnie komory nie ma sitka, dzięki czemu odpada konieczność czyszczenia i wymieniania go. Zmieniła się również konstrukcja magnetycznego wieczka – teraz nie posiada ono żłobień na ścieżkę vaporu, dzięki czemu czyszczenie jest jeszcze łatwiejsze.

Aby wyczyścić Firefly 2 wystarczy przetrzeć komorę patyczkiem kosmetycznym zwilżonym  ISO, zaś wacikiem (również z ISO) przeczyścić ścieżkę vaporu, na którą składa wierzchnia część głównej części waporyzatora oraz wnętrze magnetycznego wieczka.

Całość nie zajmuje nawet minuty, co czyni z Firefly 2 jeden z najłatwiejszych w czyszczeniu waporyzatorów, z jakimi miałem do czynienia. Czyszczenie nie jest też konieczne bardzo często – raz na 10-15 sesji w zupełności wystarczy.

Za czyszczenie Firefly 2 otrzymuje mocne 90 punktów na 100 możliwych.

Bateria

Bardzo słaba żywotność baterii była chyba największą wadą Firefly 1 Waporyzator, na którą wielu użytkowników (słusznie) narzekało. Teraz sprawa prezentuje się o wiele, wiele lepiej –  bateria Firefly 2 wystarcza 5-6 sesji (producent pisze co prawda o 6-8 sesjach, natomiast takiego wyniku na jednym ładowaniu nigdy nie udało mi się osiągnąć).

Co zaskakujące, Firefly 2 jest zasilany dokładnie taką samą baterią, jak swój poprzednik! Poprawiony został więc jedynie sam pobór energii przez waporyzator, nie bateria.

Nie zmienia to faktu, że teraz żywotność baterii jest w porządku – może nie zwala z nóg, ale też nie stanowi powodu do frustracji. Na plus należy zapisać też fakt, że bateria jest wymienna, zaś częścią zestawu jest zapasowy akumulator – w połączeniu ze znacznie poprawioną żywotnością baterii oznacza to, że raczej nigdy nie powinno nam zabraknąć mocy na wykonanie inhalacji – w najgorszym razie po prostu wymieniamy baterię na naładowaną.

Jak wspominałem na początku recenzji, moje zastrzeżenia budzi ładowarka dołączona do Firefly 2. Co prawda posiada ona port micro-USB, co oznacza możliwość korzystania z powerbanku, ale aby ładowanie odbywało się prawidłowo, to Firefly 2 musi leżeć na stacji dokującej, a ta musi stać na twardej powierzchni, ładowarka nie jest bowiem wyposażona w wystarczająco silne magnesy, jak w PAX 2 Waporyzator. Odpada więc np. ładowanie waporyzatora leżącego na łóżku, a tak właśnie najczęściej ładuję Firefly Waporyzator.

W przypadku Firefly 2 trzeba by użyć gumki recepturki, aby trzymała waporyzator w odpowiedniej pozycji. Ładowarka uniemożliwia też ładowanie wprost z gniazdka – trzeba albo podłączyć się przez USB do komputera (wówczas ładowanie trwa 2 godziny), albo podłączyć się do ładowarki od telefonu, co znacznie przyspiesza ładowanie i wówczas trwa ono 45 minut.

Jasne, w dzisiejszych czasach większość ludzi ma komputer lub ładowarkę USB do telefonu, z drugiej strony jestem zdania, że waporyzator powinno dać się naładować przy pomocy tego, co znajdziemy w pudełku i zwykłego gniazdka elektrycznego.

Firefly 2 Vaporizer na stacji dokującej.
Firefly 2 Waporyzator na stacji dokującej.

Podsumowując – żywotność baterii to obszar, do którego twórcy Firefly 2 bardzo się przyłożyli i teraz nie budzi ona zastrzeżeń. Dodatkowa bateria będąca częścią zestawu to kolejny wielki plus.

Za baterię Firefly 2 otrzymuje 80 punktów na 100.

Gwarancja

Muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowany gwarancją Firefly 2 – obejmuje ona okres 2 lat.

Z jednej strony 2 lata to dość długo, z drugiej strony pierwszy Firefly posiadał 5-letnią gwarancję, więc jest to zdecydowany krok w tył. Inną sprawą jest, że najdroższy waporyzator przenośny dostępny w Polsce powinien mieć po prostu dłuższą gwarancję, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że np. sporo tańsze Haze Dual V3 i PAX 2 Waporyzator są objęte 10-letnią gwarancją.

Za gwarancję Firefly 2 otrzymuje więc 70 punktów na 100.

Ostateczny werdykt

Waporyzator Firefly 2 to zdecydowanie waporyzator dla koneserów ziół. Nie jest to sprzęt dla osób dopiero zaczynających przygodę z waporyzacją, ponieważ najprawdopodobniej technika brania wdechów może dla takich osób okazać się zbyt skomplikowana. W połączeniu z wysoką ceną tego urządzenia może to być powodem potężnej frustracji.

Firefly 2 pod wieloma względami jest lepszy od pierwszego Firefly Waporyzator, z drugiej zaś strony są obszary, na których wypada od niego gorzej – mam tu na myśli krótszą gwarancję, większy opór przy wdechu, a także konieczność używania aplikacji dla skorzystania ze wszystkich funkcjonalności waporyzatora.

Zdecydowanie poprawiono zaś żywotność baterii oraz łatwość czyszczenia, czas nagrzewania jest jeszcze krótszy, w porównaniu do pierwowzoru udało się także znacznie zmniejszyć gabaryty i wagę Firefly 2.

Nie udało się za to rozwiązać problemu, jakim jest konieczność mieszania w komorze, choć to akurat domena większości waporyzatorów konwekcyjnych. Tak jak PAX 2 jest elektronicznym odpowiednikiem magicznego papierosa, tak Firefly 2 jest elektronicznym odpowiednikiem małej fajeczki.

VapeFully, sklep z waporyzatorami

Działa świetnie, ale wymaga wprawy w użytkowaniu i zgody na szereg kompromisów, takich jak konieczność mieszania w komorze. Jeśli planujesz zakup Firefly 2 to polecam dokonać go w sklepie VapeFully.

Podsumujmy więc Firefly 2 Waporyzator:

Ostateczny werdykt to 94 punkty na 100.

Firefly 2 przynosi wiele usprawnień względem pierwszej generacji tego waporyzatora, jest bardzo wydajny i dostarcza pary niesamowitej jakości, której smak jest absolutnie genialny.

Jest to w 100% konwekcyjny waporyzator typu on-demand – potrafi dostarczyć pary w kilka sekund po rozpoczęciu nagrzewania. Ma też szereg innowacyjnych rozwiązań, takich jak sensory dotykowe czy sterowanie waporyzatorem za pomocą aplikacji na telefon.

Jest to typowy sprzęt do jednoosobowych inhalacji, który pozwoli delektować się genialnym smakiem ziół podczas krótkich, szybkich sesji inhalacyjnych. 

W mojej ocenie jednak są też jednak względy, pod którymi to Firefly 1 prezentował się lepiej.

Jedno jest pewne: jeśli jesteś doświadczonym fanem waporyzacji i masz nieco cierpliwości, to łatwo możesz zakochać się w Firefly 2.

Gadżet? Tak! Świetny waporyzator? Jak najbardziej!

Uff, dotarłeś do końca? Jeśli recenzja była dla Ciebie wartościowa, a sprzęt okazał się idealny, będę wdzięczny za dokonanie zakupu Firefly 2 Waporyzator w sklepie VapeFully. Dzięki współpracy z tą firmą mogę realizować swoją pasję i specjalnie dla Ciebie recenzować waporyzatory z całego świata!



Autor:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent waporyzatorów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się! Zapraszam też na grupę na Facebooku: Waporyzacja Ziół Leczniczych, gdzie otwarcie dzielę się swoją wiedzą i odpowiadam na bieżące pytania. 

32 comments

  1. hej mam firefly 2
    po 5 buchach mam wrazenie ze bardzo sie grzeje. wydawalo by sie normalne ponad 200 stopni przez w sumie okolo 60 sekund grzeje urzadzenie…ale az tak bardzo ? czy ktos ma podobne odczucia ?

    1. Mam FF2 od grudnia 2018 i po ~roku użytkowania zauważyłem to samo. Wcześniej nie grzał się tak mocno. Czy jest możliwe, że się zapchał w niedostępnych miejscach mimo czyszczenia ?

      1. Ciężko powiedzieć nie wiedząc jak FF2 był czyszczony, ale pewnie jest taka możliwość. Większość waporyzatorów nie lubi zbyt zmielonego suszu, na pyłek który może przytkać dziurki w dnie komory.

        Pozdrawiam
        VapoManiak

  2. Czy jakość pary PAX 3 jest lepsza niż Ghost mv1? Który ogólnie jest lepszy i daje więcej satysfakcji? Wiem że ghost jest trudniejszy ale na to nie patrzę chodzi mi o max satysfakcji mocy czystości smaku i wielkości chmury…doradz mistrzu 😁

    1. PAX 3 na pewno nie dorównuje Ghost MV1 jeśli chodzi o jakość produkowanej pary, ale z drugiej strony nie ma co się pchać w Ghost MV1 – producent ogłosił upadłość.

      Pozdrawiam
      VapoManiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Wejdź na wyższy poziom waporyzacji

 

Podobają Ci się moje recenzje i opinie na temat testowanych waporyzatorów? Chcesz dowiedzieć się więcej i być na bieżąco? Zapisując się do newslettera:

 
    •  - otrzymasz najświeższe informacje ze świata waporyzacji

    •  - jako pierwszy dowiesz się o najlepszych promocjach i konkursach!

              • Tylko i wyłącznie wartościowe treści :)

* pola wymagane

Klikając "Zapisz się!" wyrażasz zgodę na wysyłkę wiadomości na podany adres oraz przetwarzanie swoich danych osobowych w celach marketingowych przez High Experts sp. z o.o.. Wiem, że zgodę w każdej chwili mogę wycofać. Administrator gwarantuje że moje dane są bezpieczne i nigdzie nie udostępniane."