Focusvape/Focusvape Pro – recenzja

dsc_0539
Focusvape (po prawej) i Focusvape Pro (po lewej).

Focusvape oraz Focusvape Pro to zgrabne i eleganckie z wyglądu waporyzatory produkcji wywodzącej się z Hong Kongu firmy iFocus. Posiadają one szereg ciekawych rozwiązań, wyglądają naprawdę dobrze i są dostępne w bardzo dobrej cenie. Czy jednak jakość materiałów, z których zbudowano Focusvape oraz wrażenia z inhalacji są na wystarczająco dobrym poziomie, abym mógł z czystym sumieniem polecić ten sprzęt? Dowiecie się z mojej recenzji!

Po raz pierwszy zdecydowałem się na recenzję dwóch sprzętów naraz – Focusvape i Focusvape Pro. Dlaczego połączyłem ich recenzje? Otóż dlatego, że jest to praktycznie ten sprzęt, różniący się jedynie kilkoma detalami. Zrobienie dwóch osobnych recenzji zmuszałoby mnie do ich częściowego powielenia, a tego chciałem uniknąć. Uznałem więc, że w ten sposób będzie wygodniej dla wszystkich. Oba modele Focusvape otrzymałem do przetestowania (i zrecenzowania) od sklepu VapeFully, który z kolei dostał je do przetestowania wprost od producenta.

dsc_0562
Focusvape z silikonową osłoną ustnika.

Obie wersje Focusvape przypominają trochę przerośniętego e-papierosa, mają charakterystyczny szklany ustnik i obudowę pokrytą tworzywem z wyglądu imitującym skórę. W obu przypadkach technika ogrzewania ziół jest taka sama – są one ogrzewane w ceramicznej komorze grzewczej znajdującej się tuż pod ustnikiem. Focusvape i Focusvape Pro możemy więc zaliczyć do sesyjnych vaporizerów kondukcyjnych. Focusvape posiada 6 ustawień temperatury (od 160 do 220 stopni), wersja Pro posiada zaś płynną (z dokładnością do 1 stopnia) regulację temperatury w zakresie 80-240 stopni Celsjusza. Podstawowa wersja komunikuje się z użytkownikiem przy pomocy zmieniającej kolor diody LED, wersja Pro posiada zaś zbudowany wyświetlacz. Obie wersje posiadają funckję powiadomień wibracyjnych oraz jeszcze jedno, niezwykle ciekawe rozwiązanie: pokrętło umożliwiające regulację dopływu powietrza do komory, dzięki czemu można zmniejszyć lub zwiększyć opór przy wdechu. Pokrętło faktycznie działa i pozwala modyfikować wrażenia z inhalacji w dodatkowy sposób. Obie wersje są wyposażone również w niezły zestaw akcesoriów i posiadają wysokiej jakości wymienne baterie typu 18650, produkcji firmy Samsung.

W teorii więc zarówno Focusvape, jak i Focusvape Pro zapowiadają się bardzo dobrze. Jak jednak jest w praktyce?

Focusvape/Focusvape Pro w skrócie

Pierwsze wrażenie – 50/100: Zarówno Focusvape, jak Focusvape Pro robią świetne wrażenie od strony wizualnej, dobrze leżą w dłoni oraz sprawiają wrażenie solidnie zbudowanych, przy użyciu dobrej jakości materiałów. Niestety gumowy aromat wydobywający się z komory grzewczej (nawet po kilkukrotnym „przepaleniu” urządzenia) skutecznie zniechęca do inhalacji.

Łatwość użytkowania – 80/100: Focusvape jest trochę mniej intuicyjny w obsłudze niż Focusvape Pro. Oba jednak, ogólnie rzecz biorąc, są proste w obsłudze  i szybko rozgrzewają się do ustawionej temperatury. Ich obsługa nie powinna nikomu przysporzyć trudności.

Vapor – 40/100: Para produkowana przez Focusvape zdecydowanie rozczarowuje i jej jakość jest głównym czynnikiem decydującym o tym, że odradzam zakup tego sprzętu. Z racji na konstrukcję urządzenia (ustnik tuż nad komorą) para jest gorąca i gryząca w gardło. Nawet w okolicach 195 stopni para jest niekomfortowo ciepła i drażniąca dla dróg oddechowych.

Wydajność – 70/100: Jak każdy vaporizer sesyjny ogrzewający susz metodą kondukcyjną, Focusvape nie jest mistrzem wydajności. Jest on w stanie „zrobić robotę”, ale jak na ilość ziół, której wymaga pojedyncza inhalacja (0,25 g), efekty nie są zachwycające. Ale tragiczne też nie.

Dyskrecja – 80/100: Focusvape jest całkiem dyskretny z wyglądu – z racji na swój kształt może być łatwo pomylony z trochę większym e-papierosem. Jeśli chodzi o zapach to Focusvape jest przeciętnym waporyzatorem – nie pachnie ani szczególnie mocno, ani szczególnie słabo.

Czyszczenie – 80/100: Czyszczenia wymaga tylko komora grzewcza (rzadko) i ustnik wraz z przyległościami (często). Czyszczenie samo w sobie nie jest szczególnie skomplikowane, da się je wykonać w ciągu kilku-kilkunastu minut. Wystarczy odrobina alkoholu izopropylowego oraz patyczki higieniczne.

Bateria – 75/100: Focusvape posiada dobrej jakości wymienną baterię standardowego typu 18650. W teorii pozwala ona na 60 minut ciągłej waporyzacji, w praktyce udawało mi się osiągnąć od 30 do 40 minut, co nie jest złym wynikiem. Focusvape umożliwia waporyzację w trakcie ładowania, za co duży plus.

Gwarancja – 65/100: Focusvape posiada 1 rok gwarancji producenta – to standard jeśli chodzi o vaporizer z niższej półki cenowej. Ponieważ jednak jest to urządzenie elektroniczne to obejmuje je ustawowa 2-letnia gwarancja, której realizacji możemy się domagać od sklepu.

Ostateczny werdykt – 60/100: Focusvape posiada szereg ciekawych rozwiązań – regulacja dopływu powietrza do komory, powiadomienia wibracyjne, szybkie nagrzewanie… To wszystko jednak nie wystarczy, aby uznać Focusvape za dobry waporyzator. Para jest gorąca i niekomfortowa dla gardła, a jej smak jest marny. A to właśnie produkcja wysokiej jakości pary powinna być głównym zadaniem każdego vaporizera. Innowacyjne rozwiązania są cenne, ale tylko jeśli towarzyszą dobrym wrażeniom z inhalacji. W ogólnym rozrachunku odradzam Focusvape – są lepsze opcje w tym przedziale cenowym, jak np. X-MAX V-2 Pro.

dsc_0592
Focusvape Pro – zawartość zestawu.

Focusvape/Focusvape Pro – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenia

Oba pudełka otwierałem równocześnie, mogłem więc na bieżąco porównywać obie wersje. Najbardziej w pierwszej chwili zdziwił mnie rozmiar pudełek. W przypadku wersji Pro spodziewałem się większej ilości akcesoriów, a co za tym idzie – większego pudełka. Jest tymczasem odwrotnie – to wersja podstawowa dostarczana jest w sporo większym pudełku. Po otwarciu okazało się, że wersja podstawowa wyposażona jest w zewnętrzną ładowarkę baterii 18650 oraz kabel micro-USB do ładowania, wersja Pro posiada zaś tylko kabel micro-USB. Dziwne, prawda? Logika wskazywałaby, że powinno być odwrotnie. Poza tym detalem, zestaw akcesoriów w obu przypadkach jest całkiem przyzwoity i składa się na niego:

– zapasowy szklany ustnik

– silikonowy ochraniacz na ustnik

– mieszadło/dabber

– wycior do komory

– kabel micro-USB do ładowania

– zestaw zapasowych sitek

– instrukcja obsługi.

W przypadku wersji podstawowej dochodzi do tego jeszcze zewnętrzna ładowarka baterii. Obie wersje podłączyłem do ładowania w tym samym czasie. I tu kolejna niespodzianka – spodziewałem się, że w zewnętrznej ładowarce bateria naładuje się znacznie szybciej niż poprzez port micro-USB. Tymczasem wersja Pro (korzystająca z identycznej baterii) naładowana się wpięta do komputera w nieco ponad 2 godziny, bateria wersji podstawowej ładowała się w ładowarce ponad 6 (!) godzin.

dsc_0536
Wersja Pro ma mniejsze pudełko i… mniej akcesoriów!

Bardzo zaciekawiło mnie rozwiązanie umożliwiające regulację oporu przy wdechu, do tej funkcji wrócę jednak później. Szklany ustnik jest nakręcany, co oznacza brak ryzyka przypadkowego otwarcia komory w kieszeni i wysypania jej zawartości, co jest częstą bolączką wielu waporyzatorów. Za to wielki plus.

Gdy wziąłem do ręki obie wersje Focusvape, od razu wyczułem bardzo silny aromat tworzywa, jakim pokryta jest obudowa. Przez to, że imituje ono skórę i jest matowo-czarne, oba sprzęty prezentują się naprawdę dobrze od strony wizualnej i są miłe w dotyku. Zapach jednak nie był zbyt przyjemny. Szybka inspekcja komory wykazała, że również ona pachnie podobnie. Przystąpiłem więc do burn-off‚u. Podczas pierwszych trzech przepaleń obie wersje Focusvape pachniały niezbyt ładnie – nie był to może zapach topionego plastiku, jak w przypadku Titan 2, ale wciąż był to zapach raczej zniechęcający do inhalacji. Gdy nie zniknął on po 3 pięciominutowych przepaleniach, postanowiłem dokładnie wyczyścić komorę ISO, wysuszyć oba sprzęty i przepalić je ponownie. Po kolejnych 3 przepaleniach zapach nieznacznie osłabł, wciąż jednak był obecny. Postanowiłem więc wykonać przepalenie ostatni raz i przystąpić do dalszych testów, już z napełnioną komorą.

Focusvape (w obu wersjach) robi dziwne pierwsze wrażenie – z jednej strony jest elegancko zapakowany, ma szereg ciekawych funkcji i całkiem niezły komplet akcesoriów. Z drugiej strony mocno zniechęcił mnie zapachem – zarówno zapachem urządzenia na zewnątrz, jak i zapachem z komory, który nie zniknął po 7 burn-off‚ach i czyszczeniu komory przy pomocy ISO. Ponieważ względy zdrowotne są dla mnie bardzo ważne, zapach w przypadku obu wersji Focusvape mocno ostudził moj zapał. Za pierwsze wrażenia Focusvape i Focusvape Pro dostają 50 punktów na 100. 

Łatwość użytkowania

Komora grzewcza i ustnik w obu modelach są identyczne. Focusvape to vaporizer kondukcyjny typu sesyjnego, co oznacza,że jego komorę trzeba w miarę szczelnie wypełnić możliwie jak najdrobniej zmielonymi ziołami. Wymaga to nabicia naraz ok. 0,25 g (mieląc bardzo drobno i ubijając ciaśniej zmieści się trochę więcej), co zostanie wykorzystane w ciągu jednej 5-ci minutowej sesji.

Po napełnieniu komory uruchamiamy vaporizer klikając kilkukrotnie główny przycisk (wersja podstawowa) lub jeden z dwóch przycisków do regulacji temperatury (wersja Pro).  Jeśli chodzi o obsługę, to wersja Pro jest o wiele łatwiejsza – po włączeniu ustawiamy temperaturę i obserwujemy jak aktualna temperatura rośnie aż do osiągnięcia zaprogramowanego poziomu. W przypadku wersji podstawowej obsługa jest mało intuicyjna – wszystko obsługujemy jednym przyciskiem, ale działa on inaczej niż w większości jednoprzyciskowych vaporizerów. Naciskając przycisk krótko, długo, pojedynczo i kilkukrotnie przełączamy się pomiędzy ustawieniami temperatury i sprawdzamy poziom baterii. Muszę przyznać, że obsługa wersji podstawowej Focusvape nie była dla mnie początkowo do końca zrozumiała i musiałem wspomagać się instrukcją obsługi. Gdy już wybierzemy interesujące ustawienie temperatury, rozpocznie się nagrzewanie.

Zarówno Focusvape jak i Focusvape Pro zawibruje, gdy osiągnie ustawioną temperaturę, co jest fajnym rozwiązaniem – można schować go do kieszeni i wyjąć dopiero gdy będzie gotowy do pracy, co sprzyja dyskretnym inhalacjom. Gdy temperatura została osiągnięta (zajmuje to ok. 30-45 sekund), rozpoczyna się inhalacja.

Focusvape nie wymaga jakiejś szczególnej techniki brania wdechów – nie muszą być one ani szczególnie wolne, ani bardzo długie. Im jednak będą dłuższe, tym pary będzie więcej. W trakcie inhalacji można regulować dopływ powietrza do komory przy pomocy obrotowego pierścienia – zakrywać on może 0, 1 lub dwie z 3 wlotów powietrza, co zmienia w istotny sposób opór przy wdechu. Przekłada się to również na gęstość produkowanej pary, jednak w mniejszym stopniu niż się spodziewałem. Zostawienie odsłoniętego 1 wlotu powoduje istotny opór przy wdechu, zaś para nie jest wiele gęściejsza niż przy ustawieniu zapewniającym swobodniejszy przepływ powietrza.

W trakcie inhalacji wersja Pro pokazuje nam na wyświetlaczu czas pozostały do końca sesji, w wersji podstawowej o końcu sesji zasygnalizuje po prostu wibracja oznaczająca odcięcie zasilania. Muszę przyznać, że Focusvape nagrzewa się na zewnątrz dość mocno, szczególnie dotyczy to okolic komory grzewczej i ustnika. Po zakończeniu sesji i zdemontowaniu ustnika należy uważać, ponieważ metalowe elementy nad ceramiczną komorą grzewczą potrafią rozgrzać się do tego stopnia, że można się nimi poparzyć.

Po 5 minutowej sesji rozpoczętej na 190 i dokończonej na 200 stopniach ABV było równomiernie (ciemno)brązowe. Jeśli chcemy wyłączyć urządzenie w trakcie sesji to w przypadku wersji podstawowej jest to logiczne i bezproblemowe (wyłącza się tak samo, jak się włącza), w wersji Pro jest to zaś kompletnie nielogiczne – trzeba przytrzymać wciśnięte oba guziki jednocześnie, podczas gdy urządzenie włącza się tylko jednym z nich, klikając kilkukrotnie. To również irytujący szczegół.

dsc_0586
Focusvape Pro.

Łatwość obsługi to rzecz, która najbardziej różni wersję podstawową Focusvape od Focusvape Pro. Wersja Pro jest o wiele łatwiejsza i bardziej intuicyjna w obsłudze, nie licząc wyłączania przed końcem sesji. Technika brania wdechów w obu przypadkach jest identyczna i banalna. Uśredniając to wszystko, Focusvape/Focusvape Pro za łatwość obsługi dostaje 80 punktów na 100.

Vapor

Podczas pierwszych dwóch sesji fabryczny posmak był istotną nutą w smaku pary. W czasie kolejnych sesji smak nieznacznie się poprawił, wciąż jednak był on słaby – jedynie przez 2-3 pierwsze wdechy smak jest znośny, przez resztę sesji jest to już raczej  nieprzyjemny smak przypalonego popcornu, charakterystyczny dla sporej części vaporizerów kondukcyjnych. Smak ten w przypadku Focusvape pojawia się wcześniej niż w przypadku innych vaporizerów o zbliżonych parametrach i konstrukcji, jak np. Storm. Nawet po kilku sesjach w parze wciąż wyczuwalny był gumowy aromat.

Jeśli chodzi o jakość pary, to niestety jest kiepsko – konstrukcja ustnika sprawia, że para nie ma czasu odpowiednio się schłodzić, przez co parzy, drapie i wysusza gardło bardzo szybko. Podczas prowadzonych testów praktycznie nie byłem w stanie przekroczyć 200 stopni nie odczuwając dyskomfortu, postanowiłem więc nie sprawdzać, jak moje drogi oddechowe zareagują na parę o temperaturze np. 220 stopni. Za jakość vaporu Focusvape niestety nie sposób pochwalić. Jeśli chodzi o jej moc, to jak najbardziej „robi robotę”, natomiast z racji na temperaturę i jakość pary inhalacja i tak za żadnym razem nie była przyjemna. Nawet korzystając z filtra wodnego jakość pary była niezadowalająca. Kosztujący mniej niż połowę podstawowej wersji Focusvape’a VapCap daje o wiele lepszej jakości parę, mimo że i tak w mojej ocenie jest ona trochę zbyt ciepła.

Jakość vaporu w przypadku Focusvape/Focusvape Pro oceniam na 40 punktów na 100. A ponieważ jest to jedno z najważniejszych kryteriów mojej oceny każdego waporyzatora, to ten niski wynik w istotnym stopniu zaważy na mojej ostatecznej ocenie tego sprzętu.

Wydajność

Sądząc po sporej mocy pary i ciemnym kolorze ABV Focusvape dość dobrze radzi sobie z wydobyciem substancji aktywnych z roślin. Z racji na to, że jest to vaporizer sesyjny, to zioła są ogrzewane cały czas, a więc również pomiędzy wdechami, co trochę obniża wydajność. Jesteśmy też zmuszeni do wykorzystania całej komory naraz, czyli minimum 0,25 g.

dsc_0572
Ceramiczna komora grzewcza.

Pomijają umiarkowanie przyjemne doznania z inhalacji trzeba przyznać, że Focusvape zdecydowanie „robi robotę”, jednak robi ją dość mało oszczędnie. Np. w przypadku Storm‚a zużycie takiej samej ilości pozwala na dłuższą i dającą lepsze efekty sesję. Pod kątem wydajności (i vaporu) obie wersje Focusvape nie różnią się od siebie kompletnie niczym. Wydajność w przypadku obu wersji Focusvape jest taka sama i oceniam ją na 70 punktów na 100. 

Dyskrecja

Focusvape nie emituje szczególnie dużo zapachu, pod tym kątem nie odstaje za bardzo od średniej. Oznacza to, że w pomieszczeniach zapach nie utrzymuje się szczególnie długo (o wiele krócej niż dym), na świeżym powietrzu zaś znika niemalże od razu. Jeśli chodzi o wygląd, to Focusvape wygląda jak trochę większy elegancki e-papieros. Wersja podstawowa jest minimalnie mniej dyskretna z racji na diodę LED, mimo wszystko jednak na pierwszy rzut nie powinna ona wzbudzać większych podejrzeń. W sumie Focusvape jest całkiem dyskretnym waporyzatorem i w związku z tym za dyskrecję otrzymuje on 80 punktów na 100.

Czyszczenie

Focusvape posiada dwa obszary wymagające czyszczenia – są to szklany ustnik wraz z nakręcaną nasadką oraz komora grzewcza. Czyszczenie komory grzewczej jest całkiem proste – należy ją czyścić patyczkiem higienicznym zwilżonym ISO. Gorzej jest na dnie komory – znajduje się tam dość nietypowe sitko, które jest dość trudne w czyszczeniu. Ogólnie rzecz biorąc, komora nie wymaga bardzo częstego czyszczenia, gorzej jest z ustnikiem. Jeśli chodzi o jego czyszczenie to należy rozebrać go na części pierwsze i wszystkie zabrudzone elementy odmoczyć również w alkoholu izopropylowym. Po całkowitym odparowaniu resztek alkoholu trzeba złożyć wszystko z powrotem w całość, co nie jest przesadnie skomplikowane. Ogólnie rzecz biorąc, czyszczenie Focusvape’a nie jest przesadnie skomplikowane ani wymagające i oceniam je na 80 punktów na 100.

Bateria

Focusvape posiada wymienną baterię standardowego typu 18650. Pozwala ona na (w teorii) na około 60 minut waporyzacji. W praktyce jest to trochę mniej, u mnie było to zazwyczaj 6-7 pełnych 5-minutowych sesji, co i tak jest całkiem przyzwoitym wynikiem. Bateria jest wymienna (to duży plus), można więc dokupić zapasową i w razie potrzeby wymienić rozładowaną baterię na pustą. Ładowanie przez kabel micro-USB jest całkiem szybkie, urządzenie pozwala także na inhalację w trakcie ładowania, co również należy zaliczyć na plus. Port micro-USB pozwala także na wygodne podłączenie sprzętu do powerbanku. W sumie za baterię Focusvape otrzymuje więc 75 punktów na 100.

dsc_0552
Wymienna bateria typu 18650.

Gwarancja

Focusvape posiada gwarancję producenta obejmującą okres 1 roku, czyli standardową gwarancję jak na waporyzator z najniższej półki cenowej. Z drugiej strony, każde urządzenie elektroniczne sprzedawane na terenie UE jest objęte ustawową 2-letnią gwarancją, której realizacji można domagać się od sprzedawcy. Czy Focusvape wytrzyma więcej niż rok? Trudno mi powiedzieć, ale pewnie tak. Sprawia wrażenie solidnego urządzenia, jednak używałem go zbyt krótko by móc ocenić, jak się sprawuje w dłuższej perspektywie. Za gwarancję Focusvape otrzymuje 65 punktów na 100.

Ostateczny werdykt

Focusvape posiada szereg fajnych funkcji/cech, takich jak powiadomienia wibracyjne, regulacja dopływu powietrza do komory, wymienne baterie, szybkie nagrzewanie. Bez zarzutu są także akcesoria. Obie wersje Focusvape sprawiają wrażenie solidnie zbudowanych, przy użyciu dobrej jakości materiałów. Mimo licznych zalet i ciekawych rozwiązań Focusvape wypadają raczej blado z racji na kiepską jakość produkowanej pary – jest ona zbyt gorąca, drażni gardło i ma raczej marny smak.

Podsumujmy więc Focusvape/Focusvape Pro:

Pierwsze wrażenia – 50/100

Łatwość użytkowania – 80/100

Vapor – 40/100

Wydajność – 70/100

Dyskrecja – 80/100

Czyszczenie – 80/100

Bateria – 75/100

Gwarancja – 65/100

Ostateczny werdykt to 60 punktów na 100. Focusvape to sesyjny vaporizer kondukcyjny dostępny w niskiej cenie. Pomimo wielu ciekawych funkcji i rozwiązań technicznych, Focusvape produkuje marnej jakości parę. Jest ona gorąca i posiada posmak rozgrzanej gumy. Focusvape, zarówno w wersji podstawowej, jak i w wersji Pro, nie jest drogi, jednak nawet w tym przedziale cenowym bez problemu można znaleźć lepsze urządzenia, jak choćby X-MAX V2 Pro. W związku z powyższym, w ostatecznym rozrachunku odradzam ten sprzęt – nie dostarczy on wrażeń z inhalacji na optymalnym poziomie. Wersja Pro jest ciut lepsza od wersji podstawowej, jednak jakość pary jest taka sama. Tak samo marna.

Autor recenzji:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

4 uwagi do wpisu “Focusvape/Focusvape Pro – recenzja

    1. Nie, nie będę robił osobnej recenzji X-MAX V2 Pro ponieważ to dokładnie ten sam sprzęt co Storm, którego recenzja jest już na stronie – możesz z niej dowiedzieć się wszystkiego na jego temat. X-MAX V2 Pro i Storm to dokładnie ten sam sprzęt, tylko sprzedawany przez rożnych producentów, pod różnymi nazwami i w rożnych cenach. Storm posiada dodatkowo szklany ustnik, to jedyna różnica o której wiem. Pozdrawiam

      Polubienie

  1. Cannabis - Consument

    Dziwne, że na vapeguide.com focusvape pro s ma oceny od użytkowników na poziomie 8.9/10 więc ciekawi mnie ten rozrzut informacji… Trzeba będzie sprawdzić na własnej skórze i najwyżej zwrócić sprzęt do sklepu…

    Polubienie

    1. Hmm, Focusvape Pro S to nowszy model od tych recenzowanych u mnie, choć bardzo mocno zbliżony do modelu Pro. To model budżetowy, podejrzewam więc, że spora część oceniających posiada tylko ten waporyzator i nie ma porównania z innymi modelami. Natomiast w podobnej cenie można znaleźć o wiele lepsze modele, jak coś to służę pomocą :-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s