Healthy Rips ROGUE Vaporizer – Recenzja

Waporyzator Healthy Rips ROGUE
Waporyzator Healthy Rips ROGUE

Zapraszam Was do lektury recenzji waporyzatora Healthy Rips ROGUE – jednego z najciekawszych urządzeń na rynku! ROGUE to następca bardzo popularnego FURY EDGE. Jakie innowacje wprowadzono do ROGUE? Czy ma on jakieś poważniejsze wady? Jaka jest moja opinia o Healthy Rips ROGUE i czy warto w niego zainwestować? Wszystkiego dowiecie się z mojej recenzji!

Wiosną 2021 dość niespodziewanie pojawił się nowy waporyzator ze stajni Healthy Rips – ROGUE, będący następcą bijącego rekordy popularności FURY EDGE Vaporizer. Zapowiadano go jako urządzenie nieco większe od FURY EDGE, spodziewałem się więc waporyzatora rozmiarem i funkcjami zbliżonego bardziej do wycofanego już Healthy Rips FIERCE. Tymczasem ROGUE dużo więcej wspólnego niż z FIERCE ma właśnie z FURY EDGE, od którego jest jedynie nieznacznie większy.

ROGUE przynosi szereg udoskonaleń, które szczegółowo analizuję w swojej pogłębionej recenzji. Staram się w niej odpowiedzieć także na pytanie, dla kogo lepiej sprawdzi się najnowszy ROGUE, kto zaś może być bardziej zadowolony z FURY EDGE.

Tradycyjnie dziele się też swoją opinią na temat wszystkich niuansów dotyczących użytkowania i codziennej eksploatacji najnowszego Healthy Rips ROGUE i przyglądam się uważnie wszystkim jego mankamentom. Czy w mojej ocenie innowacje wprowadzone do ROGUE są warte uwagi?

Czy ma on jakieś istotne wady? Czy warto zainwestować w to urządzenie? Na te i wiele innych pytań odpowiadam w swojej recenzji Healthy Rips ROGUE i towarzyszącej jej Video-Recenzji, do których przeczytania i obejrzenia serdecznie Was zapraszam!

Zdecydowany na zakup? Przejdź do sklepu, w którym możesz nabyć Healthy Rips ROGUE Vaporizer. Dzięki zakupom w VapeFully wspierasz funkcjonowanie mojego bloga, za co serdecznie dziękuję!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 970x310-2.gif

Healthy Rips ROGUE – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenia

Oczekując na paczkę z najnowszym waporyzatorem Healthy Rips ROGUE zastanawiałem się, jak duży on będzie. Spodziewałem się czegoś nieznacznie mniejszego od modelu FIERCE, który miał kilka istotnych wad i został wycofany z produkcji jakiś czas temu. Spore było więc moje zaskoczenie, gdy po raz pierwszy wyjąłem ROGUE z pudełka i okazało się, że jest on niewiele większy od FURY EDGE Vaporizer. Zacznijmy jednak od początku.

Healthy Rips ROGUE jest naprawdę mały!
Healthy Rips ROGUE jest naprawdę mały!

Healthy Rips ROGUE Vaporizer to następca FURY EDGE, na pierwszy rzut oka niemal identyczny od strony wizualnej, w rzeczywistości jednak nieznacznie większy, grubszy i cięższy. Podobnie jak jego poprzednik, ROGUE to waporyzator hybrydowy, wykorzystujący połączenie konwekcji i kondukcji, ze zdecydowaną przewagą tej pierwszej.

Jest on zasilany wbudowaną baterią, co jest pewnym rozczarowaniem, spodziewałem się bowiem baterii wymiennej, rozwiązania od strony technicznej podobnego do tego znanego z FIERCE. Bateria waporyzatora Healthy Rips ROGUE jest jednak wbudowana, na pocieszenie jednak warto dodać, że jej pojemność została istotnie powiększona względem FURY EDGE i wynosi niebagatelne 3000 mAh. Dodatkowo bateria jest ładowana przez port USB-C, co jest wygodne i umożliwia szybkie ładowanie.

Standardowo ROGUE ma zamontowany ustnik z tworzywa ze szklanym wkładem, czyli rozwiązanie znane z waporyzatorów FURY 2 oraz FURY EDGE. Dodatkowo jednak w skład zestawu ROGUE wchodzi również moduł na akcesoria szklane z zamontowanym w nim dyskretnym szklanym ustnikiem z czarnego szkła.

Warto dodać, że ustnik może zostać zastąpiony szeregiem różnych akcesoriów, co pokazuję w swojej Video-Recenzji Healthy Rips ROGUE i do czego wrócę jeszcze za chwilę, w sekcji Łatwość użytkowania. Moduł na akcesoria szklane to rozwiązanie sprawdzone już w przypadku FURY EDGE, bardzo więc ucieszyłem się, że również w przypadku ROGUE będzie dało się podłączyć szereg własnych akcesoriów szklanych.

Komora jest zdecydowanie większa niż w FURY 2 i FURY EDGE – w ROGUE ma ona średnicę 13 mm, podczas gdy wcześniej było to 11 mm. Przekłada się to na większą pojemność komory (ok. 0,25 g) i szerszy strumień gorącego powietrza przepływającego przez komorę.

ROGUE (na dole) ma nieco większą komorę niż FURY EDGE (na górze).
ROGUE (na dole) ma nieco większą komorę niż FURY EDGE (na górze).

W skład zestawu wchodzi również silikonowa nakładka na waporyzator, która hamuje zapach i tym samym zapewnia dyskrecję, dodatkowo zaś zapobiega zbieraniu się wewnątrz ustnika kurzu i wszelkich „paprochów” z kieszeni. Kto nosił waporyzator w kieszeni ten wie, o czym mowa 😉 Nakładka jest więc niepozornym, ale niezwykle praktycznym akcesorium.

Oprócz wszystkich powyższych rzeczy w pudełku znajdziemy jeszcze tylko najbardziej podstawowe narzędzia i akcesoria: kabel USB-C do ładowania (bez adaptera ściennego), wycior do czyszczenia, narzędzie do suszu i ekstraktów oraz pęsetę. Sporym zaskoczeniem był dla mnie natomiast brak wkładu do waporyzacji koncentratów, znanego z FURY EDGE oraz FURY 2. W pierwszej chwili odebrałem to jako celowe pomniejszenie przez producenta ilości akcesoriów, chwila dedukcji pozwoliła mi jednak dość do przyczyny takiego stanu rzeczy.

Zawartość zestawu.
Zawartość zestawu.

Otóż w marcu 2021 w USA wszedł w życie tzw. Vape Mail Ban, czyli regulacje zakazujące sprzedaży e-papierosów na odległość – a więc rozwiązań podobnych do obowiązujących w Polsce. Problem w tym, że słowem „vape” w USA określa się zarówno e-papierosy, jak i niemające z nimi nic wspólnego waporyzatory do suszu (dry herb vaporizers).

Chcąc uniknąć objęcia zakazem producenci waporyzatorów w USA, w tym Healthy Rips, przestało nazywać swoje urządzenia waporyzatorami, zamiast tego korzystając z określenia „ekstraktory termiczne” (thermal exctraction device). Dodatkową konsekwencją zmian prawnych jest zaprzestanie dołączania przez producentów „ekstraktorów termicznych” akcesoriów do waporyzacji koncentratów – te bowiem po podgrzaniu stają się płynne, nowe prawo mówi zaś o urządzeniach podgrzewających liquidy i olejki.

W efekcie otrzymujemy więc waporyzator będący ekstraktorem termicznym i formalnie przeznaczony tylko do waporyzacji suszu. Nie mam do producenta żalu o to rozwiązanie, jednak z punktu widzenia europejskiego użytkownika nie objętego nowym amerykańskim prawem po prostu trochę szkoda, że tego wkładu do koncentratów nie ma. Tylko tyle i aż tyle.

Zarówno sam waporyzator, jak i wszystkie akcesoria są wykonane niezwykle starannie i od razu widać, że mamy do czynienia z urządzeniem najwyższej jakości. ROGUE świetnie leży w dłoni i jest zaskakująco mały – szczególnie biorąc pod uwagę jego możliwości, do których omówienia zaraz przejdziemy.

Podsumowując, waporyzator ROGUE robi świetne pierwsze wrażenie. Jest mały, wygląda bardzo dyskretnie, dobrze leży w dłoni i jest wykonany z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Szkoda jedynie, że brakuje wkładu na koncentraty. Za pierwsze wrażenie waporyzator Health Rips ROGUE oceniam na 90 punktów na 100 możliwych.

Łatwość użytkowania

Podobnie jak jego poprzednicy – FURY 2 oraz FURY EDGE – nowy Healthy Rips ROGUE to jeden z najłatwiejszych i najwygodniejszych w użytkowaniu waporyzatorów przenośnych. Wystarczy zmielić zioła na średnią lub średnio-drobną konsystencję (odradzam mielenie ziół całkiem drobno) i napełnić nimi komorę co najmniej w połowie, z bez ubijania ziół w komorze.

Aby napełnić komorę wcześniej musimy jednak zdemontować ustnik. I to pojawia się drobny problem, ponieważ w mojej jednostce wymagało to naprawdę sporo siły, co było dla mnie pewnym zaskoczeniem. Okazuje się, że producent odpowiedział na głosy części fanów narzekających na to, że ustnik FURY EDGE da się zdemontować zbyt łatwo i poprawił mocowanie ustnika w ROGUE.

Aby łatwo go zdemontować należy pociągnąć za któryś z jego boków, nie za środek – to informacja ze strony producenta. Moim zdaniem jest to drobne niedociągnięcie, jednak po kilku tygodniach intensywnego użytkowania ustnik chodzi już nieco lepiej – na pewno jest o wiele bardziej stabilny niż w FURY EDGE.

ROGUE z zamontowanym ustnikiem 3D do VapCap'a.
ROGUE z zamontowanym ustnikiem 3D do VapCap’a.

Gdy komora jest już napełniona możemy zamontować klasyczny ustnik lub moduł na akcesoria szklane. W tym miejscu zdecydowanie polecam Wam nabyć ustnik 3D przeznaczony do VapCapów dostępny w VapeFully – wersja czarna i fioletowa pasują do modułu na akcesoria szklane i robią kolosalną różnicę jeśli chodzi o chłodzenie pary, dzięki czemu można wdychać o wiele większe jej ilości naraz.

Niezależnie od tego, jaką opcję ustnika wybraliśmy, w tym momencie należy uruchomić urządzenie i ustawić wybraną temperaturę waporyzacji. Ja zacząłem od 180 stopni Celsjusza i przeżyłem bardzo miłe zaskoczenie, o czym za chwilę. Nagrzewanie urządzenia jest bardzo szybkie i zajmuje 20-25 sekund.

Healthy Rips ROGUE Vaporizer produkuje bardzo duże ilości gęstej pary już przy użyciu temperatury 180 stopni! Produkcja pary na względnie niskich temperaturach to moim zdaniem jeden z wyznaczników oceny sprawności systemu grzewczego.

Dotychczas to Mighty i FURY EDGE Vaporizer były liderami w produkcji pary na niskich temperaturach, jednak nowa, mocniejsza grzałka w ROGUE sprawia, że w tej kategorii konkurencja zostaje daleko w tyle. Jeśli zaś podkręcimy temperaturę do 200 stopni Celsjusza to chmurki zrobią się naprawdę gęste. Dla porządku: zakres temperatur to 138-221 stopni Celsjusza, temperatura może zaś być regulowana z dokładnością do 1 stopnia, co jest szalenie wygodne.

Warunkiem produkcji mlecznych obłoczków, oprócz odpowiedniej temperatury, jest oczywiście wysokiej jakości susz roślinny oraz odpowiednio długie wdechy – w przypadku ROGUE powinny one trwać co najmniej 10 sekund, im jednak wdech będzie dłuższy, tym pary będzie więcej. Ekstremalnie długie wdechy, trwające po 20 sekund i więcej, pozwalają na uzyskanie oszałamiających – dosłownie – efektów jeśli chodzi o produkcję pary.

Oczywiście nie o samą produkcję pary w waporyzatorach chodzi, najważniejsze jest skuteczne działanie – tego jednak również nie można odmówić ROGUE’owi. Fajnie jednak jest, kiedy skutecznemu działaniu towarzyszą satysfakcjonujące obłoczki pary. A dokładnie tak jest w przypadku Health Rips ROGUE.

Warto dodać, że choć ROGUE to teoretycznie waporyzator sesyjny, to zdecydowana przewaga konwekcji w jego systemie grzewczym oznacza w praktyce, że inhalację możemy bez istotnych strat przerwać w dowolnym momencie i wrócić do niej, gdy przyjdzie nam na to ochota.

To szalenie wygodne rozwiązanie, szczególnie w połączeniu z dużą szybkością ekstrakcji, jaką cechuje się ROGUE – całą komorę (0,25 g) jestem w stanie wykorzystać w ciągu 6-8 minut inhalacji. Duża szybkość ekstrakcji oznacza dużą moc pary, możliwość wzięcia paru wdechów i wyłączenia urządzenia jest więc szalenie wygodna.

Porównanie wielkości FURY EDGE i ROGUE.
Porównanie wielkości FURY EDGE i ROGUE.

Po zakończonej inhalacji dobrze opróżnić komorę i przetrzeć wyciorem znajdujące się nad nią sitko – pozwoli to znacznie spowolnić proces zaklejania się sitka żywicą i przywierającymi do niej drobinkami ziół. Gdy zaś komora ostygnie, dobrze jest przetrzeć wyciorem również ją.

Porównanie wielkości FURY EDGE (po lewej) i ROGUE (po prawej).
Porównanie wielkości FURY EDGE (po lewej) i ROGUE (po prawej).

Na wygodę użytkowania bardzo korzystnie wpływa też moduł na akcesoria szklane – ja sam w 90% przypadków z ROGUE korzystam w połączeniu z ustnikiem 3D, który chłodzi parę, czyni ją gładszą i pozwala na większe wdechy. Z powodzeniem możemy jednak podłączyć tam szereg innych akcesoriów – zarówno tych pochodzących od producenta (m.in. bubbler, adapter wodny, zakrzywiony, czarny ustnik), jak i innych o podobnej średnicy – odkryłem, że pasuje m.in. ustnik BB9 z DynaVap, wszystkie akcesoria do ArGo Vaporizer (bubblery, ustniki, ustniki 3D itd.) i wiele innych.

Warto więc kombinować na tym polu, ponieważ adapter na akcesoria szklane to szalenie wygodne rozwiązanie, pozwalające niemal w nieskończoność urozmaicać sobie sesje waporyzacyjne.

Do baterii jeszcze wrócę w dalszej części, warto jednak w tym miejscu nadmienić, że skrywa ona naprawdę dużo mocy, co jest bardzo wygodne, ponieważ nie musimy przejmować się zbyt częstym ładowaniem baterii – mocy na cały dzień wystarczy nawet najbardziej intensywnym użytkownikom.

Na wygodę i łatwość korzystania z ROGUE składa się kilka rzeczy: niezwykle łatwa obsługa (konsystencja i ilość suszu nie mają większego znaczenia), jeszcze łatwiejsza technika inhalacji (wystarczą dłuuuuugie wdechy) i szybka ekstrakcja, przekładająca się na dużą efektywność działania. Dodajmy do tego wytrzymałą baterię i możliwość przerwania inhalacji, a otrzymamy jeden z najwygodniejszych w codziennym użytkowaniu waporyzatorów przenośnych dostępnych na rynku.

Podsumowując, za łatwość użytkowania oceniam Healthy Rips ROGUE Vaporizer na 100 punktów na 100 możliwych. Sprzęt jest wygodny i banalny w obsłudze i dostarcza wspaniałych, powtarzalnych rezultatów za każdym razem.

Vapor

Tak jak wspominałem już we wcześniejszej części recenzji, Healthy Rips ROGUE może pochwalić się naprawdę mistrzowską produkcją vaporu, nawet przy użyciu względnie niskich temperatur waporyzacji. Jest to zasługa potężnej konwekcyjnej grzałki oraz konstrukcji komory, która sprzyja szybkiej ekstrakcji substancji aktywnych z suszu. Jeśli więc będziemy się zaciągać odpowiednio długo to będziemy w stanie uzyskać ogromne ilości vaporu. Warto dodać, że grzałka jest niezwykle mocna i jej temperatura jest stabilna nawet przy bardzo mocnych i długich wdechach.

Para jest gładka, przyjemna i nie podrażnia gardła. Przy użyciu standardowego ustnika na wyższych temperaturach (powyżej 200 stopni Celsjusza) vapor potrafi być dość ciepły, nie jest to natomiast temperatura niekomfortowa. Para jest bardzo dobra w smaku i pozwala na poczucie autentycznego aromatu danej odmiany ziół. Nie jest to wprawdzie smak tak czysty jak w przypadku np. Firefly 2+ czy Arizer Solo 2, jest natomiast naprawdę dobry, zdecydowanie powyżej średniej.

ROGUE (po prawej) produkuje równie dobrą parę co Mighty (po lewej).
ROGUE (po prawej) produkuje równie dobrą parę co Mighty (po lewej).

Dołączony do zestawu ustnik szklany zapewnia z kolei lepszy od standardowego ustnika smak pary, ale jeszcze większą jej temperaturę – para wprost z komory leci do ust użytkownika, nie natrafiając pod drodze na żadną przeszkodę, która pozwoli jej się schłodzić.

Z tego względu gorąco polecam dokupić do swojego ROGUE ustnik 3D chłodzący parę – to prawdziwy game changer jeśli chodzi o chłodzenie i gładkość pary. Dopiero ten ustnik pozwala w 100% cieszyć się parą, jaką produkuje ROGUE Vaporizer.

Szybka ekstrakcja to nie tylko duże ilości vaporu, to także wysoka zawartość substancji aktywnych w każdym jego wdechu. Co tu dużo mówić – vapor z ROGUE ma po prostu sporą moc, dodatkowo zaś urządzenie sprzyja wdychaniu dużych jego ilości, co przekłada się na wyraźnie odczuwalne efekty medyczne inhalacji.

Szklany ustnik zapewnia lepszy smak, ale wyższą temperaturę vaporu.
Szklany ustnik zapewnia lepszy smak, ale wyższą temperaturę vaporu.

Jeśli więc wydaje Ci się, że ROGUE to taki „większy Fenix Mini” to jesteś w błędzie – ROGUE to zupełnie inna półka jeśli chodzi o produkowany vapor, Fenix Mini – dokonując obrazowego porównania – mógłby wiązać ROGUE’owi buty 😉 Powiem więcej: para z ROGUE jest tak obfita, dobra jakościowo i skuteczna w działaniu, że waporyzator ten jest godnym konkurentem dla legendarnego Mighty.

W mojej ocenie ROGUE działa porównywalnie do Mighty, jednocześnie odznaczając się większym udziałem konwekcji, szybszą ekstrakcją, możliwością przerwania inhalacji (w Mighty nie daje to dobrych rezultatów) i bez porównania mniejszymi gabarytami. W końcu więc legenda doczekała się godnego rywala! Na dniach pojawi się Mighty+, przekonamy się jak ROGUE wypadnie w porównaniu również z tym modelem.

Podsumowując, Healthy Rips ROGUE produkuje duże ilości bardzo dobrego jakościowo vaporu. Pary jest bardzo dużo nawet przy użyciu niskich temperatur, jest czysta w smaku, nie podrażnia dróg oddechowych i jest odpowiednio schłodzona nawet przy użyciu standardowego ustnika. Dodatkowo mamy zaś możliwość chłodzenia pary na wiele sposobów przy użyciu dodatkowych akcesoriów szklanych.

W kategorii Vapor oceniam Healthy Rips ROGUE na 94 punkty na 100 możliwych. Od ideału (100 pkt.) dzieli go tylko kilka odcieni czystości smaku.

Wydajność

Komora waporyzatora Healthy Rips ROGUE jest szersza niż we wcześniejszych modelach FURY 2 oraz FURY EDGE. Pociąga to za sobą kilka konsekwencji.

Po pierwsze, komora mieści więcej suszu niż poprzednicy – w przypadku FURY EDGE było to maksymalnie ok. 0,17 g, najlepiej zaś sprawdzały się ilości pomiędzy 0,1 a 0,15 g. W przypadku ROGUE komora mieści maksymalnie ok. 0,25 g zmielonych ziół.

Warto dodać, że choć ROGUE działa zupełnie sprawnie z komorą napełnioną jedynie częściowo, to wówczas inhalacja trwa dłużej, ponieważ powietrze częściowo omija susz, wykorzystując puste przestrzenie w komorze. Jeśli natomiast komora jest szczelnie wypełniona suszem to powietrze przelatuje tylko przez niego, ekstrakcja jest wówczas znacznie szybsza zaś produkcja pary jest najbardziej obfita.

Nawet jednak gdy komora będzie pełna tylko w połowie czy w 2/3 to zioła zostaną wykorzystane równie skuteczne – po prostu będzie to wymagało nieco dłuższej inhalacji niż w przypadku bardziej ścisłego wypełniania komory.

Poza większą pojemnością, kolejną konsekwencja szerszej komory jest mocniejsza grzałka, szerszy strumień gorącego powietrza trafiającego do komory i wynikająca z obu tych czynników szybsza ekstrakcja substancji aktywnych z suszu.

Tak jak wspomniałem już wcześniej, pomimo większej ilości ziół w komorze, w przypadku ROGUE wykorzystanie ich w pełni zajmuje mi zwykle nie więcej niż 6-8 minut, a i tak zaczynam inhalację od temperatur względnie niskich (180 stopni Celsjusza) – prawdopodobnie startując od razu na wysokich temperaturach dałoby się ten czas jeszcze skrócić.

Jak szybka to ekstrakcja możemy sobie najlepiej wyobrazić porównując ROGUE z Arizerem Solo 2 Vaporizer, który choć działa bardzo skutecznie, to na wykorzystanie nabicia rzędu 0,12 g potrzebuje czasami nawet 20 minut.

Porównanie wielkości komory ROGUE (na dole) i FURY EDGE (na górze).
Porównanie wielkości komory ROGUE (na dole) i FURY EDGE (na górze).

Ekstrakcja jest nie tylko szybka, ale też bardzo skuteczna – przy odpowiednio długiej inhalacji nawet korzystając z temperatur nie przekraczających 190 stopni Celsjusza będziemy w stanie w pełni wykorzystać susz – tak, że będzie on koloru ciemnobrązowego i nie będzie produkował pary nawet na najwyższych temperaturach.

To również zasługa potężnej grzałki konwekcyjnej zastosowanej w Healthy Rips ROGUE. Przekłada się to na bardzo wyraziste efekty inhalacji, które docenią nawet zaawansowani użytkownicy. To zresztą jeden z sekretów sukcesu, jaki wróżę Healthy Rips ROGUE – jest on tak prosty w użytkowaniu, że poradzą sobie z nim nawet użytkownicy całkiem początkujący, a jednocześnie działa tak dobrze, że zadowoli nawet wymagających weteranów waporyzacji.

Rozważając nad wydajnością Healthy Rips ROGUE trzeba powiedzieć, że choć jest to sprzęt niezwykle skuteczny w wydobywaniu z ziół zawartych w nich substancji aktywnych, to jednocześnie większa komora oznacza większe zużycie suszu niż w przypadku np. FURY EDGE. Dla większości użytkowników będzie to zaleta, fani mikrodozowania lepiej mogą czuć się z komorą FURY EDGE.

Podsumowując, waporyzator przenośny ROGUE jest bardzo wydajny, niezwykle skutecznie wykorzystuje zioła, ale zużywa ich ciut więcej niż poprzednie urządzenia marki Healthy Rips. Nie są to różnice duże, ale jednak są.

Za wydajność waporyzator Healthy Rips ROGUE oceniam na 94 punkty na 100 możliwych. To świetny wynik!

Dyskrecja

Dyskrecja to pole, na którym ROGUE Vaporizer naprawdę błyszczy. Tak jak wspomniałem wcześniej, jest on jedynie nieznacznie większy niż FURY EDGE, a więc jest to bardzo niewielkie urządzenie, które bez problemu schowamy w dłoni.

Nawet jednak bez chowania urządzenia nie zauważyłem, aby korzystanie z niego w miejscach publiczny powodowało jakiekolwiek zainteresowanie ze strony osób postronnych. ROGUE po prostu nie rzuca się w oczy, czemu sprzyja matowa, czarna obudowa, małe gabaryty oraz mało krzykliwy wygląd.

Rzecz jasna największą dyskrecję zapewnimy sobie korzystając ze standardowego ustnika z tworzywa lub dołączonego do zestawu ustnika z czarnego szkła. Jeśli zamontujemy na ROGUE ustnik 3D lub np. bubbler, wówczas oczywiście urządzenie będzie o wiele bardziej rzucało się w oczy.

Jeśli chodzi o zapach to pewna jego ilość może towarzyszyć samej inhalacji, co specjalnie nie dziwi, biorąc pod uwagę ilość produkowanej przez ROGUE pary. Zapach ten nie jest jednak intensywny, z pewnością jest on wielokrotnie mniej wyczuwalny niż zapach klasycznego dymu.

Zapach pary ma też to do siebie, że w odróżnieniu od dymu nie „niesie się”, znika praktycznie od razu – z tego względu da się go wyczuć jedynie w bezpośrednim sąsiedztwie osoby waporyzującej, powiedzmy w promieniu 2 metrów. Zapach vaporu nie wnika też w obrania i włosy, jak ma to miejsce w przypadku dymu.

ROGUE w całości mieści się w dłoni.
ROGUE w całości mieści się w dłoni.

Jeśli natomiast chodzi o inhalację w pomieszczeniach to zapach oczywiście będzie wyczuwalny, wystarczy jednak lekko uchylić okno, aby w ciągu kilku minut pozbyć się go całkowicie. Przy całkowitym braku wietrzenia zapach może być wyczuwalny przez około 30 minut, a więc również bez porównania krócej niż w przypadku klasycznego palenia.

Nakładka hamująca zapach to bardzo cenne akcesorium.
Nakładka hamująca zapach to bardzo cenne akcesorium.

Dodatkowo, dyskrecji sprzyja także dołączona do zestawu nakładka hamująca zapach. Pozwala ona na znaczące zredukowanie zapachu emitowanego przez urządzenie przenoszone w kieszeni czy plecaku – szczególnie, gdy jest ono napełnione suszem lub wymaga czyszczenia.

Przydaje się to szczególnie w ciepłe dni w komunikacji miejskiej. Dodatkowo zaś nakładka zapobiega zbieraniu się w ustniku zanieczyszczeń, takich jak kurz czy wszelkie inne „paprochy” z kieszeni.

Podsumowując, waporyzator Healthy Rips ROGUE to idealne rozwiązanie jeśli zależy Ci na dyskrecji. Wygląda on bardzo dyskretnie, podobnie jak inhalacja przy jego pomocy. Dodatkowo urządzenie nie emituje dużo zapachu i jest on wyczuwalny tylko w najbliższej okolicy. W kategorii Dyskrecja oceniam waporyzator Healthy Rips ROGUE na 95 punktów na 100 możliwych.

Bateria

Healthy Rips ROGUE jest zasilany wbudowaną baterią litowo-polimerową o pojemności 3000 mAh. Jest to więc spory skok pojemności baterii względem FURY EDGE, który był wyposażony w baterię o pojemności 2300 mAh.

Dzięki tak pojemnej baterii ROGUE zapewnia bardzo dobrą żywotność baterii – według producenta jest to 85-100 minut, w zależności od używanych temperatur. W moich testach ROGUE pozwalał zawsze na ponad 70 minut ciągłej inhalacji na jednym ładowaniu, co jest wynikiem nieco słabszym niż ten deklarowany przez producenta, ale nadal bardzo dobrym jak na tak mały waporyzator, w dodatku ogrzewający susz w głównej mierze konwekcyjnie.

Tego typu urządzenia zwykle cechują się sporym poborem mocy, w przypadku ROGUE został on najwidoczniej zoptymalizowany w taki sposób, że żywotność baterii jest zbliżona do modeli kondukcyjnych – czyli fenomenalna jak hybrydę z istotną przewagą konwekcji!

Bateria ROGUE jest ładowana przez port USB-C.
Bateria ROGUE jest ładowana przez port USB-C.

Częstym problemem z pojemnymi bateriami jest to, że ładują się one bardzo długo. Na szczęście problem ten nie dotyczy Healthy Rips ROGUE, który dzięki portowi USB-C ładuje się bardzo szybko. Ładowanie baterii do pełna zajmuje zaledwie 75-90 minut, co jest doskonałym wynikiem, dla większości waporyzatorów nieosiągalnym.

Moje jedyne zastrzeżenie jest takie, że bateria ROGUE jest wbudowana. Niby to nic nowego i tak było już w przypadku FURY 2 Vaporizer oraz FURY EDGE Vaporizer, natomiast po wycofanym już z produkcji modelu FIERCE wiemy, że wymienna bateria jest możliwa do implementacji w tego typu urządzeniu. Szkoda więc, że Healthy Rips nie zdecydowało się na takie rozwiązanie w przypadku ROGUE’a, no ale cóż – nie można mieć wszystkiego.

Podsumowując, choć ROGUE ogrzewa susz niemal wyłącznie konwekcyjnie, może się on pochwalić wspaniałą żywotnością baterii. Szkoda, że nie jest ona wymienna, natomiast na pocieszenie dostajemy port USB-C, który zapewnia błyskawiczne ładowanie. Za baterię Healthy Rips ROGUE Vaporizer oceniam na 95 punktów na 100 możliwych. Byłoby 100 gdyby bateria była wymienna.

Czyszczenie

Również na polu czyszczenia najnowszy waporyzator ze stajni Healthy Rips nie jest wymagający. Czyszczenia wymaga w zasadzie tylko komora, znajdujące się nad nią sitko oraz wnętrze ustnika.

Na co dzień wystarczy, jeśli po zakończonej inhalacji sitko nad komorą przetrzemy wyciorem, to samo należy zrobić z komorą gdy już ostygnie. Takie podstawowe czyszczenie pozwoli na korzystanie z waporyzatora przez dłuższy czas bez „głębokiego” czyszczenia.

Warto pamiętać o odpowiedniej konsystencji suszu, jeśli bowiem będzie on zmielony zbyt drobno, wówczas jego drobinki mogą się przedostać przez sitko na dnie komory. Jeśli po jakimś czasie eksploatacji początkowi inhalacji będzie towarzyszył dziwny posmak, wówczas najprawdopodobniej będą to właśnie drobinki ziół, które przedostały się do środka urządzenia i przegrzewają się na jego grzałce.

Można je stamtąd wysypać (obracając urządzenie do góry nogami i delikatnie w nie stukając), wdmuchać (przez wloty powietrza na dole urządzenia) lub wypalić robiąc klasyczny burn-off. Jeśli jednak nie będziemy mielić zbyt drobno ani mieszać w komorze w trakcie inhalacji (a w mojej ocenie w przypadku ROGUE jest to zbędne) to problem ten nie będzie występował.

Co jakiś czas jest natomiast konieczne tzw. „czyszczenie głębokie”. Polega ono na wyczyszczeniu komory patyczkiem kosmetycznym nasączonym alkoholem izopropylowym, odmoczeniu w alkoholu sitka znad komory oraz wyczyszczeniu wnętrza ustnika. Choć standardowy ustnik teoretycznie da się rozebrać na części, to wymaga to wyłamania jednego z dolnych elementów.

Z tego względu nie polecam Wam tej metody. Przy odrobinie wysiłku da się dotrzeć patyczkiem z alkoholem we wszystkie zakamarki ustnika i to właśnie tę metodę polecam Wam najbardziej, jeśli nie chcecie ryzykować uszkodzenia ustnika.

Całe „głębokie czyszczenie” jest bardzo proste i nie zajmie Wam więcej niż kilka minut.

Podsumowując, za czyszczenie oceniam Healthy Rips ROGUE na 95 punktów na 100 możliwych. Zdecydowanie nie jest to sprzęt uciążliwy pod względem czyszczenia.

Gwarancja

Healthy Rips ROGUE Vaporizer posiada dość nietypową gwarancję producenta. Otrzymujemy bowiem pełną gwarancję na rok oraz dożywotnią gwarancję, w ramach której po upływie rocznej gwarancji wadliwe urządzenie możemy wymienić za ½ jego ceny. To ciekawe rozwiązanie, w dłuższej perspektywie (np. gdy urządzenie odmówi pracy po 3-4 latach) opłacalne dla użytkownika.

Healthy Rips ROGUE Vaporizer.
Healthy Rips ROGUE Vaporizer.

Warto dodać, że gwarancja producenta to jedno, równolegle zaś funkcjonują przepisy o rękojmi, na podstawie których możemy reklamować wadliwy produkt w sklepie przez okres 2 lat od daty jego zakupu. Niezależnie więc od gwarancji producenta, przez 2 latach wymiany wadliwego sprzętu możemy oczekiwać od sklepu.

Po upływie tych 2 lat mamy jeszcze gwarancję producenta, w ramach której nową jednostkę dostaniemy za połowę ceny, co jest fajnym rozwiązaniem. Mocno sugeruję natomiast załatwianie takich zgłoszeń reklamacyjnych za pośrednictwem sklepu, w którym dokonaliśmy zakupu – warto przypomnieć, że celnicy rekwirują wszystkie waporyzatory przesyłane spoza UE do osób fizycznych, ponieważ traktują je jak e-papierosy, którymi nie wolno handlować przez Internet.

O wiele lepiej więc dojść do porozumienia z producentem, aby wysłał naszą nową jednostkę do sklepu, który nam ją przekaże – w przeciwnym wypadku musimy liczyć się z problemami ze sprowadzeniem jej z USA.

Podsumowując, połączenie 2-letniej rękojmi (gwarancji realizowanej przez sprzedawcę) oraz dożywotniej możliwości wymiany urządzenia za ½ jego ceny jest świetnym rozwiązaniem, znacznie lepszym niż zwykłe 2 lata gwarancji. Za gwarancję oceniam Healthy Rips ROGUE na 90 punktów na 100 możliwych.

Ostateczny werdykt

Healthy Rips ROGUE to bardzo udane rozwinięcie sprawdzonego konceptu. Tak jak FURY EDGE był świetny, tak ROGUE ma wszystkie jego zalety i dodatkowo szereg udoskonaleń, jak choćby znacznie mocniejszą baterię. Waporyzator ROGUE łączy niezwykle łatwą obsługę i technikę inhalacji ze świetną jakością i mocą produkowanej pary, dzięki czemu jest doskonałym wyborem zarówno dla użytkowników zupełnie początkujących, jak i tych bardzo zaawansowanych.

ROGUE ma większą niż poprzednicy komorę i zdecydowanie mocniejszą grzałkę, co przekłada się na naprawdę imponującą produkcję pary i świetną wydajność, ale nieco większe (0,25 g vs. 0,15 g) niż w FURY EDGE zużycie suszu.

Mocna bateria i ładowanie przez USB-C to ogromne zalety tego modelu, do wad należy zaliczyć natomiast fakt, że bateria jest wbudowana. To natomiast jedyna wada ROGUE warta wspomnienia w tym miejscu – poza tym jest to sprzęt bardzo bliski ideału! Healthy Rips ROGUE to w mojej ocenie pierwszy waporyzator przenośny, który rzuca poważne wyzwanie legendarnemu Mighty.

Podsumujmy więc Healthy Rips ROGUE:

Ostateczny werdykt to 96 punktów na 100 możliwych.

Healthy Rips ROGUE to niezwykle wygodny w użytkowaniu waporyzator hybrydowy z przewagą konwekcji.

Dzięki łatwej obsłudze poradzą sobie z nim nawet całkiem początkujący, natomiast ilość, jakość i moc pary zadowolą nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Choć jest to model sesyjny to umożliwia on przerwanie inhalacji w dowolnym momencie praktycznie bez żadnych strat wydajności, co w połączeniu z szybkiem nagrzewaniem umożliwia korzystanie z niego jak z waporyzatora on-demand.

Na uznanie zasługuje bardzo wytrzymała bateria oraz ładowanie przez port USB-C. Świetnym rozwiązaniem jest też moduł na akcesoria szklane, który pozwala na praktycznie nieograniczoną rozbudowę waporyzatora o dodatkowe akcesoria i funkcjonalności.

Jak widać, Health Rips ROGUE to waporyzator bardzo bliski ideału – dzieli go od niego w zasadzie tylko wbudowana bateria. Zdecydowanie polecam!

 

Uff, dotarłeś do końca? Jeśli recenzja była dla Ciebie wartościowa, a sprzęt okazał się idealny, będę wdzięczny za dokonanie zakupu Healthy Rips ROGUE Vaporizer w sklepie VapeFully. Dzięki współpracy z tą firmą mogę realizować swoją pasję i specjalnie dla Ciebie recenzować waporyzatory z całego świata!



Autor:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent waporyzatorów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się! Zapraszam też na grupę na Facebooku: Waporyzacja Ziół Leczniczych, gdzie otwarcie dzielę się swoją wiedzą i odpowiadam na bieżące pytania. 

Wejdź na wyższy poziom waporyzacji

 

Podobają Ci się moje recenzje i opinie na temat testowanych waporyzatorów? Chcesz dowiedzieć się więcej i być na bieżąco? Zapisując się do newslettera:

 
    •  - otrzymasz najświeższe informacje ze świata waporyzacji

    •  - jako pierwszy dowiesz się o najlepszych promocjach i konkursach!

              • Tylko i wyłącznie wartościowe treści :)

* pola wymagane

Klikając "Zapisz się!" wyrażasz zgodę na wysyłkę wiadomości na podany adres oraz przetwarzanie swoich danych osobowych w celach marketingowych przez High Experts sp. z o.o.. Wiem, że zgodę w każdej chwili mogę wycofać. Administrator gwarantuje że moje dane są bezpieczne i nigdzie nie udostępniane."