Elbow-pack, czyli jak oszczędzać zioła w stacjonarnych waporyzatorach Arizer Extreme Q oraz Arizer V-Tower

V-Tower (po lewej) i Extreme Q (po prawej)

Jeśli posiadasz waporyzator stacjonarny firmy Arizer (Extreme Q lub V-Tower) to z pewnością miałeś okazję zauważyć, że szklana komora na zioła jest dość pokaźnych rozmiarów i może pomieścić więcej ziół, niż potrzeba do jednoosobowej inhalacji. Jest na to jednak prosty sposób: tzw. elbow-pack, czyli nabicie ziół do małego sitka w szklanym kolanku znajdującym się nad komorą Cyclone Bowl. Pozwala to osiągnąć lepsze efekty, jednocześnie zużywając mniej ziół. Poniżej znajdziecie opis korzyści ze stosowania elbow pack‚ów i poradnik krok-po-kroku jak skorzystać z tego sposobu.

Zarówno V-Tower, jak i Extreme Q to świetne vaporizery stacjonarne mogące dostarczyć wysokiej jakości pary. Tak jak świetnie sprawdzają się w sytuacjach towarzyskich, tak samodzielna inhalacja pełnej komory to najczęściej po prostu zbyt dużo dla jednej osoby. Użytkownicy Arizer’ów odkryli, że zamiast ładować zioła zgodnie z instrukcją do szklanej komory Cyclone Bowl można nabić je do małego sitka, znajdującego się w kolanku (elbow) montowanym nad komorą – zdjęcia porównujące ich wielkość znajdują się poniżej.  Takie rozwiązanie ma kilka korzyści: po pierwsze, pozwala to na użycie znacznie mniejszej ilości ziół, niż w przypadku nabicia szklanej komory Cyclone Bowl – komora ta zmieści nawet 0,7 g drobno zmielonych ziół, podczas gdy do sitka można nabić już nawet 0,1-0,15 g średnio zmielonych ziół, lub 0,15-0,25 g drobno zmielonych. Po drugie, kiedy susz jest umieszczony w sitku w kolanku (elbow-pack), wówczas przechodzi przez niego bardziej skoncentrowany, a co za tym idzie mocniejszy, strumień gorącego powietrza, niż miałoby to miejsce w przypadku Cyclone Bowl. W efekcie para produkowana przy nabiciu elbow-pack jest bardziej gęsta i skoncentrowana. Jednym słowem: w przypadku jednoosobowej inhalacji jest to rozwiązanie nie tylko bardziej ekonomiczne, ale i dające lepsze efekty. Nabicie do sitka 0,2g drobno zmielonych ziół pozwoli na uzyskanie 8-10 gęstych chmur. Mimo, że waporyzator stacjonarny często kojarzy się z długimi sesjami i dużymi ilościami nabijanego naraz suszu, elbow-pack pozwala na ciekawe, krótsze sesje, jednocześnie bardzo efektywne.


Na zdjęciach powyżej: nabijając Cyclone Bowl ziołami należy wypełnić całą komorę od płaskiego sitka znajdującego się w jej połowie, aż do miejsca, w którym zaczyna się czarna osłonka na górze komory. Elbow-pack oznacza nabicie jedynie małego siteczka leżącego na zdjęciu obok komory

Jak zrobić elbow-pack:

1. Stopień zmielenia ziół oraz ich ilość

Pierwszym, co należy zrobić, jest zmielenie ziół. Tak jak w przypadku nabicia komory Cyclone Bowl najlepiej sprawdza się średni do średnio-drobnego grind (stopień zmielenia ziół), tak w przypadku elbow-pack‚a najlepiej sprawdza się drobny grind. Jeśli chodzi o ilość, to ziół musi być na tyle dużo, aby dało się je upchać w sitku w taki sposób, aby nie wypadły po odwróceniu go do góry nogami (w takiej pozycji będzie sitko, gdy już zamontujesz je w kolanku). W przypadku elbow-pack‚a odpowiednią ilością wydaje się 0,15-0,2 g drobno zmielonych ziół, choć oczywiście można ich upchać trochę wiecej – tego jednak nie polecam, gdyż zwiększy to opór przy wdechu.

2. Nabijanie sitka

Najprostszym sposobem załadowania sitka jest zamontowanie go go kolanku połączonym z wężem i zassanie ziół do sitka przy pomocy węża. Wówczas wystarczy jedynie delikatnie upchnąć zioła palcem (aby nie wypadały z sitka) i możemy wyciągnąć sitko z kolanka i odłożyć na bok.

3. Rozgrzewanie waporyzatora

Następnie włączamy waporyzator do prądu, montujemy na grzałkę pustą komorę Cyclone Bowl, na niej z kolei montujemy kolanko z wężem (ale bez sitka z ziołami!) i włączamy grzanie na 250 stopni. Taką temperaturę grzałka osiągnie w ok. 2 minuty, jednak należy poczekać aż rozgrzeje się także komora i szklane kolanko – w przeciwnym razie powietrze przez nie przelatujące ochłodzi się od nich i efekty waporyzacji będą słabsze.  Dajmy więc szklanym częściom kolejne 10-15 minut na rozgrzanie się. Jeśli używamy Extreme Q to proces ten możemy przyspieszyć włączając wiatrak na 3 ustawienie prędkości – wówczas gorące powietrze szybciej ogrzeje szklane elementy i wystarczą na to 3 minuty. W przypadku V-Tower‚a trzeba po prostu poczekać.

4. Montowanie sitka i temperatura waporyzacji

Gdy szklane częścią są już rozgrzane, zmniejszamy temperaturę do 205 stopni, ostrożnie (gorące! Najlepiej trzymać za koniec węża tuż przy kolanku) ściągamy kolanko z wężem i montujemy w nim sitko z ziołami. Czekamy aż temperatura grzałki spadnie do 205 stopni i możemy rozpocząć inhalację. Takie rozwiązanie sprawi, że rzeczywista temperatura waporyzacji będzie wynosić około 200 stopni – 205 to temperatura grzałki, gorące powietrze po przejściu przez grzałkę musi jednak pokonać jeszcze pewną odległość zanim dotrze do ziół w sitku i ochładza się po drodze o kilka stopni, na co należy brać poprawkę. Moim zdaniem najlepsza temperatura waporyzacji w przypadku elbow-pack’a to 195-205 stopni, co odpowiada ustawieniu Arizera na 200-210 stopni. Najlepiej sprawdza się rozpoczęcie sesji z temperaturą ustawioną na 200 stopni (temperatura waporyzacji: około 195 stopni) i podkręcenie jej już bliżej końca sesji na 210 stopni (co odpowiada temperaturze waporyzacji w 205 stopniach). Takie ustawienia temperatury są dobrym kompromisem pomiędzy smakiem i delikatnością pary, a jej mocą i gęstością chmur.

5. Inhalacja

Pierwszy wdech, jak w każdym waporyzatorze konwekcyjnym, nie da wielkich kłębów pary. Za to wdech drugi, trzeci i kolejne już jak najbardziej tak. Ważne jest to, aby wdech był bardzo powolny i jak najdłuższy – 10 sekund to absolutne minimum, aby gorące powietrze przelatujące przez zioła zdążyło wyprodukować odpowiednio dużo pary. Ja staram się brać 12-15 sekundowe wdechy – to daje moim zdaniem najlepsze rezultaty. Koniec sesji poznamy po tym, że produkcja pary będzie znacznie skromniejsza. Można też wyciągnąć (ostrożnie – gorące!) kolanko ze szklanej komory i zajrzeć do sitka – zioła powinny zmienić kolor na złoto-brązowy.

Balon przy nabiciu elbow-pack

Napompowanie balonu przy pomocy nabicia elbow-pack jest możliwe, choć osobiście preferuję do tego klasyczne nabicie Cyclone Bowl. Stosując jednak nabicie małego siteczka trzeba brać poprawkę na to, że balon będzie pompował się sporo dłużej niż w przypadku normalnego nabicia (z racji na utrudniony przepływ powietrza), choć i normalnie trwa to dość długo. Niektórzy radzą sobie z tym włączając wiatrak na 3 stopień (normalnie używam najwolniejszego ustawienia wiatraka, ponieważ daje to najbardziej gęstą parę), co w przypadku elbow-pack’a sprawdza się dobrze, wciąż jednak napełnienie balonu zajmie klika minut.

Podsumowując

Elbow-pack to świetne rozwiązanie w przypadku jednoosobowych inhalacji. Sam swoich Arizerów używam najczęściej właśnie w ten sposób i muszę przyznać, że jest to jeden z najbardziej ekonomicznych i efektywnych sposobów inhalacji. Jeśli posiadasz waporyzator stacjonarny Arizer koniecznie wypróbuj nabicie elbow-pack!

 Autor tekstu:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

4 uwagi do wpisu “Elbow-pack, czyli jak oszczędzać zioła w stacjonarnych waporyzatorach Arizer Extreme Q oraz Arizer V-Tower

  1. Ona

    Dlaczego nie można po prostu wsypać do połowy „Cyclone Bowl”?
    I po co ubijać materiał? Dotej pory nigdy nie ubijalam i nie narzekałam, choć rady przetestuję przy najbliższej okazji

    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Jasne, możesz nabić Cyclone Bowl do połowy, ale wtedy najcześciej zioła latają po całej komorze i nie ogrzewają się równomiernie. Kolejną przewagą Elbow-packa jest to, że para jest o wiele bardziej gęsta, ponieważ zioła ogrzewane są bardziej skoncentrowanym strumieniem powietrza.
      A co po ubijać? Tylko po to, aby zioła nie wypadły z sitka – kiedy umieścisz sitko w kolanku to będzie ono do góry nogami, więc luźno wsadzone zioła po prostu wypadłyby do Cyclone Bowl. Pamiętaj tylko, że stosując elbow-pack trzeba podkręcić temperaturę o kilka stopni względem tej, jakiej standardowo używasz. Pozdrawiam!

      Polubienie

  2. Markod

    Korci mnie,żeby nabić mniejsza ilością ziół komore Cyclone Bowl i zablokować zioła,żeby nie unosiły się, drugim sitkiem( z zapasowego Cyclone Bowl).Co o tym myślisz?Pozdrawiam

    Polubienie

    1. To będzie mniej wydajna metoda niż Elbow-Pack – część suszu zostanie po bokach, pomiędzy sitkiem a tym szklanym zwężeniem na dnie komory, na którym siedzi sitko. Ten susz nie będzie się waporyzował więc de facto się zmarnuje. Więc najlepszą metodą na zmniejszenie ilości zużywanego suszu będzie właśnie Elbow-Pack. Pozdrawiam serdecznie!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s