Techniki inhalacji waporyzatorem (duże chmury)

Vaporizer
fot. Paul Sableman (Flickr)

Opanowanie prawidłowej techniki jest kluczowe dla skutecznej inhalacji. Nie mam tu na myśli techniki korzystania z danego urządzenia, tylko technikę wdychania vaporu. Oczywiście, rożne urządzenia będą wymagały rożnej techniki brania wdechów, istnieje jednak pewien wspólny mianownik prawidłowej techniki waporyzacji. Jaki? Przeczytasz poniżej!

Przed każdą inhalacją dobrze jest się odprężyć i zrobić płucom małą „rozgrzewkę”. Siedząc w wyprostowanej pozycji weź kilka powolnych wdechów, największych jak tylko potrafisz.

Dobrze jest zaopatrzyć się także w szklankę wody – niektóre vaporizery, szczególnie na wyższych temperaturach, potrafią konkretnie wysuszyć gardło. Kilka łyków wody pomiędzy wdechami skutecznie temu przeciwdziała.

Twoje wdechy powinny być tak powolne i głębokie, jak to tylko możliwe. Najpierw bardzo powoli wciągaj vapor z urządzenia, aż do momentu wypełnienia płuc do 80% objętości.

Następnie dopełnij płuca do pełnej objętości wdechem samego powietrza, co pozwoli na przemieszczenie do płuc całego vaporu pozostałego w ustach i gardle.

Porównaniem często używanym dla zobrazowania prawidłowej techniki wdychania vaporu jest picie bardzo gorącej herbaty – wówczas robimy to bardzo powoli.

Tutaj powinno to wyglądać podobnie. W przypadku przenośnych vaporizerów kondukcyjnych powolne wdechy dają im czas na produkcję odpowiedniej ilości chmury pary. Jeśli przyssiesz się do takiego vaporizera niczym rasta rozpalający wielkie bongo, to może się okazać, że zbyt silny i szybki dopływ chłodnego powietrza nadmiernie schłodzi komorę i pogorszy produkcję chmur vaporu.

Wdechy powinny być długie i powolne.  W przypadku vaporizerów konwekcyjnych zaś, dłuższe i wolniejsze wdechy zapewnią, że przez susz przejdzie wystarczająca ilość gorącego powietrza, aby dokonać skutecznej ekstraktacji wszystkich substancji aktywnych w nim zawartych.

Mitem dotyczącym palenia, w który wiele osób wierzy, jest to, że długie przetrzymanie dymu w płucach daje mocniejsze efekty. Może tak się subiektywnie wydawać, jednak jest to efekt niedotlenienia mózgu, jakie w ten sposób sobie fundujemy.

Wszystkie aktywne substancje są wchłaniane błyskawiczne. Tak samo jest w przypadku waporyzacji – przytrzymywanie vaporu w płucach przez dłużej niż 2 sekundy nie ma najmniejszego sensu. Pomiędzy wdechami chmur vaporu rób przerwy na wdechy samego powietrza.

Jeśli to początki Twojej przygody z waporyzacją to musisz wiedzieć także, że waporyzację od tradycyjnego palenia różni także szybkość działania. W przypadku palenia jest ona bardzo duża, w przypadku waporyzacji na efekty trzeba często zaczekać kilka minut, za to gdy już przyjdą, to są one zazwyczaj mocniejsze.

Dlatego, jeśli to Twoje pierwsze kroki w świecie waporyzacji, to nie spiesz się z kolejnymi wdechami, myśląc, że „to nie działa i potrzeba więcej”.

Efekty przychodzą po chwili. Dlatego zacznij od np. trzech bardzo powolnych i głębokich wdechów vaporu, odczekaj kilka minut i dopiero wówczas kontynuuj inhalację. Uchroni Cię to przed doprowadzeniem się do stanu zombie, co jest częste jeśli chcemy przenieść swoje nawyki z tradycyjnego palenia do świata waporyzacji 😉



Autor:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent waporyzatorów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się! Zapraszam też na grupę na Facebooku: Waporyzacja Ziół Leczniczych, gdzie otwarcie dzielę się swoją wiedzą i odpowiadam na bieżące pytania. 

4 comments

  1. Dostalem wczora vacap m i mam troche problem… odnosnie palenia; testowalem na swieczce poki co dzis bd mial zapalniczke zarową moze bd lepiej ale wracajac do tematu . Rozgrzewam vacapa sa dwa klikniecia i biore bucha z calych sil czy to z sprzeglem czy bez i chmura jaka powstaje jest mizerna… praktycznie jej nie ma. Cybuch jest zapchany i po spaleniu jest brazowy no ale nie działa to tak jak byc powinno.Przy zaciaganiu przy zatkanym sprzeglem czuje jak by vacap byl zatkany, zero chmury natomiast bez sprzegla slychac świst i to wszytsko 🙁 temat wkladalem w calosci jak i zmielony i nic 🙁

  2. Hej,
    Mam pytanie, otóż posiadam Vapcapa m i wszystko działa tylko, że gdy waporyzuje susz CBD wydobywa się bardzo mała ilośc pary lub wogóle , a smak mimo że czuć nie jest jakoś specjalnie mocny.Wdechy wykonuje długie i wolne, Ogrzewałem capa bardzo nisko aby otrzymać jak najwięcej pary jednak niewiele to dało nawet z całym zamkniętym sprzęgłem, pomyślałem że to wina słabej jakości suszu więc kupiłem susz firmy aromakult (Red hair skunk). Wyniki z nowym suszem wygladają tak samo. Ostatnia rzecz jaka przychodzi mi do głowy to sprawa źle zmielonego suszu, posiadam 4 częściowy młynek metalowy w mini wersji, obróciłem młynek do góry nogami i pokręciłem chwilę tak że prawie wszystko zostało na sitku. Nie chcę też przesadzić i pokruszyć na proszek bo obawiam się że sitko w vapcapie sobie nie poradzi i szusz w formie proszku przeleci dalej. Waporyzator nabijam poprzez wciąganie, więc nie powinien być ubity zbyt mocno. Dlatego nie wiem dokładnie gdzie leży problem, może po prostu wybieram susze które się srednio nadają, fajnie by było gdybyś podał susz który wg ciebie wytwarza najwięcej pary to bym sprawdził czy działa.
    Może coś jeszcze źle robię, z góry dzięki
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *