Tourist Vaporizer – recenzja

IMG_7723Tourist Vaporizer to urządzenie typu 2 w 1: posada osobne końcówki do waporyzacji suszu i koncentratów. Jest to więc jednocześnie przenośny e-nail i kondukcyjny vaporizer do suszu, a zarazem pierwsze tego typu urządzenie w mojej kolekcji. Jakie są moje wrażenia z użytkowania tego sprzętu i opinia na jego temat tego sprzętu? Bardzo zróżnicowane. Zapraszam Was do lektury mojej recenzji Tourist Vaporizer.

Pamiętacie Focusvape, który recenzowałem jakiś czas temu? Nie byłem nim zachwycony, szczególnie z racji zbyt ciepłą parę oraz jej gumowy posmak. Tak się złożyło, że napisał do mnie producent tego urządzenia – firma iFocus – proponując przetestowanie i zrecenzowanie swojego najnowszego wynalazku, czyli Tourist Vaporizer. Początkowo byłem nieco sceptyczny, ostatecznie jednak się zgodziłem i po kilku dniach kurier przyniósł mi paczkę prosto z Hong-Kongu.

Tourist Vaporizer posiada dwie końcówki – jedną do suszu i drugą do waporyzacji koncentratów. Otrzymujemy więc jednocześnie kondukcyjny waporyzator sesyjny oraz oraz przenośny e-nail, czyli waporyzator przeznaczony do użytku z koncentratami roślinnymi. Do każdego z tych trybów jest dedykowany filtr wodny, w moim zestawie był bubbler do przenośnego e-nail’a. Z mojej pogłębionej recenzji dowiecie się wszystkiego na temat Tourist Vaporizer oraz moich wrażeń z użytkowania tego sprzętu.

IMG_7724
Końcówka do suszu (w środku) oraz do koncentratów (po prawej).

Tourist Vaporizer w skrócie

Pierwsze wrażenia – 85/100: Tourist Vaporizer jest całkiem starannie wykonany, materiały użyte do produkcji również sprawiają wrażenie dobrej jakości. Pozytywne wrażenie sprawia również bubbler (filtr wodny) dołączony do zestawu. W zestawie znajdziemy też komplet zapasowych części i materiałow eksploatacyjnych (zapasowe sitka itd.). Muszę jednak przyznać, że Tourist jest dość sporych rozmiarów – to dobrze jak na przenośny e-nail (stabilnie stoi na stole), jednak jak na vaporizer do suszu jest po prostu dość spory i ciężki.

Łatwość użytkowania – 80/100: W obu trybach obsługa Tourist Vaporizer jest bardzo prosta i intuicyjna, nie powinna ona przyspożyć problemów nawet początkującym użytkownikom. Na plus należy zapisać funkcję wibracji oraz dużą elastyczność jeśli chodzi o temperatury. Dość sporą wadą jeśli chodzi o komfort użytkowania jest za to mocne nagrzewanie się obudowy w trakcie inhalacji – tak jak w przypadku trybu e-nail jest to dość zrozumiałe, tak w trybie vaporizera do suszu już nie – Tourist potrafi sparzyć w rękę!

Vapor – 80/100: Ocena jakości produkowanej pary jest bardzo niejednoznaczna: w trybie do koncentratów para jest bardzo dobrej jakości, jest odpowiednio schłodzona i bardzo mocna. Jednym słowem – bez zarzutu, zdecydowanie powyżej przeciętnej. W przypadku trybu do suszu jest raczej marnie – choć para jest nawet całkiem nieźle schłodzona, to jest jej mało, a moc jest poniżej przeciętnej. Pod tym kątem lepiej radzą sobie nawet proste vaporizery do suszu. Ocena za vapor jest więc wypadkową ocen pary w obu tych trybach.

Wydajność – 80/100: Pod kątem wydajności też jest bardzo nierówno – jako przenośny e-nail Tourist radzi sobie bardzo dobrze – bardzo niewielkie ilości koncentratu (wielkości główki od szpilki) potrafią zapewnić 2-3 chmury gęstej pary o dużej mocy. W trybie do suszu jest zaś bardzo marnie – do inhalacji zużyjemy minimum 0,25 g, zaś jej efekty będą mocno umiarkowane. Istnieją vaporizery, które przy pomocy 1/3 tej ilości dostarczą o wiele mocniejszych wrażeń. Ocena za wydajność również jest więc wypadkową ocen wydajności w trybach do suszu oraz do koncentratów.

Dyskrecja – 45/100: O Tourist Vaporizer można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest dyskretny. Choć pod kątem zapachu Tourist wypada całkiem dobrze, to jego wygląd jest dyskwalifikujący pod kątem dyskrecji – w trybie do suszu Tourist jest po prostu bardzo duży, przez co raczej ciężko jest mu udawać e-papierosa. Z kolei jako przenośny e-nail z założenia cechuje się on mało dyskretnym wyglądem. Z tego względu, niezależnie od trybu pracy, odradzam korzystanie z Tourist Vaporizer poza domem.

Bateria – 85/100: Urządzenie jest zasilane wymienną baterią standardowego typu 18650, której pojemność wynosi 2500 mAh. W praktyce pozwala to na około godzinę ciągłej pracy w trybie do suszu oraz około 15-20 inhalacji w trybie przenośnego e-nail‚a. To całkiem niezły wynik, dużą zaletą jest też wymienność baterii, jej standardowy typ oraz ładowanie przez port micro-USB. Lekką wadą jest za to czas ładowania, który wynosi około 3 godzin.

Czyszczenie – 85/100: Czyszczenie Tourist Vaporizer nie jest skomplikowane – dotyczy to obu koncówek, zarówno tej do suszu, jak i tej do koncentratów. Przy pomocy alkoholu izopropylowego będziemy w stanie w kilkanaście minut usunąć wszystkie zabrudzenia. Najbardziej problematyczne jest wyczyszczenia wnętrza filtra wodnego, ale tak jest w przypadku każdego filtra o tego typu kontrukcji. Ogólnie czyszczenie Tourista nie jest problematyczne.

Gwarancja – 50/100: Producent daje na Tourist Vaporizer jedynie rok gwarancji. Oczywiście, każde urządzenie elektroniczne sprzedawane na terenie UE jest objęte ustawową 2-letnią gwarancją, nie zmienia to jednak faktu, że producent gwarantuje tylko rok sprawnej pracy urządzenia. A to zwyczajnie bardzo krótko w przypadku sprzętu za ponad 200$ – moim zdaniem gwarancja producenta powinna obejmować minimum 2 lata.

Ostateczny werdykt – 80/100: Tourist Vaporizer posiada 2 tryby: do suszu oraz do koncentratów. Tak jak tryb do koncentratów (e-nail) sprawdza się bardzo dobrze i nie mam do niego żadnych poważniejszych zastrzeżeń, tak tryb do suszu jest po prostu kiepski i nie jestem nim usatysfakcjonowany. A że urządzenie oceniam jako całość, to jego ocena byłaby znacznie wyższa, gdyby Tourist był po prostu przenośnym e-nail’em, bez funkcji waporyzowania ziół.

IMG_7710
Zawartość zestawu.

Tourist Vaporizer – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenia

Tourist dotarł do mnie w lekko zgniecionej paczce, ale to zrozumiałe o tyle, że przebyła ona pół świata nim trafiła w moje ręce. Pomijając ten szczegół, pudełko jest całkiem wysokiej jakości i prezentuje się naprawdę dobrze. W środku znalazłem sporo elementów zestawu: sam Tourist Vaporizer, końcówkę do koncentratów z tytanowym nail’em, końcówkę do suszu ze szklanym ustnikiem, podstawkę na vaporizer (jej używanie jest konieczne w trybie przenośnego e-nail‚a, do czego wrócę jeszcze za chwilę), bubbler do przenośnego e-nail‚a, zapasowy tytanowy nail, dabber, zapasowy szklany ustnik, kilka chusteczek nasączonych alkoholem izopropylowym 70% i parę innych drobiazgów. Wszystkie elementy zestawu sprawiają wrażenie solidnie wykonanych, moich zastrzeżeń nie budzą też materiały użyte do produkcji.

Do wyboru mamy dwa tryby pracy Tourist Vaporizer, do których przeznaczone są osobne końcówki – jedna z ceramiczną komorą grzewczą na susz oraz druga z nail’em oraz bubblerem. De facto w zestawie otrzymujemy więc 2 urządzenia: w 100% kondukcyjny vaporizer przenośny do suszu oraz przenośny e-nail do koncentratów. Warto dodać, że Tourist korzysta z wymiennych baterii standardowego typu 18650, co jest dużą zaletą. Pierwsze ładowanie trwało dość długo – ponad 3 godziny.

Przed pierwszym użyciem wykonałem sporo burn-off‚ów: przepaliłem zarówno oba gwoździe (na początku dawały lekko wyczuwalny zapach fabryki, który po kilku przepaleniach zniknął całkowicie), jak i końcówkę z komorą na zioła. W tym drugim przypadku zapach fabryki był nieco silniejszy, ale nie był to zapach topiącego się plastiku, ani w ogóle nic szczególnie niepokojącego – zwykły zapach nowego sprzętu elektronicznego. Wykonałem około 6-7 sesji z pustą komorą na maksymalnej temperaturze zanim zapach osłabł na tyle, że odważyłem się nabić komorę materiałem roślinnym.

Podsumowując, Tourist zrobił na mnie całkiem dobre pierwsze wrażenie. Rozczarowały mnie w zasadzie tylkko chusteczki nasączone alkoholem, a przynajmniej te dwie, które otworzyłem – były nasączone czymś co pachniało dziwnie, nie przypominało to zapachu alkoholu izopropylowego i lekko podrażniło skórę moich palców. Pomijając ten szczegół, pierwsze wrażenie było pozytywne i byłem ciekaw działania Tourista. Za pierwsze wrażenie Tourist Vaporizer oceniam na 85 punktów na 100. Trzeba przyznać, że producent poprawił ogólną jakość wykonania względem Focusvape Pro, dzięki czemu Tourist prezetnuje się całkiem nieźle.

Łatwość użytkowania

W obu trybach obsługa Tourista jest bardzo prosta. Przyciskiem z boku przełączamy się pomiędzy oboma trybami, w zależności od wybranego trybu przykręcamy odpowiednią końcówkę. Vaporizer do suszu działa w zakresie 90-240 stopni Celsujsza, przenośny e-nail w zakresie 260-450 stopni Celsjusza, w obu przypadkach temperaturę możemy regulować z dokładnością do 1 stopnia, zaś o jej osiągnięciu zostaniemy poinformowani wibracją, co jest fajną funkcją. Do regulacji temperatury służą 2 przyciski oraz wyświetlacz, z którego odczytać możemy również poziom naładowania baterii. Zmiana końcówek również jest szybka i bardzo prosta. Na plus jeśli chodzi o łatwość użytkowania należy zapisać też wymienną baterię – jest ona standardowego typu 18650, więc niewielkim kosztem można dokupić zapasową (lub nawet kilka) i nie martwić się, że zaskoczy nas koniec zasilania.

IMG_7727
Tourist w tribe do suszu.

W trybie do suszu Tourist jest banalny w obsłudze, jak zresztą większość prostych modeli sesyjnych. Nabijamy susz (ok. 0,25 g), włączamy urządzenie, regulujemy temperaturę i czekamy aż się nagrzeje. W przypadku Tourista nie trwa to długo – w moich testach 200 stopni zostało osiągnięte w 26 sekund, zaś 225 stopni w 33 sekundy. Jest to więc bardzo dobry wynik, a szybkie nagrzewanie pozytywnie wpływa na łatwość użytkowania. Powolne, długie i równomierne wdechy zapewnią nam najwięcej pary, technika zaciągania się jest bardzo prosta. Po kilku minutach urządzenie wyłącza się automatycznie w celu oszczędzania baterii. Warto dodać, że choć w trybie vaporizera do suszu Tourist może być używany z bubblerem, to w moim zestawie go nie było, miałem więc okazję testować go jedynie ze szklanym ustnikiem. Tak się niestety składa, że bubbler montuje się dokładnie na wysokości komory grzewczej i żeby dało się go zamontować vaporizer musi być w tym miejscu względnie cienki. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest bardzo mocne nagrzewanie się urządzenia na wysokości komory grzewczej, co jest szczególnie uciążliwe kiedy (tak jak ja) używamy Tourista w trybie do suszu bez filtra wodnego. Nie jest to po prostu mocno ciepła powierzchnia, jak np. w przypadku dłuższych sesji z PAX 3 Vaporizer. Tourist po kilku minutach robi się tak gorący, że po prostu parzy w dłoń, jedyną opcją jest trzymanie go niżej, w okolicach baterii. To znacznie zmniejsza wygodę użytkowania Tourista w tym trybie. Podobnie zresztą jak spore gabaryty i waga – jak na waporyzator do suszu Tourist jest po prostu duży, ciężki i dość toporny. To nie wpływa pozytywnie na moją ocenę w tej kategorii.

W trybie przenośnego e-naila obsługa również jest prosta i raczej standardowa jak na tego typu urządzenie. Niewielką ilość koncentratu nakłada się na rozgrzanego nail‚aco powoduje intensywne parowanie – trzeba więc szybko zacząć robić wdech przez filtr wodny i przykryć nail‚a kominem. Komin działa trochę jak „sprzęgło”  i umieszczenie go nad nail’em powoduje zwiększoną produkcję pary. W porównianiu do klasycznego e-nail’a moje zastrzeżenie do Tourista jest takie, że dość szybko wyłącza się on w celu oszczędzania energii – w moich testach automatyczne wyłączenie następowało po 25 sekundach. W przypadku przenośnych e-nail‚i jest to niestety standard podyktowany koniecznością oszczędzania baterii, zresztą niektóre modele wyłączają się dużo szybciej od Tourista, np. po 10 sekundach. Wymusza to używanie bardzo niewielkich ilości koncentratu naraz, w przeciwnym bowiem wypadku ryzykujemy zmarnowanie koncentratu, który nie zdąży całkowicie odparować zanim temperatura spadnie. Nie jest to jednak wada samego Tourista ale raczej wszystkich urządzeń tego typu. Tourist bardzo szybko osiąga ustawioną temperaturę – 375 stopni Celsjusza w około 15 sekund. Na plus należy też zapisać Touristowi stabilność – jeśli jest on wstawiony w magnetyczną podstawkę, to nawet z bubblerem napełnionym wodą stoi stabilnie, z czym niektóre przenośne e-nail‚e mają problemy. Podobnie jak w przypadku trybu do suszu, Tourist w trybie przenośnego e-nail’a potrafi nagrzać się bardzo mocno – tak, że po zdjęciu filtra wodnego przez pewien czas nie będziemy w stanie odkręcić nakładki z ceramicznym elementem grzewczym ogrzewającym nail. W przypadku temperatur używanych w tym trybie jest to jednak o wiele bardziej zrozumiałe.

IMG_7726

Podsumowując, choć Tourist jest bardzo prosty i intuicyjny w obsłudze, to jest kilka drobnych szczegółów, które obniżają moją ocenę w kategorii łatwości użytkowania tego modelu. W trybie do suszu przegrzewanie się górnej części vaporizera jest mało komfortowe, zaś sam waporyzator jest za duży i za ciężki jak na to co oferuje w tym trybie – wśród sesyjnych waporyzatorów kondukcyjnych istnieją urządzenia o połowę mniejsze i lżejsze, które w dodatku spisują się o wiele lepiej. Tourist dużo lepiej prezentuje się w trybie przenośnego e-nail’a – w tym trybie działa lepiej od większości urządzeń tego typu, które do tej pory dane było mi testować. Oceniając Tourist Vaporizer jako całość, za łatwość użytkowania oceniam go na 80 punktów na 100 możliwych. Nie jest źle, ale w pewnych obszarach mogłoby być o wiele lepiej.

Vapor

W przypadku oceny vaporu Tourist Vaporizer również jest dość trudny do oceny, ponieważ w trybie do suszu i w trybie przenosnego e-nail‚a sprawa prezentuje się zupełnie odmiennie. Po kolei więc.

W trybie do suszu materiał roślinny jest ogrzewany kondukcyjnie w ceramicznej komorze grzewczej, czego skutkiem jest wydzielanie się pary o całkiem przyzwoitym  (jak na kondukcję) smaku. Para przechodzi następnie przez metalowe sitko i ceramiczny filtr i trafia do szklanego ustnika. Wszystkie te elementy chłodzą vapor, gdy więc trafia on do naszych ust to pomimo bardzo krótkiej ścieżki pary nie jest gorący. Nawet przy 215 stopniach temperatura dostarczanej do ust pary była znośna – może nie w 100% komfortowa, ale o wiele bardziej akceptowalna niż się spodziewałem. Jakość pary jest więc ogólnie całkiem niezła, nie drażni ona gardła ani dróg oddechowych. Domyślam się, że po przefiltrowaniu jej przez wodę jest jeszcze lepiej. Problem jednak w tym, że jak na waporyzator w 100% kondukcyjny, produkcja vaporu nie jest szczególnie intensywna. Przy 200 stopniach Celsjusza jedynie bardzo długie i powolne wdechy z bardzo dobrze wysuszonego materiału dadzą nam sensowne ilości pary. Jeśli materiał jest choć trochę wilgotny to produkcja pary będzie bardzo uboga aż do czasu, gdy całkowicie on nie wyschnie. Moc pary również nie jest porywająca – dużo lepiej pod tym kątem radzą sobie tańsze urządzenia, jak Storm czy Flowermate V 5.0s. W efekcie moja ocena Tourist Vaporizer od strony vaporu jest taka, że trybu do suszu mogłoby w zasadzie wcale nie być, ponieważ od tej strony Tourist sprawuje się gorzej od vaporizerów z niższej półki cenowej, w dodatku sprzed kilku lat.

IMG_7719
Tourist jako przenośny e-nail.

Jeśli zaś chodzi o tryb przenośnego e-nail‚a, to muszę przyznać, że Tourist radzi sobie bardzo dobrze. Pary jest całkiem sporo, jest ona idelanie schłodzona (to zasługa filtra wodnego), gładka i delikatna dla dróg oddechowych. Jednocześnie potrafi ona być niezwykle mocna, choć tu oczywiście dużo zależy od rodzaju i jakości używanego koncentratu. W trybie przenośnego e-nail‚a świetną robotę robi pełna regulacja temperatury – możemy brać zarówno daby w typowo niskich temperaturach (około 300 stopni Celsjusza), pozwalających na niesamowite doznania smakowe, jak i w temperaturach nieco wyższych (do 450 stopni Celsjusza), zapewiających bardziej intesywne doznania. Moje ogólne wrażenia z użytkowania Tourist Vaporizer w trybie przenośnego e-nail‚a są bardzo pozytywne i jest to przede wszystkim zasługa wysokiej jakości pary jaką można uzyskać z odparowania koncentratu przy pomocy tego waporyzatora.

IMG_7714
Ceramiczna komora grzewcza.

Podsumowując, choć jakość pary w trybie do suszu nie jest zła, to jest jej względnie mało i nie ma ona dużej mocy. W tym trybie vapor oceniłbym na 70 punktów na 100. W trybie przenośnego e-nail‚a jest zaś o wiele lepiej – jakość, smak, temperatura i moc pary są niemalże idealne i oceniłbym je na 90 punktów na 100. Uśredniając więc, za jakość vaporu Tourist oceniam na 80 punktów na 100. Ocena w tej kategorii byłaby znacznie wyższa gdyby producent odpuścił tryb do suszu i skupił się na funkcji przenośnego e-nail‚a.

Wydajność

Wydajność to kolejne pole, na którym Tourist Vaporizer jest bardzo trudny do oceny z racji na dwa zupełnie różne tryby inhalacji. Jako przenośny e-nail radzi sobie bowiem znacznie lepiej niż jako waporyzator do suszu.

Jako vaporizer do suszu Tourist to typowy kondukcyjny model typu sesyjnego, czyli przeznaczony do wykorzystania całej zawartości komory naraz. Oznacza to, że susz jest ogrzewany cały czas, nawet wówczas gdy się nie zaciągamy. Wydajność tego typo modeli zawsze będzie niższa niż w przypadku konwekcji, gdzie susz jest ogrzewany tylko kiedy się zaciągamy. Konieczność nabicia komory do pełna sprawia zaś, że inhalacja wymaga zużycia około 0,25 g, zaś z racji na umiarkowaną moc pary jej efekty nie są zachwycająco mocne. Od tej strony patrząc, Tourist wydaje się być mniej wydajny nawet od znacznie tańszych modeli, jak wspomniany wcześniej Flowermate V 5.0s czy Storm – choć wymagają one zużycia niemal identycznej ilościu suszu i działają na dokładnie tej samej zasadzie, to efekty inhalacji są w ich przypadku zdecydowanie mocniejsze. W tym trybie więc Tourist nie jest ani trochę wydajny.

IMG_7722
Tytanowy nail.

Jako przenośny e-nail zaś, Tourist jest bardzo wydajny. Wystarczy ilość koncentratu wielkości główki szpilki, aby wyprodukować 2-3 duże chmury, po których będziemy mieli dość inhalacji na najbliższe kilka godzin. Z racji na dużą elastyczność jeśli chodzi o temperatury Tourist potrfi zapewnić bardzo zróźnicowane efekty inhalacji, jednak w przypadku koncentratów zawsze są one mocne. Warto dodać, że wykorzystanie analogicznej ilości koncentratu w waporyzatorach do suszu z funkcją waporyzacji koncentratów, takich jak np. PAX 3 Vaporizer czy Mighty Vaporizer, nie da równie mocnych efektów. Ogólnie rzecz biorąc, Tourist w trybie przenośnego e-nail‚a oferuje bardzo dobrą wydajność i pozwala na efektywne wykorzystanie koncentratu.

Gdybym miał ocenić wydajność Tourist jako vaporizera do suszu, otrzymałby on 65 punktów na 100. Jako e-nail otrzymałby z kolei 90 punktów na 100. Dokonując więc uśrednienia, wydajność Tourist Vaporizer oceniam na 80 punktów na 100. Warto podkreślić, że ponownie ocenę tego sprzętu ratuje tryb e-nail.

Dyskrecja

W żadnej konfiguracji Tourist nie jest vaporizerem dyskretnym z wyglądu. Jak na vaporizer do suszu jest po prostu zbyt duży – za duży, aby móc udawać nawet przerośniętego e-papierosa. Wygląd przenośnego e-nail‚a jest jeszcze mniej dyskretny i podobnie jak wszystkie sprzęty do dabbingu, nasuwa raczej jednoznaczne skojarzenia. Choć więc Tourist jest przenośny i można go ze sobą zabrać wszędzie, to ani w jednym ani w drugim trybie z pewnością nie odważyłbym się użyć go w jakimkolwiek miejscu publicznym.

Od strony zapachu jest trochę lepiej. W trybie do suszu, jak na vaporizer kondukcyjny, Tourist nie daje bardzo dużo zapachu. Jest on oczywiście wyczuwalny, ale znika stosunkowo szybko – po kilkunastu minutach zapach znika całkowicie. Na świeżym powietrzu znika zaś praktycznie od razu, ale jak już wspomniałem powyżej, odradzam korzystanie z niego w takich okolicznościach. Z kolei jako przenośny e-nail Tourist daje nieco więcej zapachu, co jest związane ze znacznie większą produkcją pary. Również jednak zapach ten znika stosunkowo szybko.

Dyskrecja zdecydowanie nie jest mocną stroną Tourist Vaporizer, szczególnie od strony wyglądu. Od strony zapachu nie ma dramatu, jest nawet całkiem nieźle. Co z tego jednak, skoro wygląd jest dyskwalifikujący. Za dyskrecję Tourist Vaporizer oceniam na 45 punktów na 100. To marny wynik.

Bateria

Tourist Vaporizer korzysta z wymiennej baterii standardowego typu 18650 o pojemności 2500 mAh. To duża zaleta, że baterię można samodzielnie wymienić – wystarczy dokupić zapasową (lub kilka) i w razie potrzeby w ciągu kilkunastu sekund można dokonać samodzielnej wymiany pustej baterii na pełną. Plus więc za wymienną baterię i jej uniwersalny typ.

IMG_7729
Wymienna bateria 18650.

Naładowana do pełna bateria według producenta pozwala na 10-15 sesji w trybie do suszu i 20-25 w trybie przenośnego e-nail‚a. Jak to zwykle bywa, w rzeczywistości mocy starcza na nieco mniej sesji niż deklaruje producent – u mnie w przypadku Tourista było to 7-8 sesji (łącznie około godziny) w trybie do suszu oraz 15-20 w trybie przenośnego e-nail‚a. Nie jest to zły wynik, szczególnie jeśli chodzi o tryb e-nail. Jeśli zaś bateria się wyładuje, możemy ją wygodnie naładować przez port micro-USB – damy radę to zrobić większością ładowarek do telefonów, przy pomocy komputera lub powerbanku. Ładowanie trwa dość długo – około 3 godzin. 

Podsumowując: duży plus za możliwość samodzielnej wymiany baterii, jej standardowy typ oraz ładowanie przez port micro-USB, lekki minus za czas ładowania – mógły on być nieco krótszy. Za baterię Tourist Vaporizer oceniam na 85 punktów na 100 możliwych. Bateria Tourist Vaporizer może nie powala na kolana, ale jest całkiem dobrze.

Czyszczenie

Czyszczenie Tourist Vaporizer jest różne w przypadku obu nakładek (do suszu i do koncentratów). W końcówce do suszu czyszczenia wymaga komora na zioła oraz ustnik. W tym pierwszym przypadku czyszczenie jest bardzo proste – patyczkiem nasączonym odrobiną ISO wystarczy przetrzeć komorę trzymając vaporizer do góry nogami. Ustnik zaś składa się ze sporej liczby elementów, najlepiej więc do czyszczenia rozebrać go na części pierwsze i wszystkie elementy odmoczyć w alkoholu izopropylowym. Po przepłukaniu ich gorącą wodą i wysuszeniu wystarczy na powrót złożyć wszystko w całość i czyszczenie skończone.

W przypadku przenośnego e-nail‚a czyszczenia wymaga tytanowy nail, jego okolice (po kilku użyciach stają się lepkie) oraz filtr wodny. Zaczynamy od upewnienia się, że urządzenie całowicie wystygło, wówczas demontujemy nail’a. Następnie wacikiem nasączonym ISO przecieramy okolice miejsca, w którym instaluje się nail, czyli górę urządzenia. Sam nail wrzucamy zaś do alkoholu izoprpylowego na kilkanaście minut i przecieramy ręcznikiem papierowym aby usunąć wszystkie zabrudzenia. Następnie płuczemy nail wrzątkiem i czekamy aż całkowicie wyschnie. Wówczas kilkukrotnie przepalamy go „na sucho” aby pozbyć się ewentualnych pozostałości ISO. Bardziej skomplikowane jest wyczyszczenia filtra wodnego. W przypadku mniejszych zabrudzeń wystarczy kilkukrotne wypłukanie go wrzątkiem. Jeśli jednak mamy do wyczyszczenia bardziej uporczywe zabrudzenia, wówczas konieczne będzie napełnienie filtra alkoholem izopropylowym i odmoczenie jego wnętrza. Jeśli decydujemy się na to rozwiązanie, po zakończonym czyszczeniu należy wielokrotnie wypłukać filtr wodny wrzątkiem – pozwoli to na pozbycie się ostatnich pozostałości alkoholu. To dość męczące, ale konieczne. Nie radzę też używać dołączonych do zestawu chusteczek nasączonych (rzekomo) alkoholem izopropylowym 70%. Coś z nimi jest nie tak – pachną dziwnie i powodują podrażnienia skóry. Odradzam korzytanie z nich, chyba że w rękawiczkach.

Podsumowując, czyszczenie nie jest jakoś szczególnie wygające – nie odbiega niczym od czyszczenia standardowego vaporizera do suszu i standardowego przenośnego e-nail‚a. Za czyszczenie Tourist Vaporizer oceniam na 85 punktów na 100. Przy pomocy alkoholu izopropylowego wyszczyścimy wszystko w ciągu kilkunastu minut. Męczące jest jedynie czyszczenia filtra wodnego.

Gwarancja

Producent udziela rocznej gwarancji na Tourist Vaporizer, natomiast każde urządzenie elektroniczne zakupione na terenie UE jest objęte ustawową 2-letnią gwarancją, którą zrealizować możemy za pośrednictwem sklepu. Nie zmienia to faktu, że producent bierze odpowiedzialność za pracę urządzenia jedynie przez okres roku. Jak w przypadku tańszych vaporizerów do suszu czy przenośnych e-nail‚i jest to zrozumiałe, tak w przypadku urządzenia kosztującego ponad 200$ jest to po prostu zastanawiające. Wysoka cena jest akceptowalna jeśli idzie w parze z dużą trwałością i najwyższą jakością. Rok gwarancji producenta budzi pod tym kątem moje poważne wątpliwości. Za gwarancję oceniam Tourist Vaporizer na 50 punktów na 100 możliwych – rok to za krótko przy takiej cenie urządzenia.

IMG_7712

Ostateczny werdykt

Tourist Vaporizer oferuje końcówkę do waporyzacji suszu oraz tryb przenośnego e-nail‚a. Szczerze mówiąc, moja ocena tego sprzętu byłaby znacznie wyższa, gdyby Tourist był po prostu przenośnym e-nail’em. Tryb do waporyzacji suszu po prostu nie działa dobrze – zużycie suszu jest spore, a działanie nie zachwyca. Ogólna wydajność waporyzacji w tym trybie jest raczej mizerna. Jako przenośny e-nail Tourist sprawdza się zaś bardzo dobrze i nie mogę na niego pod tym względem narzekać – nagrzewa się szybko, nail jest z prawdziwego tytanu, jakość pary i wydajność są naprawdę w porządku. Dobrej jakości jest również szklany bubbler, szkoda że nie miałem okazji przetestować bubblera przeznaczonego do pracy z końcówką do suszu. Choć Tourist radzi sobie bardzo dobrze jako przenośny e-nail to jest jednak dość drogi jak na tego typu urządzenie, co w połączeniu z zaledwie rokiem gwarancji producenta nie rokuje najlepiej pod kątem opłacalności. Działanie jest jednak jak najbardziej w porządku.

Podsumujmy więc Tourist Vaporizer:

  • Pierwsze wrażenia – 85/100
  • Łatwość użytkowania – 80/100
  • Vapor – 80/100
  • Wydajność – 80/100
  • Dyskrecja – 45/100
  • Bateria – 85/100
  • Czyszczenie – 85/100
  • Gwarancja – 50/100

Ostateczny werdykt to 80 punktów na 100. Tourist Vaporizer to urządzenie 2 w 1: waporyzator do suszu oraz e-nail do koncentratów. Choć w tym pierwszym trybie działa raczej słabo, to jako e-nail spisuje się świetnie. Urządzenie sprawia wrażenie dość solidnie wykonanego i jest zdecydowanie krok naprzód względem Focusvape Pro, jednak jak na oferowane fukcje i krótką gwarancję jest zwyczajnie dość drogie.  Muszę jednak przyznać, że polubiłem Tourist jako przenośny e-nail i jestem zadowolony z korzystania z niego w tym trybie. Dziękuję firmie iFocus za przysłanie modelu do testów.

Autor recenzji:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s