Arizer Air 2 Vaporizer – recenzja

IMG_0729Arizer Air 2 Vaporizer to druga generacja bardzo popularnego waporyzatora Arizer Air. Arizer Air 2 to urządzenie hybrydowe, cechujące się wspaniałą wydajnością i jakością pary. Z mojej recenzji dowiesz się, jakie udoskonalenia wprowadzono do Arizer Air 2 Vaporizer, jaka jest moja opinia na temat tego waporyzatora i czy warto przesiąść się na nowszy model jeśli jesteś użytkownikiem pierwszej generacji tego sprzętu. Zapraszam do lektury!

Arizer Air Vaporizer to klasyk znany chyba każdemu, kto interesuje się waporyzatorami. Urządzenie to posiada tysiące fanów na całym świecie i jest tak nie bez przyczyny – pierwszy Air dostarczał mocnej pary o wspaniałym smaku, jednocześnie będąc jednym z najbardziej oszczędnych vaporizerów przenośnych. Po pojawieniu się Arizer Solo 2 Vaporizer wiosną 2017 roku niemal pewnym było, że aktualizację zaliczy również Air. Tak też się stało – wczesną jesienią 2017 roku na sklepowe półki trafił Arizer Air 2, którego recenzję właśnie czytacie. Co się zmieniło? Czy warto upgrade’ować jeśli posiadamy pierwszego Air’a? Jaka jest moja opinia o Arizer Air 2? Wszystkiego tego dowiecie się z mojej pogłębionej recenzji oraz Video-Recenzji! Zapraszam do czytania i oglądania!

Arizer Air 2 Vaporizer w skrócie

Pierwsze wrażenia – 95/100: Arizer Air 2 Vaporizer zrobił na mnie świetne pierwsze wrażenie. Sprzęt jest bardzo solidny, dobrze leży w dłoni, od razu czuć najwyższą jakość wykonania. Urządzenie otrzymujemy w eleganckim pudełku z magnetycznym zamknięciem, w jego wnętrzu znajdziemy także bardzo bogaty zestaw akcesoriów wysokiej jakości. Pierwsze wrażenie – świetne!

Łatwość użytkowania – 90/100: Arizer Air 2 Vaporizer jest wyjątkowo prosty zarówno jeśli chodzi o obsługę, jak i technikę inhalacji. Wbudowany wyświetlacz znacznie ułatwia codzienną eksploatację. Wygodę użytkowania nieco pogarsza względnie długi – jak na dziś dzień – czas nagrzewania (około minuty), brak sygnalizacji osiągnięcia temperatury oraz konieczność montowania w urządzeniu szklanego ustnika wypełnionego suszem. Rozwiązany został za to największy problem z pierwszej generacji Arizer Air, czyli opór przy wdechu – przepływ powietrza został znacznie poprawiony, teraz już nie jest on ani trochę uciążliwy. Łatwość użytkowania jest więc bez porównania lepsza niż w przypadku pierwszej generacji Arizer Air.

Vapor – 95/100: Para jest bardzo wysokiej jakości – jest gładka, nie drapie po gardle i jest jej bardzo dużo. Jest to zdecydowanie dobry sprzęt dla miłośników dużych chmurek. Dzięki całkowicie szklanej ścieżce pary smak jest niezwykle czysty, co pozwala na delektowanie się smakiem naszych ulubionych ziół. Vapor jest też mocny – jedno nabicie (0,15 g) z powodzeniem wystarcza do osiągnięcia mocnych efektów nawet w przypadku doświadczonych użytkowników. Pomimo dość krótkiej ścieżki pary, dzięki szklanemu ustnikowi jest ona odpowiednio schłodzona i nawet na wyższych ustawieniach temperatury jest komfortowa dla gardła. 

Wydajność – 95/100: Arizer Air 2 Vaporizer to jeden z najbardziej oszczędnych waporyzatorów na rynku. Komora jest niewielka – mieści maksymalnie 0,2 g drobno zmielonego suszu, choć w mojej ocenie Air 2 działa najlepiej z nabiciami rzędu 0,1 – 0,15 g. Biorąc pod uwagę, że takie nabicie pozwala na pełną, 10-minutową sesję, można śmiało stwierdzić, że Arizer Air 2 jest niesamowicie oszczędny. Również wydajność rozumiana jako zdolność do skutecznego wydobycia substancji aktywnych z susz stoi na najwyższym poziomie – urządzenie bardzo skutecznie wydobywa substancje aktywne z suszu, czego skutkiem są mocne efekty inhalacji.

Dyskrecja – 75/100: Arizer Air 2 zdecydowanie nie jest mistrzem dyskrecji. Choć samo urządzenie dość łatwo może zostać pomylone z e-papierosem, tak montowanie w nim ustnika zakończonego komorą z suszem nie wygląda zbyt dyskretnie. Jeśli natomiast chodzi o zapach to Arizer Air 2 nie produkuje go dużo – na zewnątrz zapach jest wyczuwalny jedynie z bardzo bliskiej odległości i znika praktycznie od razu, w pomieszczeniach z kolei nie unosi się i również szybko przestaje być wyczuwalny.

Bateria – 90/100: Arizer Air 2 jest zasilany wymienną baterią standardowego typu 18650. To ogromna zaleta – możemy wyposażyć się w zapas baterii i w razie potrzeby błyskawicznie je wymieniać, gdy zaś bateria zużyje się po kilku latach użytkowania to wystarczy wymienić samą baterię, nie całe urządzenie. Bateria ma pojemność 3000 mAh i pozwala na około 75 minut ciągłej pracy na jednym ładowaniu. To bardzo dobry wynik jak na waporyzator, który w znacznej mierze ogrzewa susz konwekcyjnie. Dużą zaletą jest też ładowanie przez port micro-USB (możliwość podłączenia powerbanku) oraz możliwość waporyzacji w trakcie ładowania – przydatna, gdy pusta bateria zaskoczy nas w połowie inhalacji.

Czyszczenie – 100/100: Pod kątem czyszczenia Arizer Air 2 to waporyzator bliski ideału. Szczerze mówiąc, ciężko mi sobie wyobrazić łatwiejsze czyszczenie – w praktyce wymaga go jedynie szklany ustnik. Dodatkowo, czyszczenie nie jest konieczne często – jeśli zależy nam na optymalnym smaku vaporu to zalecam czyszczenie ustnika raz na około 30 inhalacji. Samo czyszczenie jest zaś banalne – zanurzamy ustnik w alkoholu izopropylowym na 15-30 minut, płuczemy strumieniem gorącej wody i gotowe. Tak jak komora w szklanym ustniku negatywnie wpływa na dyskrecję, tak z punktu widzenia czyszczenia jest rozwiązaniem idealnym.

Gwarancja 90/100: Arizer Air 2 jest objęty 2-letnią gwarancją producenta na samo urządzenie oraz dożywotnią gwarancją na jego najważniejszy element, czyli system grzewczy. To zdecydowanie lepsza gwarancja niż standardowa 2-letnia gwarancja, jaką zgodnie z prawem UE muszą być objęte wszystkie urządzenia elektroniczne. Pomijając samą gwarancję, Arizer Air 2 to sprzęt bardzo solidny, produkowany w Kanadzie, w mojej ocenie będzie on służył przez wiele lat. Arizery to zresztą jedne z najmniej awaryjnych waporyzatorów na rynku.

Ostateczny werdykt – 96/100: Arizer Air 2 Vaporizer to niezwykle udany waporyzator, jak na produkt ze stajni Arizer Tech przystało. Względem pierwszej generacji Arizer Air 2 jest raczej ewolucją niż rewolucją, jest to jednak ewolucja bardzo udana. Wygoda korzystania z Air 2 jest bez porównania większa, urządzenia używa się po prostu o wiele przyjemniej. Jakość i smak pary są świetne, wydajność również. System wymiennych baterii znacznie ułatwia codzienne użytkowanie, podobnie zresztą jak port micro-USB do ładowania. Z obsługą Air 2 w mojej ocenie poradzi sobie każdy, nawet początkujący fan waporyzacji. Zdecydowanie polecam!

Przejdź do strony gdzie prezentowany jest w pełni Arizer Air 2  Vaporizer. Jest to sklep przeze mnie polecany, w którym sam kupuję swoje waporyzatory.

970x310b-vapomaniak new 1

IMG_0709
Zawartość zestawu.

Sprawdź co o Arizer Air 2 Vaporizer, mówią eksperci z VapeFully:

Arizer Air 2 Vaporizer – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenia

Pierwszą najbardziej widoczną różnicą, która zauważyłem rozpakowując paczkę z Arizer Air 2 Vaporizer, było opakowanie – w przypadku pierwszej generacji Arizer Air był to zwykły brązowy karton z kolorową nakładką. Arizer Air 2 otrzymujemy zaś w wysokiej jakości wytrzymałym i eleganckim pudełku z magnetycznym zamknięciem – wygląda to o niebo lepiej. Niby to tylko pudełko, ale dzięki niemu produkt wygląda o wiele bardziej „premium”. Wewnątrz pudełka, jak w przypadku każdego produktu firmy Arizer Tech, znajdziemy bardzo wiele elementów. Zacznijmy od samego vaporizera.

IMG_0708

Arizer Air 2 Vaporizer wygląda niemal identycznie jak pierwszy Arizer Air. Wielkość, kształt i bryła są dokładnie takie same. Jedyne różnice widoczne na pierwszy rzut oka to niewielki wyświetlacz, nowy design przycisków (teraz mamy dwa przyciski do regulacji temperatury oraz jeden przycisk funkcyjny) oraz port micro-USB do ładowania. Z daleka jednak oba urządzenia byłyby trudne do odróżnienia. Urządzenie świetnie leży w dłoni, po wzięciu go do ręki od razu czuć też najwyższą jakość wykonania. Na górze znajduje się klapka skrywająca osłonę grzałki – to tam montowany jest szklany ustnik połączony z komorą na susz. W dolnej części urządzenia znajduje się z kolei odkręcana pokrywa komory baterii, pod którą znajduje się wymienna bateria standardowego typu 18650. Warto dodać, że pojemność baterii została zwiększona (względem pierwszej generacji) i obecnie wynosi ona 3000 mAh. Ogólne wrażenia z pierwszego kontaktu z samym waporyzatorem – bardzo pozytywne, jak zawsze zresztą w przypadku wszystkich produktów Arizer Tech.

IMG_0727
Air 2 posiada wyświetlacz umożliwiający regulację temperatury z dokładnością do 1 stopnia.

Oprócz samego waporyzatora w pudełku znajdziemy także ładowarkę USB z adapterem ściennym i naprawdę długim kablem (duży plus za adapter ścienny oraz długość kabla), futerał z klipsem do paska (praktyczna sprawa), dwa rodzaje ustnika (jeden z plastikowym ustnikiem i drugi cały szklany), silikonowe zatyczki na ustniki, plastikowe tuby ochronne na ustniki, nakładkę Aroma Dish do aromatyzowania pomieszczeń, dabber/narzędzie do suszu, komplet zapasowych sitek, naklejkę Arizer, instrukcję obsługi oraz próbkę ziół do aromaterapii – w moim przypadku była to lawenda. Sporo tego, prawda? Sporo, dodatkowo wszystkie akcesoria są bardzo wysokiej jakości. Duży plus więc za zawartość zestawu. Za pierwsze wrażenie oceniam Arizer Air 2 na 95 punktów na 100 – sam sprzęt prezentuje się świetnie a bogaty zestaw akcesoriów tylko potęguje to wrażenie.

Łatwość użytkowania

Arizer Air 2 to urządzenie, z którego obsługą poradzą sobie nawet kompletnie początkujący użytkownicy. Włączamy urządzenie przytrzymując przycisk funkcyjny oraz przycisk „minus” służący do regulacji temperatury. Wówczas na wyświetlaczu pojawia się odliczanie – przez tyle sekund należy przytrzymać przyciski wciśnięte aby urządzenie się włączyło. Na marginesie, minimalny czas odliczania to 2 sekundy – to znacznie wygodniejsze niż w przypadku Arizer Solo 2, gdzie minimalny czas odliczania to 4 sekundy. Gdy urządzenie się włączy i ustawimy interesującą nas temperaturę (można ją regulować z dokładnością do 1 stopnia w zakresie 50-220 stopni Celsjusza) to rozpocznie się nagrzewanie. Co ciekawe, jeśli chcemy uruchomić urządzenie na ostatnio używanej temperaturze, wówczas nagrzewanie trzeba aktywować jednym z przycisków do regulacji temperatury.

IMG_0713
Arizer Air 2 (po lewej) obok Arizer Air (po prawej).

Nagrzewanie jest szybsze niż w pierwszej generacji Arizer Air (tam trwało około 2 minut), natomiast wciąż jest ono sporo dłuższe niż w przypadku niektórych innych modeli z najwyższej półki, jak PAX 3 Vaporizer czy DaVinci IQ Vaporizer – Arizer Air 2 Vaporizer nagrzewa się w około 60 sekund. To dość długo, biorąc pod uwagę, że nawet niektóre całkiem niedrogie urządzenia – jak na przykład XVape Fog Vaporizer – nagrzewają się w około 20 sekund lub nawet mniej. Jest to więc w mojej ocenie pewna wada Arizer Air 2 – w mojej ocenie powinien on po prostu nagrzewać się szybciej.

Obsługa urządzenia jest niezwykle prosta, znacznie ułatwia ją wbudowany wyświetlacz – pozwala on na dopasowanie do indywidualnych preferencji szeregu opcji, takich jak długość odliczania przed włączeniem, długość sesji (czas, po którym urządzenie wyłączy się automatycznie), głośność sygnałów dźwiękowych czy wybór pomiędzy stopniami Celsjusza i Fahrenheita. Banalna jest również technika inhalacji – wystarczy po prostu powoli i długo zaciągać się przez ustnik. Jeśli tylko prawidłowo ubiliśmy susz w komorze to odpowiednie wdechy pozwolą na uzyskanie bardzo dużych obłoków pary. Jakie więc jest prawidłowe ubicie suszu? Zdecydowanie odradzam upchanie go w komorze grzewczej, powinien on mieć trochę luzu aby powietrze mogło przez niego swobodnie przepływać. Tylko wówczas waporyzacja będzie zachodziła równomiernie. Zbyt mocne ubicie materiału skutkować będzie tym, że na wierzchu będzie on niemalże czarny, głębiej zaś będzie nadal zielony. Więc: nie ubijajcie suszu w komorze, wystarczy, że nie będzie on wypadał z komory po obróceniu jej do góry nogami. Jeśli opanujemy prawidłowy sposób napełnienia komory i po prostu będziemy się zaciągać długo i powoli – opanujemy technikę inhalacji w mgnieniu oka.

IMG_0724
Szklane ustniki.

Co pogarsza łatwość użytkowania Arizer Air 2? Po pierwsze, tak jak włączenie czy wyłączenie urządzenia może być sygnalizowane dźwiękowo, tak osiągnięcie wybranej temperatury już nie. Jest ono sygnalizowane jedynie poprzez zniknięcie ikony nagrzewania z wyświetlacza. Ma to jedną praktyczną konsekwencję: możemy odstawić urządzenie by się nagrzewało i przegapić moment osiągnięcie przez nie gotowości do użycia. Szkoda więc, że producent nie przewidział tego typu powiadomienia, tym bardziej, że jest to możliwe – Arizer Go (ArGo), wypuszczony kilka miesięcy po Air 2 i działający w oparciu o ten sam interfejs, posiada taką funkcję.

Drugi czynnik nieco obniżający wygodę użytkowania to metoda nabijania suszu – tak jak we wszystkich przenośnych Arizerach, susz nie jest nabijany do komory grzewczej znajdującej się wewnątrz urządzenia. Zamiast tego, jest nim wypełniane zakończenie szklanego ustnika, pełniące jednocześnie rolę komory grzewczej. Takie rozwiązanie zapewnia świetny smak, o czym za chwilę. W praktyce jednak, gdy jesteśmy poza domem, obniża to wygodę użytkowania – nie możemy po prostu wyjąć waporyzatora z kieszeni i zacząć go używać. Raz, że Arizer Air 2 z zamontowanym ustnikiem jest dość spory, a dwa że konieczne jest wyjęcie samego urządzenia, znalezienie napełnionego suszem ustnika, zdjęcie z niego silikonowej zatyczki i zamontowanie ustnika w osłonie grzałki (uważając, by nie rozsypać zawartości komory). Nie jest to ani wygodne ani dyskretne.

Łatwość użytkowania znacznie zwiększa za to poprawiony przepływ powietrza – pierwsza generacja Arizer Air cechowała się dość znacznym oporem przy wdechu. Wiele osób porównywało zaciąganie się z tego urządzenia do picia gęstego milkshake’a przez wąską słomkę. W drugiej generacji producentowi udało się w znaczący sposób poprawić przepływ powietrza, bez strat jednak dla działania samego urządzenia, wręcz przeciwnie – Arizer Air 2 pozwala na wypuszczanie jeszcze większych i bardziej gęstych chmur niż jego pierwowzór. Wielki plus dla twórców tego waporyzatora za wsłuchanie się w głosy fanów i poprawienie przepływu powietrza. To znacznie zwiększa wygodę użytkowania.

Pomijając dość długie nagrzewanie, brak sygnalizacji osiągnięcia temperatury oraz mało wygodne użytkowanie poza domem, Arizer Air 2 jest bardzo wygodny w użytkowaniu. Obsługa jest prosta i intuicyjna, technika inhalacji nie powinna zaś sprawić trudności nawet całkowicie początkującym użytkownikom. Za łatwość użytkowania oceniam Arizer Air 2 na 90 punktów na 100 możliwych. Czyli jest świetnie.

Vapor

Jak wspominałem już wcześniej, susz jest ogrzewany w szklanej komorze grzewczej, zaś para jest wdychana przez szklany ustnik. W praktyce oznacza to, że cała ścieżka pary jest wykonana ze szkła. Takie rozwiązanie zapewnia fenomenalny smak vaporu, z którego jest zresztą znana cała seria przenośnych waporyzatorów marki Arizer, w tym uwielbiany przeze mnie Arizer Solo 2 Vaporizer oraz pierwsza generacja Arizer Air. Na smak i jakość pary pozytywnie wpływa też fakt, że Arizer Air 2 nie jest urządzeniem kondukcyjnym – jest to model hybrydowy, w którym znaczy jest też udział konwekcji (ogrzewania gorącym powietrzem). Za sam smak Arizer Air 2 powinien więc dostać medal.

IMG_0717
Osłona grzałki – to tu montowany jest szklany ustnik.

Pomimo dość krótkiej ścieżki pary (ustniki są znacznie krótsze niż w Arizer Solo 2 Vaporizer), nie jest ona ani gorąca ani drapiąca po gardle. Przy temperaturach do 200 stopni Celsjusza para jest gładka i bardzo delikatna dla gardła. Powyżej 200 stopni para jest już trochę cieplejsza, nadal jednak nie jest ona w żaden sposób niekomfortowa dla dróg oddechowych. Szklany ustnik zapewnia więc nie tylko świetny smak, ale i odpowiednie chłodzenie pary. Ogólna jakość vaporu jest więc bardzo wysoka i pod tym kątem Arizer Air 2 śmiało może konkurować z najlepszymi i najdroższymi vaporizerami przenośnymi.

Pozostaje jeszcze kwestia mocy. A tak się składa, że prawidłowo użytkowany Arizer Air 2 pod tym względem absolutnie błyszczy. Jedno nabicie (0.1-0.15 g) pozwala na uzyskanie bardzo mocnych efektów nawet w przypadku doświadczonych użytkowników, posiadających wieloletnie doświadczenie w inhalacjach suszem. Co do mocy naprawdę  nie mam więc się do czego przyczepić – Arizer Air 2 to jeden z najmocniej działających waporyzatorów przenośnych, pod tym względem stawiam go w jednym szeregu z Milaana Vaporizer, Mighty Vaporizer, Grasshopper Vaporizer czy Arizer Solo 2 Vaporizer. Wątpię więc, aby moc vaporu produkowanego przez ten waporyzator kogokolwiek rozczarowała.

Podsumowując, jeśli chodzi o vapor to Arizer Air 2 Vaporizer wypada po prostu świetnie. Para jest niezwykle smaczna i jest bardzo wysokiej jakości, jest jej bardzo dużo i działa mocno. Czego więcej chcieć? W kategorii vapor oceniam Arizer Air 2 na 95 punktów na 100 możliwych.

Wydajność

Arizer Air 2 Vaporizer pod kątem wydajności nie ustępuje innym urządzeniom tej marki. Oznacza to, że wydajność jest naprawdę wspaniała. Z czego wynika moja ocena?

Po pierwsze, do inhalacji używać będziemy naprawdę aptekarskich ilości ziół – ilość rzędu 0.15 g to maksimum tego, co można zmieścić w komorze Air 2 aby działał on optymalnie. Więcej nabijać nie ma sensu, ponieważ wymagałoby to upychania suszu w komorze grzewczej, co – jak wspomniałem już wcześniej – nie wpłynęłoby pozytywnie na skuteczność inhalacji. Śmiało możemy za to używać ilości mniejszych – Arizer Air 2 doskonale sprawdza się przy nabiciach ok. 0.1 g lub nawet nieco mniejszych – ważne jedynie by susz nie wypadał z ustnika po obróceniu go do góry nogami. Biorąc pod uwagę, że taka ilość pozwala na pełną, 10-minutową sesję, oszczędność materiału jest naprawdę niesamowita. W połączeniu z dużą mocą pary, o której wspominałem wcześniej, oznacza to, że korzystając z Arizer Air 2 można w znaczący sposób ograniczyć swoje zużycie suszu.

IMG_0723
Arizer Air 2 działa najlepiej gdy do komory załadujemy ok. 0.15 g.

Drugi czynnik składający się na wspaniałą wydajność Arizer Air 2 to skuteczność ekstrakcji substancji aktywnych z suszu, czyli – krótko mówiąc – to, na ile skutecznie Air 2 jest w stanie wydobyć z suszu interesujące nas substancje. Pod tym kątem również jest znakomicie. Air 2 jest w stanie wycisnąć z materiału roślinnego dosłownie ostatnie soki. Ekstrakcja nie jest może szybka, jak ma to miejsce np. w Grasshopper Vaporizer czy Milaana Vaporizer, jest za to bardzo pełna. W zależności od wielości nabicia i rodzaju suszu do jego pełnego wykorzystania potrzebować będziemy 10, czasami nawet 15 minut. Efekty potrafią jednak niekiedy wprawić w niedowierzanie – mam na myśli niedowierzanie dotyczące ilości zużytego suszu dla uzyskania tak mocnych efektów.

Dodatkowo, moje obserwacje wskazują, iż w przypadku Arizer Air 2 ogrzewanie suszu ściankami komory również pomiędzy wdechami nie tylko nie pogarsza, ale wręcz poprawia skuteczność wydobywania substancji z suszu – szczególnie pod koniec sesji dłuższe przerwy pomiędzy wdechami pozwalają w mojej ocenie skuteczniej wydobyć substancje zawarte w suszu.

Podsumowując, pod kątem wydajności Arizer Air 2 jest jednym z najlepszych waporyzatorów na rynku. W związku z tym za wydajność Arizer Air 2 oceniam na 95 punktów na 100.

Dyskrecja

Choć Arizer Air 2 Vaporizer kształtem przypomina grubszego e-papierosa, to nieco dyskrecji odejmuje mu szklany ustnik. W świadomości społecznej waporyzatory są jednak wciąż na tyle mało obecne, że w 99% przypadków Arizer Air 2 zostanie uznany za e-papierosa. Używanie go w miejscach publicznych nie będzie więc powodem do szczególnego zainteresowania ze strony osób postronnych.

IMG_0719

Dużo mniej dyskretnie wygląda za to montowanie napełnionego suszem ustnika – w tym momencie Air 2 zupełnie przestaje przypominać e-papierosa. Gdy następnie dodamy do tego konieczność odczekania minuty aż będzie on gotowy do użytku to okazuje się, że w praktyce korzystanie z Arizer Air 2 w miejscach publicznych może nie być najlepszym pomysłem.

Jeśli zaś chodzi o ilość zapachu to jest ona całkowicie standardowa – zapachu nie ma dużo (w porównaniu z klasycznym paleniem nie ma go prawie wcale) i szybko on znika. Po inhalacji w pomieszczeniu wystarczy uchylić okno na kilka minut by zapach zniknął całkowicie, jeśli zaś z jakiegoś powodu okien otwierać nie chcemy to na całkowite zniknięcie zapachu przyjdzie nam poczekać 30-40 minut.

Jeśli chodzi o dyskrecję Arizer Air 2 wypada przeciętnie – choć sam w sobie wygląda całkiem dyskretnie to z racji na szklany ustnik i konieczność jego zamontowania przed inhalacją dyskrecja inhalacji tym waporyzatorem w miejscach publicznych jest dyskusyjna. Choć więc zapachu jest mało to ze względu na szklany ustnik za dyskrecję oceniam Arizer Air 2 na 75 punktów na 100 możliwych. Żeby nie było – to wciąż przyzwoity wynik!

Bateria

Arizer Air 2 jest zasilany wymienną baterią standardowego typu 18650. Takie rozwiązanie to kolosalna wygoda – po pierwsze, możemy kupić zapasową baterię i w razie potrzeby wymienić ją w dosłownie kilka sekund. Po drugie zaś, gdy bateria zużyje się po kilku latach użytkowania to niewielkim kosztem samodzielnie wymienimy ją na nową, zamiast odsyłać (co kosztuje) urządzenie do zagranicznego serwisu na płatną wymianę baterii (co kosztuje jeszcze więcej).

IMG_0721

Pojemność baterii została zwiększona do 3000 mAh, a więc aż o 50%. Z racji jednak na większe zużycie energii (mocniejsza grzałka oraz nowe funkcje) tak znacznie zwiększona pojemności baterii przekłada się na jedynie niewiele dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu – bateria Arizer Air 2 pozwala na około 75 minut ciągłej pracy, wobec około 60 minut w przypadku pierwszej generacji Arizer Air.

Dużą zmianą na plus jest zmiana metody ładowania – zamiast dedykowanej ładowarki z pierwszej generacji, Arizer Air 2 jest ładowany poprzez port micro-USB. To istotna zmiana – oznacza możliwość ładowania przy pomocy powerbanku oraz portów USB. W zestawie znajdziemy ładowarkę sieciową (do wpięcia do gniazdka) i to przy jej pomocy polecam Wam ładować Arizer Air 2 – to najszybszy sposób na naładowanie baterii. Na kablu do ładowania znajduje się zresztą zawieszka informująca, że napięcie portu USB powinno wynosić minimum 1.3 A aby ładowanie się odbywało – starsze i słabsze porty USB mogą więc okazać się niewystarczające lub znacznie wydłużyć czas ładowania. Ładowanie trwa od nieco ponad 2 do 3 godzin, co jest czasem przeciętnym.

Do zalet Arizer Air 2 z pewnością zaliczyć można także możliwość użytkowania urządzenia w trakcie ładowania. Osobiście radzę traktować to jako opcję awaryjną – do stosowania np. gdy nasze urządzenie wyładuje się w trakcie nagrzewania lub w połowie sesji. Zawsze bowiem korzystanie z urządzenia w trakcie ładowania będzie wystawiało baterię na działanie wysokich temperatur, co skraca jej żywotność. Gdy skorzystamy z tej możliwości raz na jakiś czas to baterii nic się nie stanie, nie radzę natomiast regularnie waporyzować w trakcie ładowania. Z drugiej strony – w najgorszym razie i tak wymienicie  samą baterię ;-)

Arizer Air 2 pozwala na długą pracę na jednym ładowaniu, ma system wymiennych baterii standardowego typu 18650, umożliwia ładowanie poprzez port micro-USB i korzystanie z urządzenia nawet w trakcie ładowania. Jednym słowem – urządzenie wręcz idealne od strony zasilania. W związku z tym za baterię oceniam Arizer Air 2 na 95 punktów na 100 możliwych.

Czyszczenie

Podobnie jak inne przenośne Arizer’y, Air 2 jest jednym z najprostszych w czyszczeniu i wymagających najmniej uwagi waporyzatorów na rynku. Choć raz na jakiś czas można przeczyścić znajdująca się wewnątrz urządzenia osłonę grzałki, to w praktyce czyszczenia wymagają jedynie szklane ustniki – zbiera się w nich kondensat, czyli para osadzona na skutek różnicy temperatur. Ustniki brudzą się względnie powoli i  jeśli zależy nam na optymalnym smaku to wystarczy jeśli wyczyścimy ustnik raz na 20-30 inhalacji. Wystarczy go po prostu odmoczyć przez 15-30 minut w alkoholu izopropylowym i przepłukać gorącą wodą. Niektórzy użytkownicy stosują metodę alternatywną – wygotowują szklane ustniki w mleku, odzyskując w ten sposób skondensowaną w ich wnętrzu parę, która staje się bazą do napoju o niezwykłej mocy.

Nie może być inaczej – Arizer Air 2 za czyszczenie oceniam na maksymalne 100 punktów na 100 możliwych. Czyszczenie nie mogłoby być łatwiejsze, inni producenci powinni się uczyć od Arizer Tech.

Gwarancja

Arizer Air 2 jest objęty 2-letnią gwarancją producenta na całość urządzenia (poza elementami ze szkła) oraz dożywotnią gwarancją na jego „serce”, czyli element grzewczy. To zdecydowanie lepsza gwarancja niż standardowe 2 lata, czyli gwarancja, jaką ustawowo musi być objęty każdy sprzęt elektroniczny sprzedawany na terenie UE. Inną sprawą jest, że waporyzatory marki Arizer Tech są jednymi z najmniej awaryjnych waporyzatorów na rynku. Jakość wykonania (sprzęt jest produkowany w Kanadzie, nie w Chinach) i użyte do niego materiały są naprawdę najwyższej próby. Podejrzewam więc, że Arizer Air 2 będzie mi wiernie służył przez długie lata. Tak samo zresztą jest w przypadku mojego Arizer Air pierwszej generacji – mimo dużego „przebiegu” działa on równie dobrze jak w chwili wyjęcia go po raz pierwszy z pudełka. Nic nie wskazuje, aby z Arizer Air 2 miało być inaczej. Za gwarancję Arizer Air 2 oceniam na 90 punktów na 100 możliwych.

Ostateczny werdykt

IMG_0726
Arizer Solo 2 (po lewej), Arizer Air 2 (w środku) oraz ArGo (po prawej).

Udoskonalenia wprowadzone do Arizer Air 2 Vaporizer wychodzą naprzeciw w zasadzie wszystkim zastrzeżeniom, jakie miałem do pierwszego Arizer Air – opór przy wdechu został znacznie zredukowany, zastąpienie systemu diod wyświetlaczem znacznie ułatwiło obsługę, port micro-USB również uprościł codzienne użytkowanie. Świetny waporyzator stał się więc jeszcze lepszy i muszę przyznać, że Arizer Air 2 – wraz z Arizer Solo 2 oraz ArGo (Arizer Go) – należy do najczęściej używanych przeze mnie urządzeń. Arizer Air 2 najbardziej cenię za smak i jakość pary, niesamowitą oszczędność materiału, łatwość użytkowania oraz mocne efekty, jakie płyną z inhalacji. Wymienna bateria również jest dużym atutem, podobnie jak bogaty zestaw akcesoriów wysokiej jakości. Jeśli szukasz niezawodnego waporyzatora, który zapewni mocne efekty, świetną jakość pary i oszczędność materiału – Arizer Air 2 to urządzenie idealne dla Ciebie!

Podsumujmy więc Arizer Air 2 Vaporizer:

  • Pierwsze wrażenia – 95/100
  • Łatwość użytkowania – 90/100
  • Vapor – 95/100
  • Wydajność – 95/100
  • Dyskrecja – 75/100
  • Bateria – 90/100
  • Czyszczenie – 100/100
  • Gwarancja – 90/100

Ostateczny werdykt to 96 punktów na 100 możliwych – choć Arizer Air 2 to raczej ewolucja niż rewolucja, to muszę przyznać, że jest ona bardzo udana! Arizer Air 2 to doskonale działający waporyzator sesyjny, który zachwyca jakością pary i wydajnością inhalacji. Zarówno obsługa jak i technika inhalacji są banalne, sprzęt ten sprawdzi się więc doskonale zarówno w przypadku użytkowników zaawansowanych, jak i tych całkiem początkujących. Wymienna bateria typu 18650 jest ogromnym atutem, sam waporyzator jest zaś bardzo solidny, niezawodny i przyjazny w codziennym użytkowaniu. Szklany ustnik nieco odejmuje mu dyskrecji, natomiast i tak większość osób pomyśli, że to zwykły e-papieros. Jeśli inhalujesz się głównie jednoosobowo i szukasz sprzętu z najwyższej półki ale we w miarę przystępnej cenie – Arizer Air 2 będzie najlepszym możliwym wyborem.

Autor recenzji:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

8 uwag do wpisu “Arizer Air 2 Vaporizer – recenzja

        1. Można zrobić np. tak, że robisz sobie jedną sesję na 190 C, jak chcesz przerwać to po prostu wyjmujesz ustnik wraz z komorą i przestaje on być ogrzewany. Potem możesz wysypać susz z komory, przemieszać go i nabić ponownie. Następnie uruchamiasz sprzęt na wyższej temperaturze, np. 205 C. I bam – masz dwie sesje z jednego nabicia :-)

          Polubienie

      1. Cześć, ciężko powiedzieć. Ostatnio bardzo przypadł mi do gustu Arizer Solo 2 i w moim przekonaniu to godny rywal dla Mighty. Wszystkie urządzenia które wymieniłeś są bardzo dobre. Mają małe różnice i te różnice mogą być decydujące podczas wybierania urządzenia. Jeśli zależy Ci na dyskrecji- PAX. Jeśli wolisz super gęstą parę a jesteś w stanie wybaczyć trochę długie nagrzewanie – Mighty. Jeśli chcesz równie dobrą parę a nie przeszkadzają Ci szklane ustniki- Arizer Solo 2. Jeśli Solo 2 jest za duży, Arizer Air 2 :D

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s