AirVape XS Vaporizer – recenzja

IMG_7503
AirVape XS Vaporizer to dość niezwykłe urządzenie. Jego premiera miała miejsce mniej więcej w połowie 2016 roku, ja swój egzemplarz posiadam od kilku miesięcy, w trakcie których testowałem go w przeróżnych okolicznościach, np. na ekstremalnym mrozie (-20 stopni Celsujsza). AirVape XS jest bardzo mały, daje świetnej jakości parę, posiada dożywotnią gwarancję i ogólnie sprawdza się świetnie. Porównując go z innymi sprzętami nasuwa mi się jeden podstawowy wniosek – AirVape XS to jeden z najbardziej niedocenionych waporyzatorów dostępnych obecnie na rynku. W mojej ocenie jest to zaś najlepszy vaporizer elektroniczny pod kątem stosunku jakości do ceny. Sprawdźcie moją recenzję AirVape XS!

Na AirVape XS Vaporizer natknąłem się za sprawą VapeCritic’a, który kilka miesięcy temu opublikował jego recenzję. Byłem względem tej recenzji dość sceptyczny, ponieważ VapeCritic uczestniczył w projektowaniu tego sprzętu i w związku z tym obawiałem się, że jego ocena nie będzie w pełni obiektywna. Postanowiłem więc osobiście przetestować AirVape XS i sprawdzić, czy faktycznie jest taki świetny. Co tu dużo mówić – jest świetny, to prawda. AirVape XS to sesyjny vaporizer hybrydowy (kondukcja + konwekcja), należy więc do tej samej kategorii co np. Boundless CF/CFX Vaporizer czy Odin Vaporizer. Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony zarówno jakością wykonania, jak i jakością pary produkowanej przez AirVape XS Vaporizer – to zdecydowanie jeden z najlepszych waporyzatorów w tej kategorii cenowej. Posiada on ciekawy system chłodzący parę, duży i czytelny wyświetlacz, powiadomienia wibracyjne oraz szereg innych dobrych rozwiązań. A do tego od niedawna jest dostępny w Polsce, w dodatku w bardzo przystępnej cenie. Jest to także jeden z niewielu vaporizerów na rynku objętych dożywotnią gwarancją producenta. Koniecznie sprawdźcie moją recenzję AirVape XS Vaporizer!

AirVape XS Vaporizer – w skrócie

Pierwsze wrażenia – 95/100: AirVape XS robi fenomenalne pierwsze wrażenie. Jakość wykonania urządzenia spełnia najwyższe standardy, co da się wyczuć od razu po wzięciu go do ręki – od razu wiadomo, że mamy do czynienia z produktem z kategorii premium. AirVape XS jest też niezwykle mały – bez problemu da się go schować w zaciśniętej pięści. W skład zestawu wchodzi też wysokiej jakości skórzany futerał, za co wielki plus.

IMG_7433
AirVape XS Vaporizer jest bardzo niewielkich rozmiarów.

Łatwość użytkowania – 90/100: AirVape XS to jeden z najłatwiejszych w obsłudze vaporizerów spośród wszystkich, których miałem okazję używać. Włączasz, ustawiasz temperaturę, czekasz niecałe pół minuty i możesz rozpocząć inhalację. Urządzenie nie wymaga nauki żadnej nietypowej techniki brania wdechów, jest to równie intuicyjne jak obsługa, z którą poradzi sobie bez najmniejszego problemu każdy, nawet początkujący użytkownik.

Vapor – 85/100: Smak pary jest świetny i utrzymuje się dłużej niż w większości vaporizerów o podobnych parametrach. Para jest gładka (nie drapie po gardle), dzięki specjalnemu systemowi chłodzącemu ukrytemu w ustniku jest ona również zawsze odpowiednio schłodzona, dzięki czemu nie podrażania dróg oddechowych. Jeśli chodzi o moc pary, to może nie powala ona aż tak, jak para produkowana przez Sticky Brick Vaporizer czy Mighty Vaporizer, natomiast w zupełności daje radę i jest zdecydowanie powyżej przeciętnej.

Wydajność – 85/100: AirVape XS posiada ciekawie zaprojektowaną ceramiczną komorę grzewczą, która mieści ok. 0,2 g ziół. Całą zawartość komory trzeba wykorzystać w trakcie jednej sesji, jednak element ogrzewania konwekcyjnego sprawia, że ogólna wydajność AirVape XS jest znacznie lepsza niż waporyzatorów w 100% kondukcyjnych. Produkcja pary jest na naprawdę dobrym poziomie – z jednej komory zazwyczaj udaje mi się uzyskać około 15 dobrych wdechów.

Dyskrecja – 90/100: AirVape XS jest jednym z bardziej dyskretnych waporyzatorów przenośnych – jest niezwykle mały i łatwy do ukrycia, zaś jego wygląd nie zwraca na siebie uwagi nawet w centrum zatłoczonego miasta. Jeśli natomiast chodzi o ilość zapachu, który wydziela AirVape XS, to również jest on poniżej przeciętnej – w pomieszczeniu utrzymuje się przez kilka-kilkanaście minut, na świeżym powietrzu znika od razu.

Bateria – 70/100: Pojemność baterii AirVape XS mogłaby być trochę lepsza, natomiast niewielkie rozmiary urządzenia są tu pewnym usprawiedliwieniem – w tak małym sprzęcie zapewne trudno byłoby zmieścić większą baterię. Naładowana do pełna bateria pozwala na około 5 pełnych (5 minutowych) sesji inhalacyjnych. Jeśli dla kogoś byłoby to za mało to AirVape XS bez problemu można podładować przy pomocy powerbanku przez port micro-USB.

IMG_7438
Skórzany futerał jest częścią zestawu.

Czyszczenie – 80/100: Komora brudzi się bardzo powoli i jej przetarcie wyciorem po każdej sesji w zupełności wystarcza – bardziej drobiazgowe czyszczenie jest konieczne dopiero po kilku tygodniach intensywnego użytkowania. Częściej trzeba czyścić szklany ustnik i system chłodzący parę. Jedno i drugie można wyczyścić w kilka minut odmaczając wszystkie  elementy w alkoholu izopropylowym. Jedynym problemem jest to, że system chłodzący parę składa się z bardzo drobnych elementów, przez co złożenie go w całość może wymagać nieco zręczności.

Gwarancja – 100/100: Gwarancja to kolejny obszar, w którym AirVape XS naprawdę błyszczy – posiada on dożywotnią gwarancję producenta. To prawdziwa rzadkość wśród elektronicznych waporyzatorów – większość z nich posiada 2-3 lata gwarancji. Dożywotnia gwarancja jest dobrym odbiciem jakości wykonania AirVape XS – gdyby miał się często psuć to dożywotnia gwarancja producentowi zwyczajnie by się nie opłacała.

Ostateczny werdykt – 90/100: AirVape XS Vaporizer jest niezwykle mały i dyskretny i sprawuje się naprawdę świetnie. Obsługa jest banalna, jakość pary wyśmienita, urządzenie nagrzewa się bardzo szybko (poniżej 30 sekund), posiada precyzyjną regulację temperatury, powiadomienia wibracyjne i zestaw wysokiej jakości akcesoriów. Jednocześnie jest to sprzęt póki co dość mało znany – a szkoda, bo to jeden z najlepszych waporyzatorów przenośnych obecnie dostępnych, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę stosunek jakości do ceny. Dożywotnia gwarancja to prawdziwa perełka, jednak nawet bez niej polecałbym AirVape XS właściwie każdemu – to po prostu świetny waporyzator!

Przejdź do strony gdzie prezentowany jest w pełni AirVape XS Vaporizer. Jest to polecany przeze mnie sklep, w którym sam kupuję swoje waporyzatory.

VF-Vapomaniak

Sprawdź co o AirVape XS mówią eksperci z VapeFully:

AirVape XS Vaporizer – recenzja pogłębiona

Pierwsze wrażenia

Pudełko, w jakie zapakowany jest AirVape XS jest całkiem eleganckie. Nie jest może twarde i błyszczące jak w przypadku Firefly 2 Vaporizer, ale robi bardzo dobre ogólne wrażenie. Po otwarciu pudełka w moje ręce w pierwszej kolejności trafił sam vaporizer i muszę przyznać, że od razu zdobył on moje serce. AirVape XS jest bardzo niewielkich rozmiarów i sprawia wrażenie niezwykle solidnego sprzętu. Wiedziałem, że jest mały, jednak jego rozmiary mimo wszystko dość mnie zaskoczył. Jak na swoje rozmiary AirVape XS jest cięższy niż się spodziewałem, co odbieram jako zaletę – dzięki temu dobrze leży w dłoni i nie sprawia „zabawkowego” wrażenia. Obudowa wykonana jest z metalu i sprawia wrażenie bardzo wytrzymałej. Na środku obudowy znajduje się spory wyświetlacz, z którego odczytamy temperaturę, poziom naładowania baterii oraz czas pozostały do końca sesji. Oprócz samego vaporizera w pudełku znalazłem też ładowarkę, skórzany futerał, zapasowy szklany ustnik oraz raczej standardowy zestaw akcesoriów: wycior, ubijak/dabber, zapasowe sitka i pęsetę. Jakość akcesoriów jest dobra – powiedziałbym, że raczej standardowa, bez żadnych fajerwerków. Wyjątkiem jest tu skórzany futerał, który jest bardzo wysokiej jakości i ogólnie jest bardzo miłym akcentem – zazwyczaj tego typu akcesoria trzeba dokupywać oddzielnie, tutaj futerał jest w zestawie. Wielki plus za to.

IMG_7432

Na początek postanowiłem naładować baterię i tu miało miejsce kolejne zaskoczenie – AirVape XS ładuje się naprawdę szybko! Pierwsze ładowanie trwało około godziny. Bateria nie była co prawda całkiem pusta, jednak późniejsze testy wykazały, że nawet całkiem pusta bateria ładuje się w niewiele ponad godzinę, co jest świetnym wynikiem. Po naładowaniu baterii tradycyjnie przystąpiłem do burn-off‚u, czyli „przepalenia” urządzenia w celu pozbycia się pozostałości po procesie produkcji. Po 3 pięciominutowych sesjach zapach fabryki zniknął całkowicie – czyli stało się dokładnie tak, jak stać się powinno.

AirVape XS robi świetne pierwsze wrażenie – mimo dość przystępnej ceny, jest to zdecydowanie vaporizer z segmentu premium. Widać to zarówno to jakości wykonania, jakości materiałów użytych do produkcji, jak i po opakowaniu. Za pierwsze wrażenie AirVape XS dostaje 95 punktów na 100.

Łatwość użytkowania

AirVape XS jest banalnie prosty w obsłudze. Komorę napełniamy ziołami, najlepiej jeśli jest to drobny lub średniodrobny grind (więcej o mieleniu ziół przeczytasz tutaj). Komora może być dość luźno wypełniona suszem, jednak więcej pary uzyskamy kiedy będzie on nieco mocniej ubity. Po napełnieniu komory montujemy ustnik z powrotem na miejscu. Kilkukrotne szybkie wciśnięcie głównego przycisku włącza urządzenie, co jest sygnalizowane wibracją i powitaniem wyświetlonym na ekranie. Wówczas przy pomocy dwóch pozostałych przycisków ustawiamy temperaturę, nagrzewanie rozpoczyna się zaś automatycznie.

Kolejne pozytywne zaskoczenie – AirVape XS nagrzewa się w ekspresowym tempie! Trwa to poniżej 30 sekund, co jest świetnym wynikiem – to dwa razy krócej niż np. PAX 2 Vaporizer i niemal tyle samo, co PAX 3. AirVape XS wibruje, gdy osiągnie ustawioną temperaturę – to bardzo wygodne, ponieważ można np. schować go do kieszeni i wyjąć dopiero gdy jest gotowy do użycia.

Technika brania wdechów w przypadku AirVape XS jest jedną z najprostszych z jakimi się spotkałem – wdechy mogą być szybkie lub wolne, absolutnie nie ma to żadnego znaczenia. Nawet krótkie wdechy dają całkiem sporo pary, natomiast dłuższe wdechy pozwalają na wypuszczanie naprawdę sporych jej kłębów. Jednym słowem – nawet ktoś, kto ma vaporizer w rękach po raz pierwszy w życiu, nie będzie miał najmniejszych problemów z obsługą AirVape XS. Warto też dodać, że AirVape XS jest sprzętem, który prawie wcale nie daje oporu przy wdechu, za co również należy mu się wielki plus. AirVape XS nieco się nagrzewa w trakcie inhalacji, jednak nigdy na tle by urządzenie trzymało się w dłoni niekomfortowo.

Jedyny czynnik pogarszający ocenę łatwości obsługi  odkryłem dopiero po pewnym czasie użytkowania. Chodzi mianowicie o wskaźnik poziomu naładowania baterii, który przestaje być wiarygodny, gdy bateria jest już nieco rozładowana. Zdarzyła mi się kilkukrotnie sytuacja, w której wskaźnik baterii pokazywał, że pozostało jeszcze 1/3 pojemności baterii, a tu nagle… bateria pusta i urządzenie się wyłącza. Nie jest to wielka wada, ale jednak jest.

Podsumowując, AirVape XS jest jednym z łatwiejszych w obsłudze waporyzatorów – zarówno jeśli chodzi o samą obsługę, jak i technikę brania wdechów. Jedyny minus w tej kategorii to wspomniane powyżej problemy z wiarygodnością wskaźnika naładowania baterii. Za łatwość użytkowania AirVape XS dostaje 90 punktów na 100.

Vapor

Jakość vaporu to kolejna kategoria, w której AirVape XS błyszczy. Co prawda komora grzewcza zlokalizowana jest tuż pod ustnikiem, jednak sam ustnik poza sitkiem posiada też specjalny system, który zmusza parę do pokonania kilku zakrętów zanim dotrze ona do naszych ust. Dzięki temu nawet przy 215 stopniach para była jedynie ciepła, nie była natomiast parząca, jak w przypadku Titan 2 Vaporizer  czy Focusvape. Wielki plus za ten sprytny patent – dzięki niemu para ma zawsze komfortową temperaturę, zaś na niższych ustawieniach temperatury jest ona idealnie gładka.

dsc_0656
W ustniku ukryty jest system chłodzący parę.

Komora grzewcza jest ceramiczna, ustnik zaś szklany – to teoretycznie najlepsze połączenie, jeśli chodzi o smak pary. W przypadku AirVape XS smak pary jest naprawdę świetny, i to nie tylko przez pierwszych kilka wdechów – pod tym kątem AirVape XS śmiało może konkurować z PAX 2 Vaporizer/PAX 3. Dopiero po 10-12 wdechach smak wyraźnie się pogarsza, co oznacza, że przez prawie całą sesję jest w  porządku. Co ciekawe, używałem AirVape XS na świeżym powietrzu przy temperaturze -20 stopni Celsjusza. Urządzenie potrzebowało nieco więcej czasu niż zazwyczaj, aby w pełni się rozgrzać, natomiast nie miało żadnych problemów z pracą w tak ekstremalnych warunkach pogodowych. Kolejny plus za to.

Produkcja pary również jest na świetnym poziomie – przy 190 stopniach pary jest już całkiem sporo, powyżej 200 stopni możemy zaś wypuszczać prawdziwe kłęby pary. Również w tym miejscu skojarzenie, jakie mi się nasuwa to PAX 2 Vaporier. AirVape XS produkuje sporo pary nawet przy krótszych wdechach, im zaś są one dłuższe, tym pary jest więcej. Również moc pary jest bardzo w porządku. Może nie zwala ona z nóg, jak w przypadku Sticky Brick czy Mighty, ale zdecydowanie daje radę. Wykorzystanie całej komory (0,2 g) w 190-195 stopniach Celsjusza daje w pełni zadowalające rezultaty.

Ogólnie rzecz biorąc vapor produkowany przez AirVape XS jest bardzo dobrej jakości. Jest smaczny, jest go dużo nawet na niższych ustawieniach temperatury i zawsze jest komfortowo schłodzony, co jest możliwe dzięki sprytnemu systemowi chłodzącemu, zlokalizowanemu pomiędzy komorą grzewczą a ustnikiem. Dopiero w ostatniej części sesji jakość pary spada – wówczas nabiera ona nieco smaku przypalonego popcornu i robi się trochę drapiąca po gardle. To jednak przypadłość praktycznie wszystkich vaporizerów bazujących na kondukcji, a takim urządzeniem właśnie jest, pomimo elementu konwekcji, AirVape XS. Za vapor AirVape XS dostaje 85 punktów na 100. 

Wydajność

Mówiąc o wydajnośi trzeba wspomnieć o komorze grzewczej AirVape’a. Jest ona  dość nietypowa, ponieważ jest owalnego kształtu, podczas gdy w większości przypadków komory są okrągłe. Kształt komory ma zapewniać równomierną waporyzację i trzeba przyznać, że faktycznie dobrze sprawdza się pod tym kątem – ABV faktycznie jest zawsze  idealnie równomiernego koloru, z czym np. sporo droższy PAX 2 Vaporizer radzi sobie nieco gorzej. Ciemnobrązowy kolor ABV świadczy to o skutecznym odparowaniu substancji aktywnych zawartych w ziołach.

dsc_0655
Komora grzewcza AirVape XS.

Dzięki elementowi konwekcji komory nie trzeba nabijać aż tak mocno jak w waporyzatorach całkowicie kondukcyjnych. Pozwala to na skuteczną waporyzację nawet nabijając zaledwie 0,15 g średnio zmielonych ziół. Mieląc drobniej zmieścimy 0,2 g, zaś mieląc drobniej i mocniej upychając zioła w komorze zmieścimy w niej nawet 0,25 g. Nabijając standardowe 0,2 g zazwyczaj udaje mi się uzyskać około 15 wdechów, co jest bardzo dobrym wynikiem. Inhalacja przy pomocy AirVape XS będzie więc pochłaniać mniej suszu niż w przypadku większości vaporizerów sesyjnych, których komora standardowo mieści ok. 0,3 g, a niekiedy i więcej. W dłużej perspektywie sprawia to, że AirVape XS jest bardzo wydajny, jeśli wydajność rozumieć jako oszczędność materiału.

AirVape XS skutecznie waporyzuje zioła i pozwala na zużywanie niewielkich ilości ziół, jednocześnie dostarczając dużych ilości pary. Para może nie powala na kolana jeśli chodzi o moc, mimo wszystko można jednak stwierdzić, że AirVape XS to wydajny waporyzator i w związku z tym za wydajność oceniam go na 85 punktów na 100.

Dyskrecja

AirVape XS jest jednym z bardziej dyskretnych vaporizerów. Produkuje on bardzo mało zapachu – może nie tak mało jak MFLB, jednak mimo wszystko mniej niż przeciętny vaporizer. W pomieszczeniach zapach jest wyczuwalny, jednak tylko przez kilka minut. Na świeżym powietrzu zaś zapach znika właściwie od razu.

dsc_0664
Porównanie AirVape XS Vaporizer (po lewej) i PAX 2 (po prawej).

Jeśli chodzi o wygląd, to AirVape XS również jest bardzo dyskretny. Urządzenie jest na tyle niewielkie, że bez problemu można je schować w zaciśniętej pięści. Jednak nawet gdy tego nie zrobimy, AirVape XS nie przyciąga spojrzeń ani nie wzbudza zainteresowania przechodniów – większość zapewne bierze go za zwykłego e-papierosa.

AirVape XS jest jednym z bardziej dyskretnych vaporizerów, a już szczególnie w kategorii vaporizerów sesyjnych. Za dyskrecję AirVape XS dostaje 90 punktów na 100.

Bateria

Bateria AirVape XS jest wbudowana (nie da się jej samodzielnie wymienić) i ma pojemność 1300 mAh. Dla porównania, bateria PAX 2 Vaporizer ma 3000 mAh, czyli znacznie więcej. Naładowana do pełna bateria AirVape XS pozwoliła mi na maksymalnie 5-6 sesji, czyli 25-30 minut ciągłej waporyzacji. Z jednej strony to dość krótko, szczególnie w porównaniu z urządzeniami takimi jak PAX 2, Mighty Vaporizer czy nawet Flowermate V 5.0s. Z drugiej strony, trudno mi sobie wyobrazić, nawet w przypadku osób sporo wapujących, aby 5 sesji w ciągu dnia było zbyt małą ich ilością. Jeśli jednak nasze potrzeby są większe – bez problemu naładujemy AirVape XS przy pomocy powerbanku, co jest możliwe dzięki złączu micro-USB. Warto dodać też, że bateria ładuje się bardzo szybko – od zera do pełna w około godzinę.

dsc_0648
Ładowanie odbywa się przez port micro-USB, co daje wiele możliwości: komputer, ładowarka ścienna, powerbank…

Z jednej strony bateria AirVape XS nie jest zbyt wielkiej pojemności, z drugiej strony pozwala ona na wykonania przynajmniej 5 sesji na jednym ładowaniu, co nie jest złym wynikiem. Niewielkie rozmiary AirVape XS trochę usprawiedliwiają niewielką pojemność baterii. Mimo wszystko jednak pewien niedosyt pozostaje. Za baterię AirVape XS oceniam na 70 punktów na 100.

Czyszczenie

Na pozór czyszczenie AirVape XS jest bardzo mało wymagające – czyszczenia wymaga komora grzewcza oraz ustnik. Komorę grzewczą wystarczy po każdej sesji przeczyścić  wyciorem, jej dokładne czyszczenie przy pomocy patyczka kosmetycznego nasączonego ISO jest konieczne BARDZO rzadko – po miesiącu intensywnego użytkowania i regularnego czyszczenia wyciorem komora mojego AirVape’a nie wymagała jeszcze bardziej drobiazgowego czyszczenia z wykorzystaniem alkoholu.

Szklany ustnik wystarczy  odmoczyć w alkoholu izopropylowym, podobnie sprawa ma się z systemem chłodzącym parę. Najwięcej problemów, szczególnie osobom o większych dłoniach, może sprawiać właśnie system chłodzący parę – składa się on z 3 BARDZO małych elementów. Tak jak  odmoczenie tych części nie jest ani trochę problematyczne, tak złożenia ich z powrotem w całość oraz (przede wszystkim) umieszczenie całego systemu chłodzącego parę z powrotem w silikonowej uszczelce pod ustnikiem wymaga nieco zręczności i cierpliwości.

dsc_0644
Części składające się system chłodzący parę są BARDZO małe.

AirVape XS nie wymaga czyszczenia często – ustnik i system chłodzący parę wymaga czyszczenia po około 15 sesjach. Można ten moment jeszcze bardziej odwlec, ale będzie to skutkować pogorszeniem smaku pary. Samo czyszczenie jest bardzo proste, jednak spora ilość bardzo małych elementów może przysporzyć nieco trudności niektórym użytkownikom. W kategorii „czyszczenie” AirVape XS oceniam na 80 punktów na 100.

Gwarancja

Jeśli chodzi o gwarancję to szczerze mówiąc jestem w ciężkim szoku. AirVape XS posiada DOŻYWOTNIĄ gwarancję producenta, jednak obowiązuje ona tylko jeśli urządzenia zamówimy ze strony producenta lub za pośrednictwem jednego ze współpracujących z nim dystrybutorów. Szczęśliwie tak się składa, że AirVape XS Vaporizer zakupiony w polecanym przeze mnie sklepie kwalifikuje się do dożywotniej gwarancji!

Dożywotnia gwarancja na vaporizer elektroniczny to prawdziwa rzadkość – oprócz AirVape XS taki rodzaj gwarancji posiada jedynie Grasshopper. MFLB również posiada dożywotnią gwarancję, jednak nie jest to vaporizer elektroniczny (tylko elektryczny) i tak naprawdę mało co może się w nim zepsuć. W przypadku AirVape XS dożywotnia gwarancja to prawdziwy skarb – jest ona najlepszym odbiciem niezwykle wysokiej jakości wykonania tego urządzenia oraz bardzo miłym gestem ze strony producenta. Za gwarancję AirVape XS otrzymuje więc 100 punktów na 100 możliwych – lepiej być nie może!

Ostateczny werdykt

AirVape XS jest w mojej ocenie jednym z najbardziej niedocenionych vaporizerów – a szkoda, bo to naprawdę świetny sprzęt! Jest mały, dyskretny, daje świetnej jakości parę i jest całkiem wydajny. Jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie, czego najlepszym potwierdzeniem jest dożywotnia gwarancja producenta – to prawdziwy rarytas wśród vaporizerów elektronicznych! AirVape XS, jak każdy waporyzator, posiada też wady, jednak w jego przypadku są one naprawdę drobne – przyczepić można się jedynie do nieco mało pojemnej baterii, mało wiarygodnego wskaźnika poziomu naładowania baterii i trudności związanych z czyszczeniem bardzo mały elementów, składających się system chłodzący parę. Gdyby pominąć te szczegóły, AirVape XS jest niemalże idealnym vaporizerem przenośnym, z pewnością jednym z najlepszych urządzeń typu sesyjnego. Jeśli chcesz kupić AirVape XS z dożywotnią gwarancją to polecam zrobić to w sklepie VapeFully.

Podsumujmy więc  AirVape XS vaporizer:

Pierwsze wrażenie – 95/100

Łatwość użytkowania – 90/100

Vapor – 85/100

Wydajność – 85/100

Dyskrecja – 90/100

Bateria – 70/100

Czyszczenie – 80/100

Gwarancja – 100/100

Ostateczny werdykt to 90 punktów na 100. AirVape XS to niezwykle łatwy w obsłudze wysokiej jakości vaporizer przenośny. Nie wymaga on nauki skomplikowanej techniki brania wdechów, przez co idealnie sprawdzi się dla osób dopiero zaczynających przygodę z waporyzacją. AirVape XS jest bardzo solidny (posiada dożywotnią gwarancję!), nagrzewa się bardzo szybko (20-30 sekund), jest wydajny i dostarcza bardzo dobrej jakości vaporu. Para jest chłodzona przez specjalny system do tego przeznaczony, dzięki czemu zawsze ma ona komfortową temperaturę. Możliwa jest też precyzyjna (z dokładnością do jednego stopnia) regulacja temperatury, na wyświetlaczu odczytamy także poziom naładowania baterii oraz czas pozostały do końca sesji.  Jeśli zestawimy to wszystko z bardzo konkurencyjną ceną to okaże się, że AirVape XS to jeden z najciekawszych modeli waporyzatorów dostępnych obecnie w sprzedaży! Gorąco polecam!

Przejdź do strony gdzie prezentowany jest w pełni AirVape XS Vaporizer. Jest to polecany przeze mnie sklep, w którym sam kupuję swoje waporyzatory.

VF-Vapomaniak

Autor recenzji:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent vaporizerów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się!

4 uwagi do wpisu “AirVape XS Vaporizer – recenzja

    1. Hej, tak, to jak najbardziej możliwe. Natomiast generalnie polecam korzystać z tej funkcji tylko wtedy kiedy jest to absolutnie konieczne, np. bateria wyładuje się w połowie inhalacji i podpinasz powerbank/ładowarkę. Generalnie ładowanie baterii gdy jest mocno rozgrzana niezbyt dobrze jej służy, więc choć taka funkcja jest to polecam używać jej raczej sporadycznie niż regularnie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s