Blog

DaVinci MIQRO Vaporizer – pierwsze wrażenia

DaVinci MIQRO Vaporizer – pierwsze wrażenia 26 listopada 201813 komentarzy

Poznajcie DaVinci MIQRO Vaporizer – najnowsze dzieło producenta kultowego DaVinci IQ. Pełna recenzja MIQRO już wkrótce, tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z moimi pierwszymi wrażeniami z użytkowania tego waporyzatora.

DaVinci MIQRO miałem w ręku po raz pierwszy w czerwcu 2018, podczas targów Mary Jane Berlin – pokazały mi go dziewczyny z DaVinci, jednocześnie zobowiązując mnie do zachowania dyskrecji – było to ładnych kilka tygodni przed oficjalnym ogłoszeniem nadchodzącej premiery tego urządzenia. Ciężko jednak mając z urządzeniem do czynienia przez zaledwie 15 minut wyrobić sobie opinie na jego temat.

Swoją jednostkę DaVinci MIQRO Vaporizer dostałem dopiero we wrześniu – już po oficjalnej premierze w USA, ale sporo przed premierą europejską, zaplanowaną na listopad 2018. Przejdźmy teraz do tego, co zapewne interesuje Was najbardziej – czym model ten różni się od DaVinci IQ oraz jakie są moje wrażenia z jego użytkowania.

IMG_2176

DaVinci MIQRO wygląda bardzo podobnie do IQ (niemal identycznie), jest natomiast jeszcze mniejszy – jest jedynie nieznacznie większy (a konkretnie grubszy) od standardowej zapalniczki. Jest więc naprawdę bardzo, bardzo mały i sporo mniejszy od IQ – jednym mniejszym znanym mi vaporizerem jest MFLB. Mimo niezwykle małego rozmiaru MIQRO wyposażony jest w wymienną baterię – tyle, że również bardzo małą. Wygląda w sumie jak bateria 18650 przecięta na pół 😉 Jakość wykonania stoi na bardzo wysokim poziomie. W zestawie, który otrzymałem znajduje się zapasowa bateria, karta-grinder i sporo innych akcesoriów. Więcej na ten temat dowiecie się z pełnej recenzji DaVinci MIQRO, która ukaże się całkiem niedługo.

IMG_2179
Bateria MIQRO to niemal dokładnie połowa standardowej baterii 18650.

A jak wrażenia z użytkowania? To niesamowite, ale DaVinci MIQRO, pomimo swoich gabarytów, dostarcza pary niemal identycznie jak DaVinci IQ – równie smacznej, równie gładkiej i równie treściwej. Wrażeniem inhalacji są więc niezwykle pozytywne. Do dyspozycji mamy te same tryby inhalacji co w IQ, tyle że smart paths są odgórnie zdefiniowane – nie ma możliwości ich zdefiniowania w aplikacji, ponieważ MIQRO z nią nie współpracuje. Jedyna bolączka MiQRO to żywotność baterii – w pełni naładowana pozwala na ok. 30 minut ciągłej pracy. To mało, ale w zestawie Explorer’s Collection są 2 baterie.

IMG_2178
Komora jest zdecydowanie mniejsza niż w IQ.

Komora DaVinci MIQRO jest zdecydowanie mniejsza niż w DaVinci IQ, dzięki czemu model ten jest zdecydowanie bardziej oszczędny, z drugiej jednak strony – jest przeznaczony raczej zdecydowanie do użytku jednoosobowego. Więcej na temat MIQRO dowiecie się już wkrótce. Wcześniej jednak możecie spodziewać się recenzji Boundless Tera 😉

Waporyzacja ziół leczniczych

Autor:

vapo3

VapoManiak, wielki fan waporyzacji, kolekcjoner i  niezależny recenzent waporyzatorów. Masz pytanie? Napisz do mnie lub zostaw komentarz – odezwę się! Zapraszam też na grupę na Facebooku: Waporyzacja Ziół Leczniczych, gdzie otwarcie dzielę się swoją wiedzą i odpowiadam na bieżące pytania. 

13 comments

  1. Co teraz warto kupić w okolicach 500 zł? Mój grasshopper wróci pewnie wiosną do tego czasu przydałoby się coś elektrycznego. Zależy mi na wydajności oraz możliwości przerwania waporyzacji w każdym momencie. Poleć coś 🙂

    1. Sprawdź sobie moje recenzje XVape Fog i Fenix Mini, oba są bardzo dobre i w okolicach 500 zł. W obu inhalację można przerwać bez istotnych strat. Daj znać gdybyś miał jakieś pytania do tych sprzętów 🙂

      1. No właśnie znam z recenzji te sprzęty i miałem nadzieję, że polecisz coś nowszego 🙂 A te dwa to jak można porównać? Tzn. co można powiedzieć o różnicach między nimi?

          1. Fog radzi sobie z koncentratami bardzo dobrze, Fenix Mini choć ma wkład na koncentraty to nie radzi sobie z nimi w ogóle. Dużą przewagą Fog jest wymienna bateria oraz moc pary. Fenix Mini jest z kolei dużo wygodniejszy w czyszczeniu.

  2. Ostatnie pytanie 🙂 Przetestowałeś już wiele sprzętów – jak teraz wypada grasshopper w porównaniu z tymi nowocześniejszymi waporyzatorami? Nadal jest „premium” nie tylko z ceny?

      1. Są inne – pod niektórymi względami lepsze, pod innymi mu znacznie ustępują. Oba te sprzęty to inna kategoria – mimo wszystko budżetowa. Ale to bardzo solidne sprzęty, patrząc pod kątem stosunku jakość/cena – nawet bardziej opłacalne od GH.

    1. Grasshopper jest świetny, ale tylko dopóki działa. Ale tak, nadal jest premium, szczególnie jeśli chodzi o jakość pary. Ja natomiast straciłem wiarę w ten sprzęt z racji na jego awaryjność połączoną ze słabą obsługą serwisową.

  3. Czy przy ograniczonym budżecie warto dopłacić do IQ MIQR czy lepiej zdecydować się na XVape Fog? Póki co używam Vap Cap M i jestem mega zadowolony, ale czasem irytuje konieczność używania palnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *